17 września 2012, 21:05
Newsy i spam
1675 wpisów · 200621 odsłon
17 września 2012, 23:39
18 września 2012, 11:48
Nie zgadzam sie z nim kompletnie, bo z mojej perspektywy osoby mieszkajacej cale dziecinstwo, mlodosc i studia w rzeczonym Toruniu (odnosi sie to tez mysle do innych niepierwszoligowych miast), kibicowanie Lechowi, Wisle, Legii czy innej Pogoni byloby rownie absurdalne, podazajac tokiem myslenia autora, co kibicowanie Realowi, Manchesterowi czy wlasnie Spurs. Powiem wiecej, jak juz napisal aapa, gdybym dajmy na to kibicowal Wisle czy tam Cracovii, to dla mnie wiekszym problemem (logistycznym)byloby pojechac na mecz do Krakowa niz lot do Londynu. Gdy Spurs grali z Wisla, wsiadlem w pociag w Gdyni o polnocy, po 13 (!!!) godzinach dotarlem do Krakowa, ustawka z chlopakami na miescie, stadion, mecz, browar, gdzies o 22 nocleg u rodziny (mysleli ze przyjechalem ogladac Wisle, nie wyprowadzalem ich juz z bledu, nie zrozumieliby
Wracajac do tematu mieszkancow miasta pilkarskiego, na przyklad Szczecina. Owszem, mozna powiedziec ze to dziwne, zamiast kibicowac Pogoni, ktos woli wirtualnie sledzic losy niech bedzie Manchesteru United. Patrzac z perspektywy spolecznej, jest pewnie tak, jak mowisz ginola - kibicowanie lokalnej druzynie to styl zycia, do tego przypominajacy o dziecinstwie, mlodosci. Ale przeciez pokolenia po nas to juz nie podworko, zabawy w wojne, trzepak czy boisko. To juz playstation, pecet, gadu-gadu i kompletny brak przestrzeni publicznej przystosowanej do grania/zabawy/biegania po podworku. Inna generacja, nie przystajaca do starej miary.
Ale w sumie to nie o tym chcialem pisac, bardziej od przyczyn kibicowania druzynom zagranicznym zainteresowala mnie teza stygmatyzujaca kibicow druzyn zagranicznych jako poniekad tych gorszych, nie majacych mozliwosci przywiazania sie do druzyny (to wyniknelo juz bardziej z dyskusji, niz z tekstu). Nie zgadzam sie absolutnie. Podobnie jak dzieciak ze Szczecina nie chodzacy na mecze Pogoni, ale sluchajacy transmisji w radiu, czytajacy o klubie, interesujacy sie, zaangazowany emocjonalnie moze powiedziec o sobie, ze jest rownie waznym kibicem jak ktos na te mecze chodzacy regularnie, tak samo chlopak idacy do pubu w koszulce Man United, przezywajacy losy ukochanej druzyny rowniez jest prawdziwym kibicem. Pomijam oczywiscie gimbusy nie odrozniajace swiata FIFY i FMa od rzeczywistosci, mowie o normalnych, zaangazowanych fanach. A ze nie maja mozliwosci pojechac na Old Trafford chocby raz w zyciu? Kazdy kibicuje na tyle, na ile moze, jeden mieszka w Manchesterze i od 50 lat nie opuscil ani jednego meczu, inny juz pracuje, ma pieniadze, moze wykupic czlonkostwo, zrobic zakupy w Man Utd shopie pare razy w roku i z raz, dwa razy w sezonie wybrac sie na mecz, a inny kupi sobie na bazarze koszulke z Rooneyem i mecz obejrzy w pubie albo przez internet. Ale w sercu ich milosc do Man Utd moze byc rownie duza. Rownie dobrze mozna by postawic obok siebie posiadacza karnetu na Pogon i chlopca z biednej rodziny, ktorego rodzicow nie stac nawet na te marne 20-30 zlotych na bilet na mecz, czy to oznacza, ze ten chlopiec jest gorszym kibicem?
Podsumowujac, bo troche dlugi wywod mi wyszedl, gdyby Twoj kolega mial w Toruniu problem z obejrzeniem transmisji meczu zuzlowego, to mogla by faktycznie byc sensacja. Ale ze nie obejrzal meczu Poznan - Warszawa? Najwyrazniej ani Lech, ani Polonia nie maja tam swoich fan-clubow (ciekawe dlaczego? Najwyrazniej masochisci maja lepsze zajecia), a United, Juventus czy Celtic - jak najbardziej.
18 września 2012, 14:01
18 września 2012, 15:11
Co do stygmatyzacji to pełna zgoda. Parę ładnych lat temu miałem problem, bo nie kibicowałem lokalnemu klubowi z mojej okolicy. Mam komuś kibicować tylko dlatego, że moja rodzina wychowała mnie tam gdzie wychowała? Miłość do klubu to nie kwestia geograficzna tylko uczuciowa. Kibicujesz z obowiązku to wypchaj się z takim kibicowaniem...
Nie tak dawno zarzucono mi(nie tu na forum), że nie powinienem siebie nazywać polakiem i kibicem, bo stawiam futbol klubowy ponad narodowy(powiedziałem, że wolałbym Mistrzostwo Premiership Tottenhamu niż Mistrzostwo Europy dla Polski).
19 września 2012, 13:10
halabala napisał(a):Do kibicowania Polakom jest reprezentacja
No nie wiem, ja osobiście od kilku lat rzygam jak tylko widzę te mordy. Wcześniej wku***ały mnie zagraniczne przeszczepy, teraz wku***ają mnie Bileter z Robercikiem.
jin_tae napisał(a):Idąc tokiem rozumowania tego Zczubowego Pana nie powinienem w ogóle kibicować komuś z NBA, bo logistycznie rzecz biorąc nigdy nie zobaczę ich meczu live(Polska to nie Chiny, aby NBA rozgrywało tu swoje mecze)
Przykład totalnie z dupy, bo koszykówka europejska i NBA to dwa zupełnie inne sporty, choćby ze względu na przepisy.
jin_tae napisał(a):Idąc tym tokiem odbieramy chociażby ludziom niepełnosprawnym(tak bardzo wałkowanych ostatnio w mediach) prawo do bycia fanem. Nie daj Bóg złamałbym kręgosłup i był przywiązany do łóżka. Czy to stawiałoby mnie w kategorii kibica 2 kategorii.
Weź, bez tego łzawego gówna bo już mi się od tego niedobrze robi. Korwin raz na chiński rok powiedział coś co miało sens, a teraz wszyscy przekręcają jego słowa i rzucają tekstami wyciskającymi łzy z oczu emerytkom i tępym dzidom. Ogarnij się!
W ogóle to ogarnijcie się z tym transportem. Po pierwsze primo, od kiedy można się tak dostać? Po drugie, jakie są koszty? Po trzecie, najważniejsze, możliwość dostania biletu? Dziękuję dobranoc.
halabala napisał(a):Celtic - jak najbardziej
No stary, przesadziłeś! Nawet polska piłka ma więcej wspólnego z futbolem niż to coś, co dzieje się w Szkocji
Generalnie, chyba nie do końca zrozumieliście wydźwięk moich słów (i chyba też artykułu). Nie na darmo Miszewski w artykule wskazał United i Chelsea, których 99% to sezonowcy (lub Janusze futbolu klubowego, jak wolicie). Ja takich ludzi nigdy nie rozumiałem i nigdy nie zrozumiem. A jeśli chodzi o Tottenham - zawsze będę wolał przejść się na Pogoń czy nawet na tę nieszczęsną Legię niż w TV oglądać Spurs. Niestety, tak już mam.
MARCUS napisał(a):Ginola twierdzi, że to nie powinno być kibicowanie najemnikom, że to kumple, browary, gaduchy. Oczywiscie racja. A co np Spursmania nie scala w jakiś sposób, niezależnie czy Koguty są 4 czy 14??
Scala, ale w bardzo ułomny. Powiedziałbym że nawet w najbardziej ułomny z możliwych - internetowy, a więc de facto bezkontaktowy. Oczywiście dzięki niej poznałem np. Baro, z którym teraz się przyjaźnimy i często spotykamy (Zbinga znałem już wcześniej, a przez niego poznałem Słójkowskiego). Fajnie też spotkać się na meczyku z resztą ekipy z Wawy, ale to już dzieje się od wielkiego dzwonu. Zresztą, koniec końców i tak zawsze z Baro zostajemy ostatni
EDIT: Aha, miałem jeszcze dodać, że te 4-5 godzin to jedziesz chyba Marcus z Poznania do Wawy na rowerze, ewentualnie trabantem
19 września 2012, 14:44
Co do prędkości, to co się dziwisz, odwiedzam dzikie azjatyckie plemiona, więc kemping i agregat prądotwórczy ciągnę ze sobą
Ty pewnie jedziesz 60 minut, z dwoma przystankami na fajkę, sranie i kawę (kolejność przypadkowa), do tego auto nie pali 3 litrow/100 i ogólnie nawet trójki nie wrzucasz ??
Ps. Ja nie napisałem ,że jadę tylko, ze piję kawę
19 września 2012, 14:52
Iwan napisał(a):Napisałem przecież "W każdym razie ja tak to widzę", ale ch*j, w głowach już 40 stopni Celsjusza i wyje**a na to, już się palce palą do odpowiedzi, co?
I jeszcze ślinotok i palpitacje serca. No, ale fakt, ostatnie zdanie mi umknęło i stąd ten wyrzut. Nietrafiony więc przepraszam.
Iwan napisał(a):Oczywiście, jak najbardziej umiem wyobrazić sobie takich ludzi. Niestety, z moich obserwacji wynika, że 3/4 tych "fanów 4life" na stadionie w życiu nie była, ogląda tylko starcia z największymi tuzami i nie wie, kto był kapitanem ich zespołu przed Terrym/Kompanym/Kingiem etc.
To w końcu się da pokochać klub zagraniczny tak jak krajowy czy się nie da? Chyba znów mi coś umknęło, czegoś nie doczytałem lub nie zrozumiałem ale ma wrażenie, że przeczysz sam sobie.
19 września 2012, 16:23
Iwan napisał(a):Weź, bez tego łzawego gówna bo już mi się od tego niedobrze robi. Korwin raz na chiński rok powiedział coś co miało sens, a teraz wszyscy przekręcają jego słowa i rzucają tekstami wyciskającymi łzy z oczu emerytkom i tępym dzidom. Ogarnij się!
Wiedziałem, że na Ciebie Korwin zawsze może liczyć. Dla mnie to on jest parapolitykiem, parafilozofem (Nietzsche za dychę) i paraspec od tv. Pewnie chciałby żeby ten czas antenowy oddali jemu. Zapomniał tylko, że transmisji nie było. Osobiście tv w domu nie posiadam, ale jakbym miał wybierać co oglądać:paraolimpiadę czy wywody gościa, który ostatnio wygrał coś w 1979 (
19 września 2012, 17:04
Cytat:No nie wiem, ja osobiście od kilku lat rzygam jak tylko widzę te mordy. Wcześniej wku***ały mnie zagraniczne przeszczepy, teraz wku***ają mnie Bileter z Robercikiem.
nie no, spoko, że Cie wkurwiają ale co to zmienia? reprezentacji kibicuje bo to reprezentanci naszego państwa także poczuwam się nawet patriotycznie do tego żeby życzyć im jak najlepiej i to jest najzupełniej najnormalniejsze na świecie. a polski futbol klubowy? JEST NAJGORSZY, nie mogę wytrzymać oglądając, jasne, że jak jakiś nasz klub zajdzie gdzieś wyżej niż pierwszy mecz w pre-pre-pre eliminacjach jakiegoś europejskiego pucharu to obejrzę i też im kibicuje, ale żeby na co dzień ekscytować się polską ligą (nie będąc z miasta 'piłkarskiego' oczywiście) to dla mnie niezrozumiałe kompletnie
19 września 2012, 18:16
aapa napisał(a):Wiedziałem, że na Ciebie Korwin zawsze może liczyć. Dla mnie to on jest parapolitykiem, parafilozofem (Nietzsche za dychę) i paraspec od tv. Pewnie chciałby żeby ten czas antenowy oddali jemu. Zapomniał tylko, że transmisji nie było. Osobiście tv w domu nie posiadam, ale jakbym miał wybierać co oglądać:paraolimpiadę czy wywody gościa, który ostatnio wygrał coś w 1979 () i był to pojedynek brydżowy w kółku osiedlowym, to bez specjalnego problemu wybieram to pierwsze
Co do transmisji w TVP i całego tego oburzenia wokół popisu Korwina-http://www.youtube.com/watch?v=6kCjTAq4ZuY
Nie piszę tego bynajmniej z pozycji obrońcy JKMa. Jeśli o tego pana chodzi to z coraz większą sympatią traktuję opowieści o tym, że jego rolą jest rozbijanie polskiej prawicy.
19 września 2012, 20:48
I czego przykład NBA totalnie z d...py? Koszykarze NBA, czy nawet baseball-iści z usa rozgrywają mecze ligowe w Chinach, Japonii czy Korei. To taki sam mecz ligowy jak te rozgrywane w stanach tyle że kibice bardziej na ukos
Jeszcze mi powiedz, że obowiązkiem każdego obywatela jest kibicowanie wszystkim polskim drużynom(czy to narodowym czy klubowym) a ten kto nie ma nic wspólnego z polską piłką to dupa nie kibic.
20 września 2012, 08:16
Marcin napisał(a):Co do transmisji w TVP i całego tego oburzenia wokół popisu Korwina-http://www.youtube.com/watch?v=6kCjTAq4ZuY
Nie piszę tego bynajmniej z pozycji obrońcy JKMa. Jeśli o tego pana chodzi to z coraz większą sympatią traktuję opowieści o tym, że jego rolą jest rozbijanie polskiej prawicy
Bo też bez sensu byłoby sprowadzić cały problem do transmisji w tv. Swoją drogą trafny ten link.
Zauważyliście, że ile razy Jego Korwin Mać występuje w tv to mówi, ze nie występuje? Ja mam wrażenie, że wszędzie go pełno.
20 września 2012, 09:17
20 września 2012, 09:42
Gorzej, jak ktoś z JKMa nie wyrasta po okresie liceum, no powiedzmy studiów...
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.