Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

O wszystkim i o niczym

Forum dyskusyjne » Hyde Park » O wszystkim i o niczym
21 grudnia 2011, 14:24
ciekawe, ciekawe. Na pewno mnie tą Holandią zaintrygowałeś i czuję, że po świętach zacznę szukać czegoś o dawnej i dzisiejszej Holandii w BŚ, bo tak tego nie zostawię :kotek:
21 grudnia 2011, 15:40
jin_tae napisał(a):
Roznica jest tylko w ilosci i tym, ze Ty na swoje 2000 euro musisz troche sie troche bardziej nalatac niz taki profesor"

Trochę to zajechało bohaterem socjalizmu, "yntelygencja przedwojennej Polski żyło z wyzysku klasy pracującej miast i wsi." Szczerze to brechtam z takiego podejścia, nie wiem jak jest w Holandii, ale w Polsce, oprócz totalnych wyjątków, "bardziej nalatać się" to muszą Ci, którzy walili jabole w momencie gdy ja poświęcałem czas na książki.
Aapa - pytanie, co powinno być priorytetem. Ja jestem dość dumny z posiadanej przeze mnie wiedzy ogólnej. Szczerze mówiąc, będąc w Stanach czułem się lepszy od większości lokalesów, którzy mi wciskali, że znają język obcy, bo poza amerykańskim także angielski, a co poniektórzy nawet kanadyjski. Do tego znajomość geografii i historii choćby własnego kraju woła o pomstę do nieba. A nie na darmo mieszkańców Beneluksu nazywa się Amerykanami Europy, we wszystkich testach na wiedzę ogólną Belgowie i Holendrzy zajmują miejsca na samym końcu. Można im zazdrościć, że zarabiają więcej, ale u nas też tak będzie, tylko musi upłynąć trochę czasu. Potencjał mamy nieporównanie większy i szczerze mówiąc moim zdaniem dostosowywanie naszego systemu edukacji do ich będzie wielkim błędem, bo znacząco obniży nasz potencjał. Niestety, Spursmaniacy powyżej czterdziestki nie dożyją pewnie Polski o PKP per capita na poziomie USA czy Holandii, moje pokolenie tylko się o nią otrze, ale już nasze dzieci będą w niej, mam nadzieję, żyły. Oby tylko politycy, nie ważne czy z PO, PiS-u, SLD czy od Korwina, nie przeszkadzali przedsiębiorcom.
21 grudnia 2011, 15:49
Tylko nie zrozumcie źe tego "lepszy" - lepszy w sensie, paradoksalnie, lepiej przystosowany. Różne są koleje losu i gdybym musiał zajmować się w życiu czymś, w czym się nie kształciłem i pracować z kolegami z innych krajów, to lepiej sobie dam radę od przeciętnego Amerykanina, Angola czy Holendra. Nie mówię o wszystkich, np. Hiszpanie, Portugalczycy, Szwajcarzy czy Skandynawowie posiadają satysfakcjonujący poziom wiedzy ogólnej. Ale jeśli doszłoby do WWIII (wiem, skrajny przykład;), i następna miałaby być "stoczona na pałki i kamienie", to my zajmowalibyśmy się konstruowaniem pałek, a oni zastanawialiby się, za który koniec się je trzyma:D
21 grudnia 2011, 16:10
ginola napisał(a):
Ale jeśli doszłoby do WWIII (wiem, skrajny przykład;), i następna miałaby być "stoczona na pałki i kamienie", to my zajmowalibyśmy się konstruowaniem pałek, a oni zastanawialiby się, za który koniec się je trzyma:D


Zdechłem :rotfl: Ogólnie dosyć zbieżnie (chyba?) patrzymy na poziom wiedzy ogólnej. Na sam fakt posiadania takowej. Nie wiem tylko czy to dobrze, że liczac po jakiejś tam przeciętnej na samym końcu wynik nie jest taki fajny. Może własnie w dużej dywersyfikacji jest metoda? Może niech robotnik umie tylko to co ma umieć, a ten kto przejawia jakieś predyspozycje niech się dokształca i niech w niego ktoś inwestuje?? Przecież i tak rządzą jednostki. W końcu co to niby obrazuje, poziom wiedzy ogólnej?? Co to daje?? Na co to się niby przekłada??
21 grudnia 2011, 16:32
Na to, żeby się nie dać wydymać przez polityków, marketingowców i innych takich macherów. Wiedza tak zwana ogólna to bardzo przydatna rzecz. Niestety nie do nabycia w polskiej szkole. Jak kto chce to się może nauczyć rozwiązywać testy. Mało spotkałem w szkole (gimnazjum, liceum, technikum) nauczycieli, którzy potrafią otworzyć komuś głowę.
21 grudnia 2011, 17:00
Ginola, ja też nie mówię, że źle mi z wiedzą gdzie leży Mombaj czy kto to był Pol Pot. Tylko z tym potencjałem to trochę jak z piłkarzami typu: młoda nadzieja futbolu. Zawsze młody, obojętnie czy ma 16,20 czy 25 lat i zawsze nadzieja, że kiedyś na pewno trafi do wielkiego klubu. Ta wiedza ogólna to trochę słabo mierzalna. Jest np. takie coś jak wskaźnik innowacyjności. Tu chyba za bardzo nie podskoczymy Beneluksowi, o Szwecji, Finlandii, Danii i Izraelu nie mówiąc. Marcin zwrócił uwagę na testy. Mnie akurat one ominęły i właściwie pierwszy kontakt z nimi przeżywam teraz, przy okazji nauki syna i swoich studiów podyplomowych. To jest masakra. Przyznam, że zacząłem się nad tym zastanawiać dopiero teraz, ale nie wiem czy od powiedzmy studiów, nauka nie powinna być tylko płatna.
21 grudnia 2011, 17:13
ginola napisał(a):
Niestety, Spursmaniacy powyżej czterdziestki nie dożyją pewnie Polski o PKP per capita na poziomie USA czy Holandii, moje pokolenie tylko się o nią otrze, ale już nasze dzieci będą w niej, mam nadzieję, żyły. Oby tylko politycy, nie ważne czy z PO, PiS-u, SLD czy od Korwina, nie przeszkadzali przedsiębiorcom


Z tym PKP to ci niechcący trafnie wyszło. Niezły symbol.
Co do sytuacji potrzecioświatowowojennej to mam spore wątpliwości, że tak by było. Nic mi na to nie wskazuje. Górale w Alpach wykombinowali już dawno, że w całym regionie możesz jeździć na jednym skipassie, u nas do dziś to wiedza tajemna. Mamy XXI wiek i właściwie powinniśmy lekko latać nad ziemią, a nasza kolej jeździ na poziomie wieku XIX. Gdyby mieli zmierzyć się np. z systemem biletowym londyńskiego metra (pamiętasz Polspur?)niechybnie nastąpiłby kataklizm, gorszy niż III W.Ś.
22 grudnia 2011, 00:29
Jakby ktos nie widzial. Wlasnie wrocilem z meczu Ajaxu - AZ w tutejszym pucharze KNVB . Cyrk jak mala bania :D

http://www.youtube.com/watch?v=ji6eVRY4CIc&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=NmamIYFN1s8

Dodam, ze mecz skonczyl sie wczesniej niz 90 ba wczesniej niz 45 minuta xD
22 grudnia 2011, 08:41
Może i sędzia postąpił zgodnie z przepisami. Tylko, że to trochę dziwne, że bramkarz broni się przed takim idiotą i dostaje za to kiera. Jestem ciekawy czy sędzia stałby jak słup i czekał na interwencje porządkowych.
22 grudnia 2011, 09:53
Marcin napisał(a):
Na to, żeby się nie dać wydymać przez polityków, marketingowców i innych takich macherów. Wiedza tak zwana ogólna to bardzo przydatna rzecz. Niestety nie do nabycia w polskiej szkole. Jak kto chce to się może nauczyć rozwiązywać testy. Mało spotkałem w szkole (gimnazjum, liceum, technikum) nauczycieli, którzy potrafią otworzyć komuś głowę


Tu już takim Kim Ir Sen'em podjechałeś, że szok. Prosty lud bity przez bogatych ciemiężców. Jedyna sprawidliwość nazywa się bieda.

SebastianAlex napisał(a):
Może i sędzia postąpił zgodnie z przepisami. Tylko, że to trochę dziwne, że bramkarz broni się przed takim idiotą i dostaje za to kiera. Jestem ciekawy czy sędzia stałby jak słup i czekał na interwencje porządkowych


Dokładnie. Idiotycznie wyszło.
22 grudnia 2011, 10:39
aapa napisał(a):
Ta wiedza ogólna to trochę słabo mierzalna. Jest np. takie coś jak wskaźnik innowacyjności. Tu chyba za bardzo nie podskoczymy Beneluksowi, o Szwecji, Finlandii, Danii i Izraelu nie mówiąc. ...ale nie wiem czy od powiedzmy studiów, nauka nie powinna być tylko płatna


Co racja to racja. Samym "odchodem" na głowę :D itp bym się do końca nie sugerował. Taki wskaźnik zawsze trzeba skorelować z innymi np. siłą nabywcza pieniądza na danym rynku itp. Bardzo dobrym wskaźnikiem rozwoju cywilizacyjnego są np wydatki na kulturę na osobę. Jeżeli chce sie zrobić postęp to trzeba sobie uzmysłowić, że tu nie chodzi tylko o pieniądze. Znaczy się one są warunkiem koniecznym, ale zdecydowanie niewystarczającym. Kiedyś były przymiarki, pewne zalążki, żeby w oparciu o pewne przeslanki budować wizerunek, design polskich miast. Zajebista koncepcja podporządkowująca przyszłość i kształt miasta danym celom w oparciu o cały zespół cech. Od tych historycznych, przez urbanistyczne, społeczne aż do konkurencyjności wobec innych miast. Sam zamysł genialny. Oczywiście pomysł zdechł, bo to trzeba spojrzeć dalej niż 2-3 kadencje do przodu. Po co to wszystko? Ano po to ,że można przenieść produkcję ciuchów do Chin, ale stolicy mody z Paryża czy Mediolanu się nie przeniesie. Fabryka VW jest w Poznaniu fajno jest, są miejsca pracy biznes się kreci. Tylko ,że jak VW uzna, że tu osiągnął to co chciał, to przenisie fabrykę do Ułan Bator, a tu pozostawi tylko malutki odzdzialik. Może ze względu na wykształcenie, może ze względu na zainteresowania, ale ja moge na temat takich przestrzenno-ekonomicznych rzeczy gadać ciągle :muza:
22 grudnia 2011, 10:56
Ludzie mowia, ze zamiast(jak juz go powalil na ziemie) go okopac, powinien go do gleby docisnac jak pies i czekac az ktos z kajdankami sie pojawi
22 grudnia 2011, 11:10
jin_tae napisał(a):
Ludzie mowia, ze zamiast(jak juz go powalil na ziemie) go okopac, powinien go do gleby docisnac jak pies i czekac az ktos z kajdankami sie pojawi

Dobrze, że nie musiał oddawać ostrzegawczych strzałów w powietrze;) Cyrk i absurd, tyle. Nawiasem mówiąc, kolejny temat dla tych mówiących o dziczy w Polsce i kulturce na zachodnich stadionach. Przypomina się od razu sytuacja Lamparda z jakimś poje**m na WHL. Kto pamięta, żeby w Polsce ktoś uderzył/miał zamiar uderzyć piłkarza na meczu?! Tylko bez przykładu z GW o dymie na jakimś tam meczu A-klasy, z którego zrobiła kiedyś jedynkę, bądźmy poważni. Bo Ajax-AZ czy Chelsea-Spurs to co ranga co najmniej jak Śląsk-Legia, a myślę że ten drugi to nawet Legia-Lech.
22 grudnia 2011, 11:46
Ja bym zrobił to samo co ten bramkarz. Jeszcze by się pewnie sędziemu dostało. Ale w Trzciance już trochę tego zademonstrowałem i styknie :rotfl:
22 grudnia 2011, 11:49
A może być przykład z po meczu? Gratisowo dorzucę, że piłkarz gra w drużynie, której kibic kibicuje. :rotfl:
22 grudnia 2011, 12:28
ginola napisał(a):
Dobrze, że nie musiał oddawać ostrzegawczych strzałów w powietrze;) Cyrk i absurd, tyle. Nawiasem mówiąc, kolejny temat dla tych mówiących o dziczy w Polsce i kulturce na zachodnich stadionach. Przypomina się od razu sytuacja Lamparda z jakimś poje**m na WHL. Kto pamięta, żeby w Polsce ktoś uderzył/miał zamiar uderzyć piłkarza na meczu?! Tylko bez przykładu z GW o dymie na jakimś tam meczu A-klasy, z którego zrobiła kiedyś jedynkę, bądźmy poważni. Bo Ajax-AZ czy Chelsea-Spurs to co ranga co najmniej jak Śląsk-Legia, a myślę że ten drugi to nawet Legia-Lech



Na meczu to może nie, ale już poza boiskiem jak najbardziej. GKS, Górnik, przykłady jak znalazł. Kiedyś, nie pamietam kto, ale trochę dostal od ochrony na Lechu. Ja nie znam odpowiedników na zachodzie. Pytanie czy wizualnie efektowniejsze rozemocjonowane wejście na boisku jest gorsze niż zaplanowana akcja przed treningiem??
22 grudnia 2011, 23:10
Bramkarzowi federacja już anulowała czerwoną kartkę. Ciekaw jestem co bedzie z tym przerwanym meczem.
22 grudnia 2011, 23:14
Paweł napisał(a):
Ja bym zrobił to samo co ten bramkarz. Jeszcze by się pewnie sędziemu dostało. Ale w Trzciance już trochę tego zademonstrowałem i styknie :rotfl:


Pawel wiesz ze ja mieszkam w Polsce 40 km od tej trzcianki? xD Szkoda ze nie wiedzialem wczesniej, ze byliscie na turnieju :D Buractwo trzcianeckie nie zna granic wiec wybaczam Ci jesli kogos oklepales/miales takie mysli
24 grudnia 2011, 21:21
Siema wszystkim. Wesolych i spokojnych suto zakrapianych swiat :D

Mam pytanko. Wie ktos moze po ile moga w Polsce chodzic orginalne koszulki pilkarskie z autografami? Jestem obecnie w posiadaniu(jeszcze ich nie kupilem zastanawiam sie) koszulek:

Polo repy holenderskiej z podpisami VdV Sneider Affelay Heitinga Huntelaar

Polo repy Hol. z podpisami de Jong, van Nistelrooij, van Bommel.

Rozowej koszulki Juventusu(na stulecie klubu) z podpisami Zidana i Del Piero

Roznych innych koszulek(Az, Ajax PSV) z podpisami zawodnikow.

oraz

buty pilkarskie Adidas Predator Pulse David Beckham 650 numer z 723. Jakby ktos wiedzial za ile moglbym podac dalej ow unikaty bylbym wdzieczny.
24 grudnia 2011, 21:39
MARCUS napisał(a):
Tu już takim Kim Ir Sen'em podjechałeś, że szok. Prosty lud bity przez bogatych ciemiężców. Jedyna sprawidliwość nazywa się bieda.


Od utopijnego Korwinisty do fana Kim Ir Sena:D

Nic o żadnym ciemiężeniu nie wspominałem. Chodziło mi raczej o oszukiwanie. Jak kto głupi, nieoczytany, nieobyty, to jest idealną "ofiarą" dla obiecujących gruszki na wierzbie polityków czy speców od promocyj w supermarketach. Ot, co.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji