Liverpool
51 wpisów · 7931 odsłon
11 października 2010, 09:23
Na pewno Comolli jest w stanie wynaleźć lepszych piłkarzy niż Redknapp, ale czy będą oni lepsi w Spurs, to już dyskusyjne. Wenger, Ferguson, chyba też Ancelotti mają decydujące zdanie na temat tego jakich piłkarzy klub sprowadza. Trudno powiedzieć, ze im się to nie sprawdza. Całkiem nieźle działało to w AV, ale na koniec okazało się, że O`Neill wydawał jednak zbyt dużo (grubo ponad 100 mln funtów wydal na transfery), a osiągnięć żadnych. Do czasu nieźle wyglądało to w Evertonie, ale ostatnio widać, że potrzebują czegoś nowego. Wracając do tematu głównego, czyli LFC, to wygląda na to, że Benitez również się pogubił. U nas wyszło, że najlepsze efekty przyniosła współpraca Redknapp+Levy. Raz, że nie wydajemy dużo, dwa są efekty, choć oczywiście mogą być to tylko jednorazowe rzuty. Nie wiem w sumie jak to jest, zastanawiam się.
11 października 2010, 09:52
11 października 2010, 11:13
Gość
11 października 2010, 13:47
11 października 2010, 13:59
11 października 2010, 14:36
11 października 2010, 14:57
11 października 2010, 16:01
Gość
11 października 2010, 16:26
11 października 2010, 18:51
"
Nie wiem skąd to przekonanie, że głównym celem było mistrzostwo??
11 października 2010, 22:36
Nie wiem jakie to jet podejście, ale mistrzostwo (szczególnie dla LFC) zawsze jest celem, a trener zawsze bierze odpowiedzialność.
12 października 2010, 00:11
MARCUS napisał(a):Co do pierwszych 3 zawodników to już pisałem. Ogólnie to róznica jest taka, że Yossie był kluczowy w LFC, a w Chelsea ławkowicz.
"roblem Marcus jest taki, że na koniec właśnie przy dużym udziale Beniteza zszedł poniżej poziomu." To znaczy mam rozumieć, ze jak mu raz nie wyszło to już znaczy , że się pogubił? Mimo, że kołderka była od dawna sztukowana , a itak za krótka? Hm.... Tak też mozńa spojrzeć. Jak dla mnie to przedstawiasz "rasowe" angielskie podejście. Chodzi mi głównie o reprezentację. Założenie jest takie, że jesteśmy zajebiści, mamy świetnych zawodników, genialną ligę i tylko nie możemy trenera dopasować. Taaa, jasne, a świstak siedzi i zawija
Nikt nie wpada na to, że może trzeba się zastanowić nad stanem posiadania, lepiej Capello zrugać. Cały świat się uśmiecha, ale co tam, my mamy rację. NO fakty mówią same za siebie. Tak samo z Tobą. Nie patrzysz na to ,że się przez TYLE LAT udawało. Ważne, że się nie udało. "
roblem Marcus jest taki, że na koniec właśnie przy dużym udziale Beniteza zszedł poniżej poziomu.' ten wniosek mnie "dobija".
Nie wiem skąd to przekonanie, że głównym celem było mistrzostwo??
Ciekawi mnie strasznie fakt, dlaczego ludzie nie mieszkający w Anglii mają więcej do powiedzenia o Anglikach niż Ci co przebywają z nimi na co dzień. Skoro Sven zarabiał połowę tego co Capello i kończył mistrzostwa minimum w ćwierćfinale to masz prawo oczekiwać od najlepiej opłacanego trenera że zrobi coś więcej, skoro się ceni na więcej to jego umiejętności powinny być większe. To chyba logiczne. Nie wiem skąd wziąłeś fakt że wszyscy obwiniali Capello, bo ja byłem na miejscu i największe baty zebrali piłkarze. Rooney w szczególności, Cole, Lennon, Terry za krytykę trenera zebrał niezłe "recenzje". Heskey nikt na oczy nie chce już widzieć w koszulce Anglii. Jedyne co słyszałem o Capello to po co mu płacić takie pieniądze skoro nie może osiągnąć więcej niż przeciętny angielski trener. Alan Shearer (rasowy anglik) powiedział że jak Capello nie da rady to czas zastanowić się nad jakością piłkarzy i szkolenia młodzieży w Anglii. Odpowiadając na pytanie skąd przekonanie że celem było zdobycie mistrzostwa. Ponieważ pan Benitez na początku sezonu w wywiadzie do sky sport powiedział że jego celem jest zdobycie mistrzostwa Anglii bo fani Liverpoolu czekali na to bardzo długo. Taka wypowiedź może nakierować, że chodziło o mistrzostwo!
Gość
12 października 2010, 06:56
12 października 2010, 09:26
Aapa przecież spór jest widoczny gołym okiem. Ja widzę, masę "plusów" Beniteza, ty widzisz "pogubienie". Ja widzę, że raczej on caly ten bałagan wlókł do przodu, wręcz wprowadzał 'ordung". Ja pogubienia nie dostrzegam, a do tego uważam, za niesprawiedliwe określenie jego praacy w LFC zaczynając własną opinie od wspomnianego pogubienia. Dlatego właśnie o to pytam, chyba na tym polega dyskusja?
A co do majstra...hm... a co ma mówić, że utrzymanie, że LE?? Tylko skoro to było priorytetem, wielkim utęsknieniem, to dlaczego co roku praktycznie grali we wszystkich mozliwych pucharach jak najdłużej? Nie daje to nic do mysłenia, że może trzeba się zabezpieczyć we wszelaki możliwy sposób, zeby jednak trochę gotówki zarobić?? Myślę, że mistrzostwo to była możliwość, a nie konieczność. Wiecie kiedyś Engel tez jechał po mistrozstwo świata, bo skoro jestesmy na turnieju i gra się o .....
12 października 2010, 14:34
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.