Co słuchają Spursmaniacy?
28 kwietnia 2010, 09:52
Gość
Nasze wykonanie najlepsze ,chyle czoło
Od innych już mi się nie podoba
28 kwietnia 2010, 11:07
Sajmon napisał(a):Z nowości ode mnie to tak: przestudiowałem dwie płytki Roba Zombiego i jak dla mnie masterpiece jeśli chodzi o industrial metal. W tej samej kolejce stoi też Powerman 5000, ale linią melodyczną nie przebija Roba, teksty natomiast mają przekozackie. Postanowiłem też zrobic sobie małą odskocznie od tego rycia i zassałem dwie płytki Pendulum (drum&bass z wpływami mzyki elektronicznej). Jak dla mnie muzyka z innej planety, poecam!
Z industrialnego metalu zatrzymałem się na "
28 kwietnia 2010, 11:33
JD18 napisał(a):Nasze wykonanie najlepsze ,chyle czołoOd innych już mi się nie podoba
To może jednak zacznij słuchać Louisa Armstronga, może to coś pomoże.
Aapa ma rację - "When The Saints Go Marching In" jest jak najbardziej pieśnią pogrzebową. W ogóle pod tym względem podoba mi się to, bez żadnego rasizmu, "murzyńskie" chrześcijaństwo. Wszystkie ich pieśni są jakieś takie radosne, widać że się cieszą z łażenia do kościoła. A u nas niby się cieszą, a najbardziej radosna pieśń brzmi tak, że można się popłakać...
28 kwietnia 2010, 15:32
Gość
na pewno tą nutę wprowadzili kibice Southampton, myślę, że tu raczej nie ma wątpliwości. No ale nasi udoskonalili to do perfekcji
28 kwietnia 2010, 18:52
A skoro już o Amstrongu to moze mi ktos polecić taki jazz'ik bardziej "dęty"? Tzn gdzie wiecej jest saxofonów niż gitar, i gdzie muzyka nie jest rodzajem improwizacji a konkretnym, spisanym utworem?
28 kwietnia 2010, 21:45
@xBulix : co do jazzu to Nat King Cole, a bardziej współczesny to Michael Buble(sporo coverow)
29 kwietnia 2010, 07:52
ginola napisał(a):W ogóle pod tym względem podoba mi się to, bez żadnego rasizmu, "murzyńskie" chrześcijaństwo. Wszystkie ich pieśni są jakieś takie radosne, widać że się cieszą z łażenia do kościoła. A u nas niby się cieszą, a najbardziej radosna pieśń brzmi tak, że można się popłakać
Znowu mi się przypomina Izzard
http://www.youtube.com/watch?v=Ope-1Zb5t-k
i Przy okazji wielkanocny artykuł aapy o angielskim chrześciaństwie
29 kwietnia 2010, 21:54
http://www.youtube.com/watch?v=zFBtXHCjy4o - pozycja obowiązkowa dla każdego, nawet jeśli tak jak ja nie jest fanem F1
29 kwietnia 2010, 21:56
ginola napisał(a):http://www.youtube.com/watch?v=zFBtXHCjy4o - pozycja obowiązkowa dla każdego, nawet jeśli tak jak ja nie jest fanem F1
Aż się chce widły chwycić i przerzucić trochę gnoju
4 maja 2010, 15:05
http://www.youtube.com/watch?v=bqyDZV0lSnk
generalnie nie jestem fanem tego typu muzyki,ale są wyjątki które lubie,jak np ten
albo to: http://www.youtube.com/watch?v=9HQQduZxVDc&feature=fvw nie wiem czemu,ale ten facet kojarzy mi się w jakiś sposób z Pattonem
generalnie nie jestem fanem tego typu muzyki,ale są wyjątki które lubie,jak np ten
albo to: http://www.youtube.com/watch?v=9HQQduZxVDc&feature=fvw nie wiem czemu,ale ten facet kojarzy mi się w jakiś sposób z Pattonem
4 maja 2010, 16:43
Wreszcie wyszła, wreszcie można jej posłuchać w necie (bo kupić to za skomplikowana sprawa). Debiutancka płyta fińskiej supergrupy metalowej. Na wokalu Miko Kotamaki ze Swallow The Sun, gitarzysta i załozyciel Rytmihairio, ponadto ludzie z takich składów jak Amorphis, Moonsorrow czy Lakupaavi. To mogła być albo ogromna kupa albo wielki sukces. Wyszło zdecydowanie to drugie. Czyli fenomenalne połączenie death metalu z progresywnym rockiem.
http://www.youtube.com/watch?v=8_LYY1eoIAE&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=8_LYY1eoIAE&NR=1
6 maja 2010, 16:34
13 maja 2010, 13:07
Użytkownik verba swoją rejtanowską obroną myzyki Verby skłonił mnie do zapodania wam jeszcze jednego mistrzowskiego kawałka. Choć tu już nie tylko o muzykę chodzi - http://www.youtube.com/watch?v=q4REmEXQgGE
13 maja 2010, 13:39
Dzisiaj w Gliwicach Leniwiec, KSU i KULT za kompletną darmochę na lotnisku (IGRY)
DZięki Marcin o przypomnieniu o o Symaripie
odkurzyłem jego płytkę i wróciły wspomnienia, trzy lata temu grał w Warszawie - jedno z większych przeżyć muzycznych.
DZięki Marcin o przypomnieniu o o Symaripie
14 maja 2010, 11:29
xBulix napisał(a):A skoro już o Amstrongu to moze mi ktos polecić taki jazz'ik bardziej "dęty"? Tzn gdzie wiecej jest saxofonów niż gitar, i gdzie muzyka nie jest rodzajem improwizacji a konkretnym, spisanym utworem?
Bardziej "dęta" i jazzowa jest jednak trąbka. Miles Davis to jest to. Kind Of Blue, Sketches of Spain, In the silent Way, i wiele innych . Super wrazenia. I do posłuchania nawet dla tych mniej pro-jazzowych człowieków
14 maja 2010, 16:04
ginola napisał(a):Użytkownik verba swoją rejtanowską obroną myzyki Verby skłonił mnie do zapodania wam jeszcze jednego mistrzowskiego kawałka. Choć tu już nie tylko o muzykę chodzi - http://www.youtube.com/watch?v=q4REmEXQgGE
Brawo Ginola, przekręciłeś mój nick, ale boli, ostatni raz tak się czułem w przedszkolu. Jak zwykle problemy z czytaniem, nie broniłem ich muzyki, powiedziałem że nie masz prawa im ubliżać. Oni wiedzą co nagrywają i wiedzą dlaczego to robią. Jedni siedzą na kasie inni grają Disco Polo, dla jednych i drugich mam szacunek. Muzyka to ich sposób zarobkowy. Wydawało mi się że nie mieszkasz z zaścianku i ty będziesz w stanie to zrozumieć.
14 maja 2010, 20:19
Widzieliście nowy teledysk z Arshavinem i Pavlyuchenko, ponoć wielki hit w Rosji
9 czerwca 2010, 23:19
10 czerwca 2010, 11:51
Marcin napisał(a):A Rotterdam Ska-Jazz Foundation znasz, Buli?
Hehe, znam ale jakoś mi nigdy do gustu nie przypadło, może nigdy się nie wsłuchiwałem :p W każdym razie dzieki za pomoc Marek zaraz pościągam i ponarzekam
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.