olivier napisał(a):
Co ma cieszynka po strzeleniu gola z akcjami podczas meczu ? Radzę przeanalizować każde spotkanie. wtedy może więcej osób zauważy egoizm przede wszystkim Kane. Co do linka z faulem na Lameli, czerwona zasłużona jak najbardziej, zawodnik Watford powinien pauzować min. 3 mecze, to nie jest karate tylko piłka nożna
Trzeba być niewidomym, żeby nie widzieć, że Kane gra, jak to określiłeś, 'egoistycznie'.
Tak mu pewnie każe grać Pochetinno, bo jak pomyśli się o nim sprzed 2-3 lat, to przede wszystkim doskonale pomagał.
Lamela też woli strzelać, niż podawać.
Czy jest napięcie między nimi? Wątpię.
Jest natomiast duże napięcie na linii olivier - wszyscy inni.
Co do cieszenia się po bramce - gdy zawodnik kogoś nie lubi, nie gratulują sobie nawzajem, zazwyczaj tylko, aby zachować się prawidłowo biegną ze wszystkimi do chorągiewki, ale bez przesadnej celebracji. Lewandowski po tym, jak strzeli bramkę Robben lub ktoś inny niż on, często spuszcza głowę i nawet nie próbuje udawać. Po tym krótkim wywodzie pragnę powiedzieć jedno - na pewno nie ma między nimi zbyt dużych spięć, a przynajmniej - lubią się.
Co do akcji - bardzo dobrze, że Lamela mu zabrał, zanim Kane by się rozpędził, to by stracił i dobrze, że uderzał.
Co do ustawienia w ataku Kane-Lamela - ja się z tego bardzo cieszę, zastanawiałem się, czy Lamela zostanie przestawiony na napastnika.
EDIT. A co do podawania - Lamela z podawaniem sobie nie radzi, nie ważne do kogo (jeśli jest 20 metrów od bramki, pewnie będzie szukać strzału).
Gdy Kane wbiega na 30 metr z piłką i jest obrócony w stronę bramki - będzie walić, nie ma rady.
Biorąc pod uwagę te dwa fakty, podania między nimi nie mogą odbywać się zbyt często.
EDIT 2.
olivier napisał(a):
Wiesz co to znaczy trol, skoro używasz tego słowa ? Sądze, że nie także, siedź cicho i ciesz się z 3 zdobytych punktów
Nie wydurniaj się z takimi odzywkami. Idź się przewietrz i powstawiaj przecinki gdzie trzeba i usuń z miejsc, gdzie ich nie trzeba.
I nie mów nam jak żyć. Nie jesteś naszą prawdziwą mamą.
olivier napisał(a):
Proponuje oglądać każdy mecz tottenhamu a zauważysz, że jeśli jest atak Lamela-Kane to nie podają do siebie bądź jest 1,2 podania.
olivier napisał(a):
Powiedziałem już, oglądnij kazdą akcje Kane-Lamela to się dowiesz a nie siejesz tutaj zamęty.
To w końcu co mamy oglądać, mecze czy akcje? :x Bo kurczę się pogubiłem i zacząłem oglądać wszystkie mecze fulham z tego wszystkiego...
A tak serio
olivier napisał(a):
Ponadto, Kane jest cienki w tym sezonie i może tylko dziękować kolegom, że tyle sytuacji mu stworzyli
Sam Kane'a krytykowałem niedawno poirytowany dużą ilością strzałów a małą ilością bramek. Poszedłem jednak po rozum do głowy i porównałem z tym zawodnikiem, który w zeszłym sezonie nazywany był wschodzącą legendą Spurs. Statystyki. Naturalnie.
Kane podaje mniej, niewiele mniej, ale mniej (około 3 podania mniej na 90 minut gry)
W tym sezonie jednak zaliczył więcej kluczowych podań na 90 minut, choć też różnice są niewielkie.
Co do asyst - w tym sezonie tylko 1/3 tego, co przed rokiem (biorąc pod uwagę więcej kluczowych podań można się zastanowić w takim razie nad skutecznością kolegów)
Bramek strzela mniej na 90 minut, niż poprzednio (0.73 na mecz w zeszłym sezonie, 0.59 w obecnym)
Ilość oddanych strzałów utrzymuje się poniżej 3.9 na 90 minut, czyli nie tak mało. Poprawił jednak nieznacznie celność w porównaniu z zeszłym sezonem.
Nieco gorzej spisuje się w ataku, ale skracając wywody - lepiej pracuje w obronie. Nie oceniałbym go gorzej, niż zeszłosezonowego Kane'a w ogólnym rozrachunku.
Jeśli jednak miałbym bardzo, bardzo cichutko wyrazić swoją opinię - najbardziej Kane podobał mi się przed sezonem, gdy rozbłysnął niczym wybuchająca Super Nova.