Spursmania.org

Forum · Transfery

Okno transferowe 2013

1294 wpisy · 163565 odsłon

Gość

17 stycznia 2013, 21:30

Po pierwsze Oscar ma 21 lat i ma jeszcze czas. Po drugie kupiliśmy Sandro i się nie zawiedliśmy, więc nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy się zawieźć na Damiao.

RAFO THFC

17 stycznia 2013, 21:42

Patriczi - zgoda, jeden z tych trzech niech gra w składzie A - ale nie 3 na raz - to za duża rewolucja

jin_tae

17 stycznia 2013, 22:20

Paweł napisał(a):
Po pierwsze Oscar ma 21 lat i ma jeszcze czas. Po drugie kupiliśmy Sandro i się nie zawiedliśmy, więc nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy się zawieźć na Damiao


Ależ ja nie umniejszam jemu talentu. Po prostu cena za jaką mielibyśmy go kupić obliguje mnie do szukania tańszej podobnej wersji. Nie możemy być monotematyczni na Damiao albo nikt. Jest mnóstwo graczy jego pokroju trzeba tylko zaryzykować. Ten ciąg na brazylijczyków to trochę tak jak klasowymi filmami. Klasowe filmy(mądre, z dobrym scenariuszem, kunsztem aktorskim) zostaną tylko klasowymi. Aby były klasowe, kasowe i zauważone w świecie musiałyby być wyprodukowane przez amerykanów.

Pochodzenie zawodnika, liga w jakiej grał niejednokrotnie wpływała na cenę. Taki przytaczany tu przez kogoś Son gdyby nie był żółty a urodził się w Porto alegre czy innym Rio to już byłby boom jak na Damiao. Gdyby Lewandowski tak grał w Brazylii a nie w lechu to poszedłby za 30 mln funtów a nie za tyle za ile poszedł.

PatricziwwersjiBeta

17 stycznia 2013, 22:40

Jin zgadzam się ;) Jak zwykle najlepsze rozważania mam w czasie pracy wśród zwierząt i dochodzę do wniosku takiego jak Ty,
Patrząc na rynek transferowy to te 20 mln za Damiao nie jest kosmosem, jednak kto widział/zna Damiao? W sumie nikt z Europy, kupując zawodników z Brazylii istnieje bardzo duże ryzyko piachu bo aklimatyzacja bywa bolesna. W tamtych klubach są bogami, dziewczęta rzucają bielizną pod ich szybkie nogi etc, ale gdy przychodzą do Europy myślą że są kozaki a tu wszystko inaczej i nagle problemy, brak skuteczności, łąwa konflikt z trenerem potem męczenie bo 20 mln nie może grzać ławy... A kupując choćby takiego Michu również nie znany ale 10 razy tańszy co klub straci? 2 mln ale 18 zostaje więc trzeba się zastanowić... a koleś z promocji będzie zapierdalał jak się patrzy bo musi pokazać że On też potrafi strzelać jak RVP dryblować jak Suarez itd, miliony nie są sprzymierzeńcem sportu wg mnie ;) Przykład Romek i Chelsea.

Gość

17 stycznia 2013, 23:54

Ja nie mówię, że mamy wydać na niego 20 mln i nikt go za tyle nie kupi. Ale gdyby miał pójść za 12-13 (bo za tyle pójdzie - przy Sandro też chodziły kosmiczne kwoty i co?) to nie zastanawiałbym się minuty. Akurat napastnicy na WHL skąd by nie byli, zawsze dawali radę. Możemy sobie narzekać na Bentów, Pawluczenki, Iverseny, Mido czy Kanoute, ale przyszli, swoje zrobili i było git. Potem bywało różnie. Tym tokiem rozumowania nie powinniśmy kupić nigdy Modricia, bo kto płaci 16 mln funtów za jakiegoś Chorwata z Dinama Zagrzeb, którego wszyscy widzieli raz w życiu w meczu z Anglią, a do tego jest chudy jak po przymusowym pobycie w Auschwitz. Teraz zapłaciliśmy 15 mln funtów za Dembele, gościa co w jakimś dupiatym Fulham tylko grał, no przecież musiała być z tego katastrofa jak przy Bentleyu czy Bencie, bo miliony nie mogą być sprzymierzeńcem sportu. Pierdolenie i tyle. Czasem są sprzymierzeńcem, czasem nie. Pamięta się potem te wtopy transferowe właśnie ze względu na wydane olbrzymie pieniądze. Jak się kupi kogoś za grosze to potem "ooo, trzeba kupować tanich zawodników, zawsze się sprawdzają". No, widziałem jak się sprawdzały Rasiaki, Gilberty, Roche, Pienaary, Dos Santosy i inne wirtuozy wyrwane za grosze. Wtopa za grosze tak nie boli i szybko się ją z pamięci wymazuje. Wtopy za grube miliony zdarzają się także, ale potem rzuca do cień na wydawanie pieniędzy grubszych na zawodników, a tak moim zdaniem nie powinno być.

