15 czerwca 2010, 18:35
Co słuchają Spursmaniacy?
605 wpisów · 68096 odsłon
17 czerwca 2010, 11:33
17 czerwca 2010, 16:08
O,takie coś to ja rozumiem:
http://www.youtube.com/watch?v=FgPc05Dnw50&NR=1
Gość
17 czerwca 2010, 17:08
17 czerwca 2010, 17:26
Fajne jest to, że tak myślący ludzie śmieją się z "hiphopowców" (w cudzysłowie nieprzypadkowo) i vice versa, choć ci też słuchają tylko składów, które sprzedały maksymalnie 50 płyt. "Może i marnie, ale się starają, a poza tym się nie sprzedali"
17 czerwca 2010, 17:36
Co do przepadania czy nie - "De gustibus...". Ja z metalu słucham tylko trashu, no i oczywiście klasycznego heavy, wszystkie death, black czy gothic już do mnie nie przemawiają. Ale co kto lubi, ważne żeby mieć otwarte spektrum na myzykę. Na ten przykład właśnie słucham sobie Faithless.
17 czerwca 2010, 18:07
ja napisał(a):A A na metalcore'owców się prycha,że co to za metal
chodziło mi taką sprawę. Jak słucham ciężkiej, mocnej muzyki to przede wszystkim czegoś na pograniczu metalcore'u i screamo (Bring Me The Horizon!). A tacy "prawdziwi metalowcy", spod znaku Wielkiej Czwórki m.in., to tarktują tę muzykę pogardliwie. Się już nasłuchałem, że emo (no, w sumie tak), że ten kto tym dzieciom powiedział, że są metalem zrobił im krzywdę (a to chyba nawet cytat z Petera z Vadera) itp. Dlatego ja też ich traktuję z ironią. Nie wszystkich i nie zawsze (taa, jasne).
PS. Poza tym metalowiec że mnie żaden
17 czerwca 2010, 18:16
ginola napisał(a):Spoko, nie chodziło o Ciebie personalnie. Po prostu znam kilku takich ludzi (a mój kumpel metalowiec kikudziesięciu jak nie więcej). Poważnie słyszałem już, że "ch*j nie Big Four", "co najwyżej to Anthrax, reszta jest mega komercyjna" etc.
Co do przepadania czy nie - "De gustibus...". Ja z metalu słucham tylko trashu, no i oczywiście klasycznego heavy, wszystkie death, black czy gothic już do mnie nie przemawiają. Ale co kto lubi, ważne żeby mieć otwarte spektrum na myzykę. Na ten przykład właśnie słucham sobie Faithless
Zszokuję cie Ginola ale się z Tobą zgodzę, tylko idioci tworzą sobie ograniczenia. Jeżeli coś jest klasykiem w swoim gatunku, mam tu na myśli wymieniony przez Ciebie Faithless (itp.) to nie widzę powodu, żeby go nie słuchać
18 czerwca 2010, 18:13
i jeszcze http://www.youtube.com/watch?v=m_MSWSC1jYE&feature=related
Gość
18 czerwca 2010, 18:24
Marcin napisał(a):A ja po prostu za thrashem nie przepadam
Mam tak samo jak Ty. Z thrashu akceptuję tylko kilka kapel, choć i one same często od czystego thrashu często odchodzą. Weźmy na przykład Machine Head i wspaniałą jak dla mnie płytę "The Burning Red", na której Flynn eksperymentuje w znakomity sposób z nu metalem. Jak byłem jeszcze małym gnojem to jarałem się Trivium, ale ostatnio chłopaki grają coraz większą kiszkę, to i zaprzestałem ich aktywnie słuchać. Fajne jest też Soulfly, Lamb of God albo Mokoma, ale i tu trudno jednoznacznie stwierdzić o ilości thrashu w thrashu.
18 czerwca 2010, 18:30
27 czerwca 2010, 14:58
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.