Spursmania.org

Forum · Premier League

Spurs - Everton

264 wpisy · 29077 odsłon

Hades

7 kwietnia 2013, 21:32

Nie wiem czemu się czepiacie zejścia Dembele. Pewnie jest zmęczony, bo haruje jak wół, a dodatkowo Hudd zagrał całkiem nieźle. Miał jedną stratę głupią, ale poza tym wniósł jakieś życie z tymi przerzutami. Ja osobiście liczę na powrót świetnego Tottenhamu na końcówkę sezonu z Lennonem, Balem, Kaboulem i bez Gallasa. Poza tym Arsenal gra jeszcze z Evertonem i United, co na pewno łatwą wygraną nie będzie. Teraz, w końcówce sezonu klub jak Sunderland, Wigan czy QPR będą stawiały wielki opór, więc nie da się wszystkiego przewidzieć. Trzeba liczyć na naszych i trochę szczęścia.

Marcin108

8 kwietnia 2013, 06:42

Hades napisał(a):
Nie wiem czemu się czepiacie zejścia Dembele. Pewnie jest zmęczony, bo haruje jak wół, a dodatkowo Hudd zagrał całkiem nieźle. Miał jedną stratę głupią, ale poza tym wniósł jakieś życie z tymi przerzutami. Ja osobiście liczę na powrót świetnego Tottenhamu na końcówkę sezonu z Lennonem, Balem, Kaboulem i bez Gallasa. Poza tym Arsenal gra jeszcze z Evertonem i United, co na pewno łatwą wygraną nie będzie. Teraz, w końcówce sezonu klub jak Sunderland, Wigan czy QPR będą stawiały wielki opór, więc nie da się wszystkiego przewidzieć. Trzeba liczyć na naszych i trochę szczęścia


nawet jeśli zaczniemy wygrywać, w co nie tracę wiary, to trzeba liczyć na niesamowite szczęście że Arsenal będzie gubić punkty - a za bardzo nie mają z kim - z United, którzy już myślami są na wakacjach? z QPR, które już praktycznie nie ma o co grać? Z Fulham, które też nie ma o co grać, albo z Wigan na Emirates? Daliśmy ciała z Liverpoolem i z Fulham u siebie. Na tą nierówną końcówkę sezonu to my powinniśmy mieć kilka punktów przewagi, żeby mieć miejsce na jakąś wpadkę. Niestety tak nie jest. I nie mówcie, że "bez Bale'a nic nie znaczymy" bo to nieprawda i to było widać w tym meczu. Jakbyśmy wygrali 3:2 to każdy by i przyznał rację.

PatricziwwersjiBeta

8 kwietnia 2013, 10:38

Spokojnie. Arsenal gra z Evertonem więc na pewno nie będą mieli spacerku. I tak wszystko rozstrzygnie się w meczu z Sunderlandem.

Mecz Big Toma by 442: http://okonski.blog.onet.pl/files/2013/04/huddlestoneeverton.png Na prawdę był to jego najlepszy mecz w sezonie i dał dobrą zmianę ;)

Widzieliście AVB na konferencji? Normalnie był poirytowany, może w końcu skończył gadać o mentalności zwycięzcy? ;p

varba

9 kwietnia 2013, 10:00

Marcin108 napisał(a):
nawet jeśli zaczniemy wygrywać, w co nie tracę wiary, to trzeba liczyć na niesamowite szczęście że Arsenal będzie gubić punkty - a za bardzo nie mają z kim - z United, którzy już myślami są na wakacjach? z QPR, które już praktycznie nie ma o co grać? Z Fulham, które też nie ma o co grać, albo z Wigan na Emirates? Daliśmy ciała z Liverpoolem i z Fulham u siebie. Na tą nierówną końcówkę sezonu to my powinniśmy mieć kilka punktów przewagi, żeby mieć miejsce na jakąś wpadkę. Niestety tak nie jest. I nie mówcie, że "bez Bale'a nic nie znaczymy" bo to nieprawda i to było widać w tym meczu. Jakbyśmy wygrali 3:2 to każdy by i przyznał rację


Jakbyśmy wygrali 3:2 to pokazalibyśmy odrobinę charakteru. Ja zawsze śmiałem się z teorii "one man team" ale po tym się poznaje klasowe drużyny, że potrafią wygrywać wyrównane mecze, a u nas to bywa różnie. Bale przechylał szalę na naszą korzyśćw takich meczach, dlatego byliśmy tak wysoko w tabeli. Piłkarze mieli mecz żeby udowodnić, że bez Bale'a też potrafią wygrywać, a nie wygrali. Dali ciała w obronie, pozwolili strzelić Evertonowi dwie bramki na własnym terenie, to musiało się tak skończyć

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Nie pamiętam hasła