smackey

18 stycznia 2013, 00:26

tym bardziej, że chyba by się sprawdziło, holtby w miejsce dembele (niby środek ale atakuje) a dembele w miejsce sandro (niby środek ale broni)

jin_tae

18 stycznia 2013, 01:57

Tyle, że Dembele drogi Panie to już ładną chwilę był zawodnikiem na miarę klubu większego od Fulham. Poza tym odpadał problem aklimatyzacji. Co innego jest sprowadzić gracza, który w europie się urodził, mieszkał etc a co innego kupić gracza, który jak Afrykańczycy, będzie się martwić czy mu siostry dla okupu nie porwą czy jak Latino Argentio brazileiro będzie tęsknił, szlochał, że rodzina daleko. W europie to skok samolotem godzina i myk jest w domu.

Nie przypominaj mi Bentów, Pawliuczenków, bo jak na pieniądze które na nich wydaliśmy to nie zrobili 2/4 tego co powinni. Bent to było większe nieporozumienie od Irasiada. Powiedziałbym Henderson Bis

Przyszedł Lee Young-pyo za grosze i co było źle? Nie było. Nam potrzebne są jaja takie jak u Hiddinka przy sprowadzaniu go i Parka do PSV. Nasza w cudzysłowie medialność/wielkość nas blokuje. Nie próbujemy szukać talentów(nie mówię o Holtbym) i ryzykować(przez nasze ego w stylu - nie możemy ryzykować, bo jesteśmy za wielkim klubem aby być poza pierwszą czwórką) tylko oczekujemy ukształtowanych graczy dających jakąś tam gwarancję.

Jaką gwarancję dawał Dortmundowi Lewy? No jaką? Zaryzykowali i teraz wszyscy włącznie z żujogumem zbierają szczeny z podłogi. Na tym chyba polega piękno futbolu? Kupić gościa za darmoszkę a zrobić z niego napastnika na pierwszą 15 w europie.

Edit

Napastnik jakiego nam potrzeba nazywa się Kazuyoshi Miura. Gra w pierwszoligowym japońskim zespole. Widziałem go przed momentem w akcji i szok. Bent to niech się chowa do budy i nie wychodzi do świąt.

Problemem w jego transferze do nas może być data urodzenia February 26, 1967 xDD

Gość

18 stycznia 2013, 07:35

Ryzyko przy Damiao jest takie samo, tylko że z portfela wysypujesz nie 5 mln tylko 3 razy tyle. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy kupili świetnego napastnika "po taniosze". Borussia innego wyjścia nie miała, jakieś Fulhamy też nie mają innego wyjścia. A my jeżeli chcemy równać do United, City czy Chelsea to jednak poza piłkarzami w promocji musimy czasem wysypać więcej pieniędzy, bo inaczej będzie równia w dół, jak w przypadku Arsenalu. Aklimatyzacja mówisz - to chyba lepiej kupić zimą, nie? Przez pół roku się nauczy co i jak, zasmakuje życia i spokojnie będzie mógł się przygotowywać latem z drużyną, którą będzie już znał, a nie dopiero poznawał. A Lee... Przyszedł za darmo praktycznie, ale czy się opłacało? Jak dla mnie to jego postawa i Stalteriego do spółki z Gardnerem nie dała nam upragnionej Ligi Mistrzów w tamtym sezonie. Lee fajnie zaczął a było z każdym meczem coraz gorzej - stąd rok później transfer Assou-Ekotto

jin_tae

18 stycznia 2013, 11:00

Paweł napisał(a):
Ryzyko przy Damiao jest takie samo, tylko że z portfela wysypujesz nie 5 mln tylko 3 razy tyle. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy kupili świetnego napastnika "po taniosze". Borussia innego wyjścia nie miała, jakieś Fulhamy też nie mają innego wyjścia. A my jeżeli chcemy równać do United, City czy Chelsea to jednak poza piłkarzami w promocji musimy czasem wysypać więcej pieniędzy, bo inaczej będzie równia w dół, jak w przypadku Arsenalu. Aklimatyzacja mówisz - to chyba lepiej kupić zimą, nie? Przez pół roku się nauczy co i jak, zasmakuje życia i spokojnie będzie mógł się przygotowywać latem z drużyną, którą będzie już znał, a nie dopiero poznawał. A Lee... Przyszedł za darmo praktycznie, ale czy się opłacało? Jak dla mnie to jego postawa i Stalteriego do spółki z Gardnerem nie dała nam upragnionej Ligi Mistrzów w tamtym sezonie. Lee fajnie zaczął a było z każdym meczem coraz gorzej - stąd rok później transfer Assou-Ekotto


