7 listopada 2011, 17:23
Co wiecej tylko jeden z tych hobbystow kupowal sobie lepsze jedzenie bo reszta to byle tanie zarcie(taniej = wiecej na wino) Wiem bo kumpela moja pracowala w ow sklepie i jak wracalem na urlop do PL to sie dotrzymywalo towarzystwa.
Nie bede sie wypowiadal na temat ludzi w moim wieku(24), ale jak powiedzialem kumplom z podstawowki, ze sie nigdy nie najebalem tak zeby rzygac pod plotem i, ze nasze wiejskie dziewczyny nigdy nie mialy ze mna do czynienia(w sensie nie wbijalem sie z ktoras do lasu czy do kanciapy w barze) to mnie wysmiali.
U mnie(teraz zaznacze wyrazniej) wszystko sie kreci wlasnie w kolo wojtek do soboty. W tygodniu aby jakos przebolec szkole/prace(jedyny zaklad pracy to tartak) a w sobote wbic sie do miasteczka na dyskoteke ew juz w piatek.
Lato to grzyby/jagody i to samo. Najlepsze jest to, ze kumpel mi sie zali "odcieli mi prad bo nie zaplacilem 150 zl za rachunek" a na drugi dzien stwierdzil ze prawie dwa razy tyle wydal na dysce.
Poza tym u nas zapomnij o kibicowaniu na powaznie...kazdy tam kogos lubi glownie Barce i Inter, a jak ktos(ja dla przykladu) paraduje w koszulce ukochanego klubu(ja akurat w koszulce Lee Young Pyo) to jest wytykany palcami. Jak kumpel sie spytal ile dalem za koszulke to mnie wysmial bo moglby za to 3 tygodnie balowac. Hobby owszem, ale tylko typu dyskoteka, latwe dziewczyny i "good stuff" jesli wiesz co mam na mysli
Juz nie mowie o tym, ze jakbym przy nich powiedzial "techno to shit" posluchajcie sobie 50 sec to mars czy nawet naszej rodzimej Apteki to bylbym na tapecie wszystkich jako idiota, debil, pedal etc
A internet powiadasz, kanalizacja. Nie ma u nas kanalizacji kazdy ma swoje szambo i na wlasna reke wypieprza gdzies na pola(tylko Ci bogacze co sie pozjezdzali to maja swoje prywatne z oczyszczalnia etc)
Internet tylko od TPSA gdzie telefon ma tylko 7 max 9 rodzin, a wies liczy na oko 500 mieszkancow