Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Spurs vs. WHU

Forum dyskusyjne » Premier League » Spurs vs. WHU
22 lutego 2015, 14:26
Walu napisał(a):
65 minut graliśmy beznadziejnie, bramka Kane ze spalonego poderwała nas do walki. Ostatnie 25 minut to totalna dominacja i gdyby nie fantastyczny mecz Adriana (a jakże!) mogliśmy strzelić jeszcze więcej. WHU mimo, że stracili prowadzenie w 96. minucie to powinni doceniać ten remis. Kartka dla Noble jak dla mnie oczywista. Są sędziowie nawet w lidze angielskiej, którzy za taki wślizg od tyłu w momencie kiedy nie miał najmniejszych szans trafić w piłkę pokazali by od razu czerwień. Bramka na 2:0 ze spalonego i to oczywistego, dużo większego niż Kane. Valencia skoczył do piłki i zabrakło mu raptem kilka cm żeby jej dosięgnąć, nie rozumiem jakim cudem sędzia mógł zintrepretować takie zachowanie jako nie branie udziału w akcji i nie absorbowanie uwagi Llorisa. Wielbłąb niewiele mniejszy niż nieuznana bramka Vertonghena do pustej bramki. Szkoda, że sędziowie spalone gwizdali dzisiaj tylko w jedną stronę.

Mecz ogólnie słaby, ale po raz kolejny pokazujemy, ze walczymy do ostatnich sekund, to już 16. unkt zdobyty przez nas w meczu, w którym przegrywaliśmy. Po bramce na 2:0 chyba tylko meczowa 18. i Poch wierzyli w to, że da się urwać jakieś punkty.

Zostajemy w walce o top 4 i choć wynik nie spełnił oczekiwań, to jestem z naszych kogutów bardzo dumny! Bez serii zwycięstw w lidze niestety miejsce w czwórce będzie bardzo ciężkie do wywalczenia, najlepiej byłoby zacząć tę serię w meczu ze Swansea, a później ograć United na Old Traford, czyli terenie, który ostatnio bardzo nam leży. koguty w tym sezonie już nie raz pokazały, że potrafią się zmobilizować na takie mecze.

Na koniec jeszcze jedno. Kane nie powinien strzelać rzutów karnych, choć dzisiaj chyba nie miał wyboru, nasi zawodnicy od razu po odgwizdaniu jedenastki nie zostawili wątpliwości kto będzie strzelał podbiegając do niego i błagając go o skuteczną egzekucję :) 2 strzelona na 5 strzelanych to bardzo słaby wynik.

Nareszcie wrócił stary, dobry Tottenham, który potrafi wpakować się a najgorsze gówno, a później się z niego wydostać. Chce się to oglądać! COYS!


Polać mu! :D
W sumie, to dzisiaj nie miał kto wykonywać.
Ale co do tego, że tylko podstawowa 18 wierzyła w urwanie punktów to trochę przesada :D Ja wierzyłem do 92 minuty w zwycięstwo :P Aczkolwiek zacząłem mieć wątpliwości do 70 minuty co do tego, czy chłopaki w to wierzą :D
22 lutego 2015, 14:34
iZgone napisał(a):
Polać mu! :D
W sumie, to dzisiaj nie miał kto wykonywać.
Ale co do tego, że tylko podstawowa 18 wierzyła w urwanie punktów to trochę przesada :D Ja wierzyłem do 92 minuty w zwycięstwo :P Aczkolwiek zacząłem mieć wątpliwości do 70 minuty co do tego, czy chłopaki w to wierzą :D


Nie no, jak im Rose wpakował, to też uwierzyłem w zwycięstwo, tym bardziej, ze już od dłuższego czasu gnietliśmy niemiłosiernie, mam na myśli dokładnie moment w którym Sakho strzela na 2:0. Po 20 minutach okropnej w naszym wykonaniu drugiej połowy. Gra się kompletnie nie kleiła i nic nie wskazywało na to, ze jeszcze jakieś punkty możemy zdobyć. Chłopaki pokazały ogromny charakter!
22 lutego 2015, 14:44
Kane to teraz właśnie powinien strzelać karne bo chyba zaczyna się włączać o koronę
22 lutego 2015, 14:45
Jak można tak bluzgac Lamele który był dzisiaj najlepszy na boisku. Chyba jako jedyny w całeh drużynie przez cały mecz nie zanotował debilnej straty, szarpal do przodu, walczył (jak zwykle). Tragiczny dzisiaj Dembele i Mason nie pokazali nic, zero, null oprócz fatalnych podań i załatwienia bramki na 1:0 dla whu. Nie mowie ze Lamela zagrał jak Maradona ale na tle całej drużyny zdecydowanie się wyróżniał. Nikt nie wspomni o Townsendzie który tylko szybko biegał i zazwyczaj tracił następnie piłkę.
22 lutego 2015, 14:52
Mateuszek napisał(a):
Kane to teraz właśnie powinien strzelać karne bo chyba zaczyna się włączać o koronę


W dupie mam jego koronę. Może nie strzelić ani jednej bramki do końca sezonu jeśli tylko wejdziemy do top 4. Jak wygra króla strzelców to fajnie, ale to jest piątorzędna sprawa. Karne ma strzelać ktoś kto, kto robi to pewnie, czyli Townsend.

dzejkob napisał(a):
Jak można tak bluzgac Lamele który był dzisiaj najlepszy na boisku. Chyba jako jedyny w całeh drużynie przez cały mecz nie zanotował debilnej straty


U kiddin'me? :rotfl:
22 lutego 2015, 15:00
Prawdę mówisz z tym że powinien strzelać kto strzela je pewnie. Pytanie czy ten klub jest w stanie wejść do top 4? Znając życie jak już to zrobi to LE wygra Liverpool który będzie za top 4 i dalej wiadomo :blee: Nie wiem co się stało z ta drużyną która jeszcze parę tygodni temu ostro napierdalała nawet jak straciła gola. Tutaj znowu siadamy po stracie albo jak strzelimy. Piękny prognostyk
22 lutego 2015, 15:13
Walu napisał(a):
U kiddin'me?

Nie, a ty?

Wasz problem polega na tym ze po fatalnym początku Lameli w naszym zespole gdzie dawał dupy na całej linii oczekujecie ze nagle zacznie grać jak Ronaldo. I dlatego gdy zagra po prostu niezłe spotkanie wasze oczekiwania wciąż są niespełnione i wieszacie na nim psy. Tak to widzę.
22 lutego 2015, 15:21
dzejkob napisał(a):
Nie, a ty?
:rotfl: To ja podziękuję za takiego zawodnika meczu i mam nadzieję, że w innym klubie zrobi tyle dobrego, co dzisiaj dla nas. Typ spowalnia grę, potyka się o własne nogi, w końcowej fazie przegrywa pojedynki 1 na 1, traci piłkę, a nawet często ma problemy z jej przyjęciem. Zupełnie czegoś innego po nim oczekiwałem. Zdecydowanie wolę oglądać kogoś innego na jego pozycji.
22 lutego 2015, 16:38
dzejkob napisał(a):
Jak można tak bluzgac Lamele który był dzisiaj najlepszy na boisku. Chyba jako jedyny w całeh drużynie przez cały mecz nie zanotował debilnej straty, szarpal do przodu, walczył (jak zwykle). Tragiczny dzisiaj Dembele i Mason nie pokazali nic, zero, null oprócz fatalnych podań i załatwienia bramki na 1:0 dla whu. Nie mowie ze Lamela zagrał jak Maradona ale na tle całej drużyny zdecydowanie się wyróżniał. Nikt nie wspomni o Townsendzie który tylko szybko biegał i zazwyczaj tracił następnie piłkę


30 mln po to, żeby zawodnik walczył? Naprawdę właśnie po to go ściągaliśmy, żeby jarać się tym, że facet biega? Jak dla mnie Lamela był dzisiaj koszmarny, przewracał się na boisku, niecelnie podawał, tracił piłki, potykał się o własne nogi, był nieskuteczny i nieefektywny, nie wybiegał do piłek, a te jego rzuty wolne czy rożne to wołają o pomstę do nieba. Rzeczywiście w odbiorze był dużo bardziej skuteczny, ale czy to jest jego zadanie? Wydaje mi się, że to ofensywny zawodnik, który powinien ładować bramki i kreować sytuacje. Tymczasem przez 2 lata zobaczyliśmy z jego strony jednego gola i nie więcej niż 5 asyst.

Na jego szczęście dzisiaj zawiódł cały zespół i krytyka nie powinna spaść tylko na niego, ale na całą drużynę. Szczerze mówiąc ciężko jest mi pochwalić kogokolwiek, bo według mnie zawiódł po prostu każdy. Prym w chujowości wiedli moim zdaniem Lamela, 1000, Vertonghen i Dembele. Aczkolwiek po rozmowie z Trzaskalem, doszedłem do wniosku, że to była faktycznie dobra robota tego grubasa z ławki West Hamu, który zupełnie nie dał przestrzeni Belgowi i ten nie miał jak wykonywać swoich efektownych i efektywnych ruchów. Jest to też wina Ligi Europy, która rozgrywana w czwartki męczy zawodników. Nasi nie byli wypoczęci i zostaje pytanie dla chłopaków: odpuszczać Ligę Europy i skupić się na lidze i finale Pucharu Ligi, czy walczyć o Warszawę. Z pewnością możliwość obejrzenia Tottenhamu w stolicy jest kusząca, jednak czy możliwa?
22 lutego 2015, 17:24
Jeżeli któreś rozgrywki mielibyśmy odpuścić, to z bólem serca ligę. Notorycznie gubimy punkty, mamy problemy z drużynami, które oddają nam inicjatywę, ponadto o TOP4 walczy poza nami (nie wliczając Chelsea i City) 5 drużyn. Zaraz się okaże, że jeszcze Liverpool przeskoczy nas w tabeli. LE jest chyba jedyną nadzieją na grę w przyszłym sezonie w LM, choć i tutaj czeka nas trudna przeprawa. Po ewentualnym przejściu Fiorentiny wystarczy trafić na Liverpool, który ostatnio nam nie leży i już nasze szanse spadają.
22 lutego 2015, 18:12
przyłączam się do obrońców lameli. dla mnie do zmiany ewidentnie jest mason. to jest zawodnik co najwyżej poprawny w przeciwieństwie do bentaleba, który z meczu na mecz podoba mi się coraz bardziej
22 lutego 2015, 18:38
Akurat Ty smackey zawsze broniłeś Lameli bez względu na chujnie jaką grał.
22 lutego 2015, 19:30
Dziś prawdę mówiąc gorszy mecz Lameli ale reszta tez nie zachwycała i cudem uratowany punkt. Teraz najważniejsze żeby zapomnieć o WHU strzelić bramkę w czwartek i zachować czyste konto dające awans. Jeśli chodzi jeszcze o dzisiejszy mecz to postawa kibiców wychodzących ze stadionu o których zresztą wspomniał krzysiek http://www.mateball.com/p/1809/kibice-drugiej-kategorii też mnie irytuje
22 lutego 2015, 21:12
mruz napisał(a):
zachować czyste konto dające awans.


Przepraszam Pana, pomylił pan fora klubowe :D
22 lutego 2015, 21:13
Chyba dwa lata temu bylo podobnie. Wygralismy z Arsenalem, wyprzedzilismy ich w lidze, a potem spuscilismy noge z gazu na chwile, dwie wtopy, jakies remisy i sezon skonczyl sie na 5 miejscu. Oby teraz chlopaki sie podniesli z tych glupio straconych punktów i cos sensownego do konca sezonu pokazali. A najlepiej byloby zaczac od wygrania w COC.
22 lutego 2015, 23:25
Oglądając mecz zastanawiałem się czy znów naszą słabą grę zwalimy na LE. I widzę, że pojawiają się głowy iż LE powoduje, że nie gramy dobrze w lidze. W ostatnim meczu z Fiorentiną z graczy w polu którzy rozegrali pełne 90 minut zagrali dziś Walker, Verts, Bentaleb. Wychodzi więc na to, że Poch na razie nieźle rotuje składem i naszej słabszej gry nie tłumaczmy niczym innym. Dziś zagraliśmy słabo i tyle.
I jeszcze jedno, mi też Lamela dziś się nie podobał ale za bardzo podchodzimy do oceny piłkarza przez pryzmat ile kosztował jak by to oni osobiście krzyczeli cenę za siebie
23 lutego 2015, 09:26
KonradM napisał(a):
Przy 0:1 noble powinien dostać czerwo a później miał jeszcze asystę także myślę że gdyby nie to to mogłyby być 3 pkt mimo beznadziejnej gry


Druga sprawa, że gol nie powinien być uznany bo Valencia był na spalonym. Skoczył do główki i był bardzo bliski dotknięcia piłki absorbując uwagę bramkarz i obrońców. Przepisy jasno mówią że to się kwalifikuje na spalony, żeby go nie było powinien stać bez ruchu, czyli być pasywny
23 lutego 2015, 11:11
varba napisał(a):
Druga sprawa, że gol nie powinien być uznany bo Valencia był na spalonym. Skoczył do główki i był bardzo bliski dotknięcia piłki absorbując uwagę bramkarz i obrońców. Przepisy jasno mówią że to się kwalifikuje na spalony, żeby go nie było powinien stać bez ruchu, czyli być pasywny


Prawda. Ale sędziowie nigdy nam nie sprzyjali, więc to żadna nowość :x
23 lutego 2015, 12:40
mocno, mocno mieszane uczucia ...

z jednej strony taki wynik cieszy, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że w pewnym momencie przegrywaliśmy już 0:2 i delikatnie rzecz biorąc nie szło nam zbyt dobrze ... a mimo to mamy punkt i od miejsca premiowanego awansem do LM dzielą nas zaledwie 3 (!) punkty.

a z drugiej strony ... boli bramka ze spalonego, boli brak reakcji sędziego na zagranie Noble'a (moim zdaniem czerwona kartka), boli świadomość, że gdyby ten mecz trwał 3-4 minuty dłużej to i tą kolejną bramkę byśmy wcisnęli ...

ale nie ma co się łamać, sytuacja w tabeli nie jest tragiczna, co jak na tak młodziutki zespół jest znakomitym rezultatem ... miło się patrzyło na wczorajsze zestawienie, na skład naszpikowany wychowankami, na Rose'a, Masona, Bentaleba, Kane'a, Townsenda ... młodzi, utalentowani gracze, przed nimi wielka przyszłość ... a przecież mamy jeszcze perspektywicznego Diera, Lamelę ... Walkera ... choć ten ostatni mocno mnie irytował wczoraj, stanął w miejscu.

COYS!
23 lutego 2015, 20:41
Ja sie zgodze ze Mason serce dla klubu ma ale umiejetnosci to juz niekoniecznie, szczegolnie irytuja mnie jego strzaly z dystansu- dobrze ze strzela ale dobrze byloby gdyby choc 1 (od meczu pucharowego gdzie mu poprostu siadlo ) zakrecil siatka...

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji