City vs. Spurs
179 wpisów · 23574 odsłony
22 stycznia 2012, 15:30
Ten pojebany Balotelli powinien wylecieć za kopnięcie Parkera ale świetny sędzia nawet kartki mu poskąpił. Bez jednego zawodnika City widząc naszą postawę w meczu nie atakowali by tak śmiało i 1 punkt byłby minimum jakie byśmy osiągnęli. A tu pudło na pustą, potem karny i punkt chuj strzelił. Sorry za przekleństwa, ale inaczej nie mogę.
22 stycznia 2012, 15:31
Nie mam wiekszej pretensji do Defoe ze spudłował, ta piłka szła za szybko pod chujowym kątem a Jermaine biegł za wolno lub też nie dał rady biec szybciej. Najwieksze pretensje mam do chujka łysej pały zwanej sędzią o inicjałach HW który jak zwykle udowadnia że powinien sie udać do lekarza od oczu - Pepe, sorry Balotelli, powinien zostac wyrzucony na zbity ryj z boiska. Koniec kropka. Mam nadzieje ze FA mu przyjebie porzadne zawieszenie na 6 meczów na przykład, ale akurat nam to pomoże jak kurwa umarłemu kadzidło. Sfrajerzyliśmy sie troche, ale z taką nie boje sie nikogo w PL (tu zgadzam sie z przedmówcą).
22 stycznia 2012, 15:34
Ozzy napisał(a):8 punktów teraz do City. Odbiją się czkawką takie mecze jak ze Stoke czy z Wolverhampton. Niestety. Sędzia i Defoe popełnili największe błędy. King niestety też zagrał słabo. Pozyskać kogoś definitywnie i Defoe OUT. Myślę, że Pav by to spokojnie strzelił
z tym że Pac bo to SPOKOJNIE ustrzelił to trochę Cie poniosło
22 stycznia 2012, 15:38
Ciężko powiedzieć czy Defoe mógł zrobić coś więcej. Robił wszystko żeby sięgnąć piłki, udało mu się ale ledwo co, czubkiem buta. Wbrew pozorom to była przejebanie ciężka sytuacja. Najłatwiej powiedzieć że zjebał i zwyzywać go od kutasów. Ja też się zdenerwowałem bo to była piłka meczowa. City by nawet nie miało czasu na jakąś reakcję.
Generalnie po wepchnięciu drugiego gola przez Lescotta chyba tylko 11 osób na świecie wierzyło w to że można jeszcze coś ugrać w tym meczu i w zasadzie jakby nie błąd Savicia to pewnie skończyło by się 2:0, mecz bez historii. Od tej bramki do 90 minuty pokazaliśmy ogromny charakter, ale w doliczonym czasie udowodniliśmy, że na walkę o mistrzostwo w tym sezonie jesteśmy jeszcze troszkę za słabi. Szkoda, bo po takim przebiegu meczu niedosyt jest ogromny. Z nieba do piekła w 2-3 minuty...
Generalnie po wepchnięciu drugiego gola przez Lescotta chyba tylko 11 osób na świecie wierzyło w to że można jeszcze coś ugrać w tym meczu i w zasadzie jakby nie błąd Savicia to pewnie skończyło by się 2:0, mecz bez historii. Od tej bramki do 90 minuty pokazaliśmy ogromny charakter, ale w doliczonym czasie udowodniliśmy, że na walkę o mistrzostwo w tym sezonie jesteśmy jeszcze troszkę za słabi. Szkoda, bo po takim przebiegu meczu niedosyt jest ogromny. Z nieba do piekła w 2-3 minuty...
22 stycznia 2012, 15:47
Zaop napisał(a):Panowie, winicie Defoe, ale Adebayor nigdy nie zdążyłby do tej piłki, którą strzelił Defoe
Oczywiście że winimy Defoe, bo to jego wina! Jak napastnik nie potrafi strzelić takiej bramki to za co bierze pieniądze! Ade nie było na boisko, więc gdybać to można o każdym. Defoe jest mały i szybki to jego atuty kto jak kto ale on powinien to strzelić po to był na boisku!
22 stycznia 2012, 15:50
varba napisał(a):Oczywiście że winimy Defoe, bo to jego wina! Jak napastnik nie potrafi strzelić takiej bramki to za co bierze pieniądze! Ade nie było na boisko, więc gdybać to można o każdym. Defoe jest mały i szybki to jego atuty kto jak kto ale on powinien to strzelić po to był na boisku!
Zgadzam się
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.