Aston - Tottenham
26 grudnia 2012, 19:26
Ale fajnie w końcu szkoda meczu ze stoke moglibysmy byc na 3 ale i tak dobrze ważny mecz z czarnymi kotami i będzie git.
26 grudnia 2012, 19:27
o dziwo już 3 razy pod rząd czyste konto . Brawa za drugą połowę , wynik pewny i cieszy oko , ale gdyby chcieli to mogło być wyżej .
26 grudnia 2012, 19:31
Villa jest naprawdę w wielkim dołku a może i w gównie, także 4 bramki ustrzelić im nie jest tak trudno. Dałbym sobie jaja uciąć, że gdyby na miejscu Defoe czy Ade wstawić NRR to ten mecz skończyłby się podobnym wynikiem co Chelsea z AV.
26 grudnia 2012, 20:01
Piękny mecz, gdyby w pierwszej połowie coś wpadło,a tak to miałem troche stracha
..
Adebayor jest dla mnie zagadką, nie wiem jak oceniać ostatnio jego występy, jako napastnik to porażka, ale często rozgrywa, schodzi do skrzydła, nie wiem jakby to było gdyby nie bramkostrzelność Defoe...
Adebayor jest dla mnie zagadką, nie wiem jak oceniać ostatnio jego występy, jako napastnik to porażka, ale często rozgrywa, schodzi do skrzydła, nie wiem jakby to było gdyby nie bramkostrzelność Defoe...
26 grudnia 2012, 21:14
Szkoda mi trochę AV ale wynik przepiękny/... Brawo
. Szkoda że w 1 połowie z 2 nie walnęliśmy bo powinno być.. Ale 4-0 . I co ważne bez straty bramki... Czyste konto do przodu, 4 pożycia. Ade kiepsko wole SIGURDSSONA. A co do Bale prze. Oby tak dalej .. Wreszcie więcej goli niż 3 bramki. I 3-Gareth.
26 grudnia 2012, 21:22
Tak jak mówiłem przed mecze. 4-0. Chociaż po pierwszej połowie nie takie pewne. Meczu nie widziałem(wbiłem na livescore'a po połowie i trochę się przestraszyłem 0-0), ale czytając wasze komentarze się pokapowałem jak to wyglądało. Szczególnie śmiesznie czytało się te komentarze o braku nadziei po pierwszej połowie, a potem te szczęśliwe na koniec. 
Jakbyśmy zagrali pierwszą jak drugą, to byłoby 8-0. ^^,
Teraz do 20 stycznia same wygrane muszą być.
BTW Może Rooney nie zdąży wyzdrowieć, bo ma pauzować 3 tygodnie.
EDIT
Haha, przeczytałem ciekawy artykuł i wychwyciłem zdanie: 'In the closing moments of the first period, William Gallas even decided to put the ball out rather than pass back to Lloris, possibly through fear that the keeper might have been asleep.'
Z tego co czytam, to Lloris popisał się jedną interwencją i to było wszystko co musiał zrobić. To też świadczy o klasie bramkarza.
Jakbyśmy zagrali pierwszą jak drugą, to byłoby 8-0. ^^,
Teraz do 20 stycznia same wygrane muszą być.
BTW Może Rooney nie zdąży wyzdrowieć, bo ma pauzować 3 tygodnie.
EDIT
Haha, przeczytałem ciekawy artykuł i wychwyciłem zdanie: 'In the closing moments of the first period, William Gallas even decided to put the ball out rather than pass back to Lloris, possibly through fear that the keeper might have been asleep.'
Z tego co czytam, to Lloris popisał się jedną interwencją i to było wszystko co musiał zrobić. To też świadczy o klasie bramkarza.
26 grudnia 2012, 22:35
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.