Kupisz go w zimie, to mu się pogoda nie spodoba i latem będzie transfer request ;)

Za brak ligi mistrzów to winiłbym Gardnera nie Lee czy Starletiego. Owszem dołożyli swoje, ale to Gardner zrobił najgorszą robotę.

Gość

18 stycznia 2013, 12:56

Ciekawe, że Sandro jakoś nie miał transfer request, chociaż przez pół roku oglądał mecze z ławki rezerwowych głównie :) a z Gardnera za ten sezon proszę zejść - zawalił nam mecz z Newcastle do spóły z Davidsem, ale Stalteri i Lee mieli dużo więcej na sumieniu. Gardner nie miał gorszego sezonu niż Bassong w sezonie TOP4.

A przy Damiao jest to samo co przy Modriciu - wysypanie na niego worka pieniędzy nie jest żadnym ryzykiem, bo nawet przy niepowodzeniu znajdzie się ktoś, kto za tak utalentowanego zawodnika wysypie taki sam worek pieniędzy, albo chociaż ciut mniejszy. Skoro za Benta dostaliśmy potem 10 mln, to naprawdę, drugie Bentley nam nie grozi. Dziwną macie niektórzy tutaj ekonomię transferową

Lotar

18 stycznia 2013, 13:43

Już jest info w sprawie Sandro na oficjalce: "Following consultation with the knee surgeon, the Club can report that Sandro is expected to be sidelined for the rest of the season after surgery on his right knee earlier this week." :(

jin_tae

18 stycznia 2013, 13:58

To wy(Ty?) mi wpoiliście ważniejszość stadionu nad ważniejszością kupowania klasowych graczy

Nie uważam nas za klub, który za wszelką cenę musi być w top 4. Nie uważam nas za klub, który nie powinien ponosić ryzyka z kupowaniem talentów za małe pieniądze. Nie uważam nas za klub, klubem który jest lepszy od BVB i dlatego nie możemy sobie pozwolić na sprowadzenie lewandowski czy kagawa bis. Takie to trochę głupie nie sprowadzać talentów, bo musimy mieć gwarancje przynajmniej 4 miejsca...

Gość

18 stycznia 2013, 14:18

Ja ci na pewno nic nie wpajałem przyjacielu odnośnie stadionu :P stadion ważna rzecz, ale transfery również ważna. Wenger kiedyś kupował za grosze i wychodził na tym zajebiście, ale się z czasem skończyło i ci gracze za grosze nie dawali już tej jakości co wcześniej Vieira np. Wolałbym nie powtarzać ich błędów :)

Gan1982

18 stycznia 2013, 15:32

Można kupować graczy za grosze, jeśli dołoży się do tego rzetelną politykę transferową lepszych graczy. Tak robi właśnie Borussia, szuka talentów pokroju Leitnera, ale nie boi się zapłacić za Reusa.

Diego

18 stycznia 2013, 15:43

,,Pomocnik Tottenhamu Sandro doznał kontuzji, która wyeliminuje go z gry do końca sezonu. Angielski klub natychmiastowo poczynił starania, aby kupić z Rennes Yana M'Vilę"

Źródło: Sport.pl :tak:

+ Wygląda na to , że odpuściliśmy sobie Zahe :bezradny:

Diego

18 stycznia 2013, 16:12

Dynamo Kijów jest zainteresowane pozyskaniem bramkarza Tottenhamu Hotspurs Heurelho Gomesa. Ten jednak na razie jest sceptyczny wobec przeprowadzki na Ukrainę.

Znowu sport.pl :]

Eidur

18 stycznia 2013, 16:36

Zakładając, że to prawdziwa informacja - jestem zdziwiony tym, że Gomes jest do tego scepotycznie nastawiony. Jest na chwilę obecną trzecim bramkarzem, nie gra nawet w pucharach a nawet z Friedelem o miejsce na ławce nie ma co walczyć. A liga ukraińska nie jest taka zła, sam Gomes mógłby odzyskać formę i walczyć o powołanie do repry.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Nie pamiętam hasła