23 października 2011, 18:09
mosaj napisał(a):uff, mieliśmy trochę szczęścia, styl niezbyt ciekawy, ale najważniejsze, że 3 pkt jadą do Londynu, pod koniec sezonu mogą okazać się bezcennebrawa zwłaszcza dla VdV, jak dla mnie to on bardziej zasługuje na grę niż Defoe i dziś to udowodnił
Good job!
Mi się wydaję że właśnie presja z ławki Defoe sprawiła że VdV znowu zaczął ładować bramki, wie że jak tylko spuści z tonu to da Harremu pretekst żeby w wyjściowej jedenastce zagrał Defoe. A dwoma bramkami nie daje Harremu wyjścia