Tottenham - Arsenal
124 wpisy · 12077 odsłon
27 września 2014, 18:23
No np. przed chwilą mieliśmy kontrę i taki Ade zamiast wyjść na wolna pozycję, to chowa się za obrońcami. Wolałbym widzieć w jego zastępstwie Soldado, tym bardziej, że w meczach pucharowych zdobywa bramki.Hades napisał(a):Nie wiem co wa przeszkadza we wpuszczaniu Bentaleba i Diera. Gramy teraz tylko w obronie. Może gdyby na ławce siedział ktoś, kto potrafi zrobić coś z niczego, jak Bale czy Modrić. A u nas wybór jest pomiędzy Townsendem, a Soldado. Obaj w tej sytuacji dużo nie zdziałają
27 września 2014, 18:27
Gość
27 września 2014, 18:29
Co do meczu to ciężko sie oglądało ten mecz bo praktycznie przez cały mecz grał Arsenal piłką a my bronilismy sie tak jakbysmy grali na Santiago Bernabeu z Realem i wygrywali 2:0.
Gdybysmy przegrali 4:1 tez bysmy nie mogli miec pretensji ponieważ Arsenal był zdecydowanie lepszym zespołem i mogł tyle wygrać. My nie zrobilismy nic w ataku a mimo to strzelilismy gola i nie przegralismy. Z tego trzeba sie cieszyć zaś z gry, ze stylu już nie bardzo. Zawsze pozostaje niedosyt, gdy sie wygrywało w meczu. Na dodatek derbach. Ale trzeba sobie uczciwie przyznac ze bylismy duzo gorsi.
27 września 2014, 18:29
27 września 2014, 18:32
27 września 2014, 18:33
27 września 2014, 18:50
Oglądałeś mecz? Może i była sytuacja, gdzie się podpalił, ale mecz zagrał na przyzwoitym poziomie. Wręcz idę o zakład, że wniósł więcej niż taki Paulinho czy tam jakiś inny z naszych środkowych pomocników.Nylon napisał(a):dla mnie mecz słaby w naszym wykonaniu.
i dalej główkuje co tam robił jakiś Mejson. ba! dostał nawet 90 min
27 września 2014, 19:27
27 września 2014, 20:04
Kaboul jak i Lloris zagrali perfekcyjne spotkanie. Cieszy to szczególnie, że sam skreślałem Younesa, a on pokazał, że wcale tak źle jeszcze z nim nie jest i razem w Jankiem mogą stworzyć solidną pare stoperów. Rose też zagrał naprawdę dobre zawody.
Najgorzej zdecydowanie Lamela i Adebayor, chyba każdy wie dlaczego...
27 września 2014, 20:24
27 września 2014, 23:14
W sumie nie ma co narzekać, remis na Emirates to naprawdę niezły wynik. Gra tragiczna nie była, FANTASTYCZNY Kaboul (żeby tak grał w każdym meczu)... Może to jest właśnie ta para - Kaboul + Verts. Nieźle Naughton, fatalnie (do czego zdążyłem już przywyknąć) Rose. Z pomocy wyróżniłbym Capoue, fajny występ, dobre podania. Myślałem, że dużo więcej wniesie po przerwie Lennon.
Natomiast Adebayor to jest po prostu do wyjebania...
Niemniej remis na Emirates bardzo cieszy i liczę, że doda to trochę optymizmu w szatni! Brawo Tottenham, COYS!
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.