O wszystkim i o niczym
1367 wpisów · 146565 odsłon
9 stycznia 2012, 18:54
aapa napisał(a):Czy spalono w stodole liczbę osób X czy XX naprawdę jest drugorzędny. Z tego co się orientuje Grossa bardziej obchodzi sam fakt zdarzenia. A IPN przez swoje wyliczenie chce powiedzieć, że zdarzenie nie miało miejsca
A czy aby ja nie napisałem "Strach jest bardzo ważny z punktu nakreślenia i nagłośnienia problemu polskiego antysemityzmu, co jest ważniejsze od jego wad". Ok, mogłem dodać jeszcze do tego "ważniejsze" "zdecydowanie", bo jest zdecydowanie ważniejsze. Ale zupełnie się nie zgadzam z oceną IPN-u. Tego typu organizacja musi istnieć, problemem jest jeśli miesza się w obecną politykę. Dlatego dobrze się stało, że Kurtyka zaokrętował się na Tupolewa i teraz instytucja ta nie jest już jednym z narzędzi walki politycznej. Oczywiście rządzący (w obecnym przypadku PO) zawsze znajdą coś innego, jak zarzucenie tuż przed wyborami Palijointowi składania fałszywych oświadczeń majątkowych (oba postępowania niedawno umorzone), ale to tak na marginesie. Taki kraj, tacy politycy, od prawa do lewa bez wyjątku dla jakiejkolwiek partii, najmniejszej czy największej.
Ale wracając do meritum. Właśnie w pracy IPN ogromne znaczenie ma to, czy ofiar było 1600 (wersja Grossa) czy 300 lub 400 (nie pamiętam, którą z tych liczb ustalono). To są historycy i oni są od tego, by ustalać właśnie takie rzeczy. Niestety, historia nie może się roztkliwiać nad największymi tragediami czy zbrodniami, jej celem jest obiektywne zbadanie i opublikowanie faktów, które dopiero wtedy będzie można podać ocenie. A to starał się, wg mnie czyli czytelnika, zrobić w swoich książkach Gross.
Polecałbym się mimo wszystko zaznajomić z wynikami śledztwa IPN (skończyło się bodajże w 2003 lub 2004 roku), a nie z wypowiedziami Gontarczyka czy innego Chodakiewicza, do tego pewnie w dużej mierze wyrwanymi przez media z kontekstu. Powiem tyle, że dzięki niemu oficjalnie podważono wyniki śledztwa przeprowadzonego po wojnie uznając, że na ławie oskarżonych zasiadło zdecydowanie za mało osób. Nie będę udawał, że pamiętam wszystkie szczegóły tego raportu, czytałem go z 6-7 lat temu, ale na bank w podsumowaniu padło stwierdzenie w stylu "
9 stycznia 2012, 18:58
9 stycznia 2012, 19:43
aapa napisał(a):Marcus, co myślisz? Moim zdaniem faulu nie było tylko dlatego, że Nani uciekł z nogami. Gdyby się teatralnie wyłożył nie byłoby wątpliwości. Niby nic się nie stało, ale przepis jest jaki jest i Foy chyba miał rację
Długi weekend był więc pracy miałem więcej niż w dzień powszedni. A to tam był faul?? Czym niby się sugerował przy gwizdnięciu, żeby dać czerwoną? Nadmierną siła? To wtedy zdecydowana większość fauli powinna być czerwona. Ogólnie mecz pewnie by przerwał w 35 minucie, bo poniżej 7 grać nie mozna. Nawet wyprostowanych nóg nie miał, nie było od tyłu. Nani nie ma tu nic do rzeczy, bo po porstu Komapny był w formie i zdążył, a on niech skacze, bo gra wślizgiem nie jest niedozwolona. Pytanie czy to był nawet wślizg?? Nie oglądałem meczu, dlatego nie oceniam całościowo Foya, ale decyzja głupia jak but. Najgorsze jest to, że ma sytuację jak na patelni. Gdyby pomyślał, to dałoby mu do myślenia, że Nani nawet nie musiał wielce uciekać, nie dlatego nie nie trafił, ale dlatego, że VK trafił i ogólnie kontrolował całość bardzo dobrze.Normalne starcie jakich wiele. Od bardzo dużej biedy w chwili zawachania można gwizdnąć pośredniego (biorę poprawkę, na to ,że człowiek moze się zawachać itp) za niebezpieczne nagranie. Chyba, że uznał mikro faul i do tego to ,zę Nani wylazłby 1 na 1. Tak srak czy owak ja nie widzę nawet zółtka. Głupie jest to strasznie, zę człowiek który w tym sezonie nie gwiżdzę naprawdę dobrze dostaje taki mecz. My, CFC, teraz to. Ja go nie znoszę, za to, że kompletnie nie potrafi poprowadzić zawodów jako całych.Dla przykładu mimo chęci pokazania glacy Webb to potrafi. Ale co tam, angole maja jeszcze kilku innych przyzwoitych sędziów, a my?? Borski na Euro?? Jak to mówią ziomki pod sklepem " padaczka jak ch..."
9 stycznia 2012, 20:12
Mitomański? Gdzie?ginola napisał(a):A, i żeby nie było, podkreślam jeszcze raz rolę publikacji Grossa. Bo może rzeczywiście wiedza o Jedwabnem była powszechna wśród mieszkańców regionu, ale na pewno nie wśród 99,9% Polaków. I Gross temat Jedwabnego, szeroko pojętego "Strachu" czy "Złotych żniw" (jeszcze nie czytałem) prezentuje (EDIT - nagłaśnia, lepsze słowo) szerokiej publice. Tyle, że w wielu wywodach jest, delikatnie mówiąc, nieścisły, a, mówiąc bezpośrednio, mitomański
Złote żniwa możesz sobie odpuścić. Chyba,że kompletnie nic nie czytałeś w tym temacie (w co wątpię), bo tu to jest już totalne "rzucenie" tematu.
9 stycznia 2012, 20:14
MARCUS napisał(a):Długi weekend był więc pracy miałem więcej niż w dzień powszedni. A to tam był faul?? Czym niby się sugerował przy gwizdnięciu, żeby dać czerwoną? Nadmierną siła? To wtedy zdecydowana większość fauli powinna być czerwona. Ogólnie mecz pewnie by przerwał w 35 minucie, bo poniżej 7 grać nie mozna. Nawet wyprostowanych nóg nie miał, nie było od tyłu. Nani nie ma tu nic do rzeczy, bo po porstu Komapny był w formie i zdążył, a on niech skacze, bo gra wślizgiem nie jest niedozwolona. Pytanie czy to był nawet wślizg?? Nie oglądałem meczu, dlatego nie oceniam całościowo Foya, ale decyzja głupia jak but. Najgorsze jest to, że ma sytuację jak na patelni. Gdyby pomyślał, to dałoby mu do myślenia, że Nani nawet nie musiał wielce uciekać, nie dlatego nie nie trafił, ale dlatego, że VK trafił i ogólnie kontrolował całość bardzo dobrze.Normalne starcie jakich wiele. Od bardzo dużej biedy w chwili zawachania można gwizdnąć pośredniego (biorę poprawkę, na to ,że człowiek moze się zawachać itp) za niebezpieczne nagranie. Chyba, że uznał mikro faul i do tego to ,zę Nani wylazłby 1 na 1. Tak srak czy owak ja nie widzę nawet zółtka. Głupie jest to strasznie, zę człowiek który w tym sezonie nie gwiżdzę naprawdę dobrze dostaje taki mecz. My, CFC, teraz to. Ja go nie znoszę, za to, że kompletnie nie potrafi poprowadzić zawodów jako całych.Dla przykładu mimo chęci pokazania glacy Webb to potrafi. Ale co tam, angole maja jeszcze kilku innych przyzwoitych sędziów, a my?? Borski na Euro?? Jak to mówią ziomki pod sklepem " padaczka jak ch..."
To mnie zdziwiłeś przyznam.
9 stycznia 2012, 22:36
A co do oceny sędziego to czym cię tak zdziwłem??
9 stycznia 2012, 22:38
Pav9 napisał(a):Porównajcie sobie faul Kompanego do faul Flaminiego na Corluce w LM
To akurat nie ma większego znaczenia, bo w ten sposóv ot bysmy mogli stopniować kartki od bieli do czerni ze wszystkimi odcieniami szarości, a nogi nie da się już bardziej połamać
9 stycznia 2012, 22:47
aapa napisał(a):To mnie zdziwiłeś przyznam
Przyznam, że mnie też. Dużo bardziej skandaliczna decyzja miała moim zdaniem miejsce w 83-85 minucie, kiedy nie podyktował karnego po tym jak Jones dwa razy w ciągu sekundy zatrzymał piłkę ręką.
aapa napisał(a):ginola, moja ocena IPN jest całościowa, nie mówiłem tu o sytuacji z pogromem. Dla mnie sprawa jest jasna: nawet jeśli chodziłoby o 4 osoby tak haniebnie zamordowane nie ma co mydlić oczu uwiedzeniem żony, nieudanym interesem czy kredytem, którego nie można spłacić.
Ostatni raz spróbuję Ci to wyjaśnić, ale chyba się nie dogadamy. Gross jest od tego, żeby przypomnieć sprawę i dać takim ludziom jak Ty, ja i inny Kowalski powód do zadumy. IPN jest od tego, żeby obiektywnie przedstawić fakty, punkt po punkcie, godzina po godzinie przebieg zdarzeń, suche liczby etc. po to, żeby znana była prawda taka, jaką była. Jest różnica, czy amerykanie w My Lai wymordowali 300-500 osób, jak wynika z badań historyków, czy jednak 3-5 albo 300000-500000, czyż nie? Albo czy pod Grunwaldem wystąpiło po obu stronach 200000 ludzi (wersja Sienkiewicza, a wg współczesnych nawet i po milionie), czy jednak góra 1/5 z tego? Dalej mam jechać czy rozumiesz? Gdyby nie takie badania, totalnie wyzute z uczuć, uczyłbyś się od małego steku bzdur, co w ostatecznym rozrachunku nie pozwalałoby na postęp praktycznie w każdej dziedzinie. Gross czy Sienkiewicz są pisarzami, artystami, mają licentia poetica i rzucają liczbami jak im pasuje. A, bądźmy szczerzy, gdyby chodziło o 4 osoby to pies z kulawą nogą by się tym nie zainteresował.
aapa napisał(a):Dla mnie sprawa jest jasna: nawet jeśli chodziłoby o 4 osoby tak haniebnie zamordowane nie ma co mydlić oczu uwiedzeniem żony, nieudanym interesem czy kredytem, którego nie można spłacić.
Chyba "odrobinę" mylisz śledztwo związane z Jedwabnem a wypowiedzi niektórych pracowników IPN-u dotyczących "Strachu", czyż nie?
aapa napisał(a):Mitomański? Gdzie?
Właśnie choćby w liczbach. Albo w opisach porozrywanych na kawałki dzieci i porozcinanych kobiet, których nie potwierdziły badania patologów. Ale to brzmi lepiej niż "
aapa napisał(a):Złote żniwa możesz sobie odpuścić. Chyba,że kompletnie nic nie czytałeś w tym temacie (w co wątpię), bo tu to jest już totalne "rzucenie" tematu.
Chętnie przeczytam (mam w domu, ale czeka w kolejce) ponieważ chciałbym zobaczyć, czy Gross zrozumiał krytykę ze strony takich osób jak ja (tyle że niepodważalnych autorytetów), czy uznał, że "kto nie ze mną ten przeciw mnie", a więc powiedzenie "ale" dyskwalifikuje.
10 stycznia 2012, 10:52
MARCUS napisał(a):Aapa mi się wydaje, że własnie przez te liczby jest mitomasnki,tak przynajmniej wnioskuję z tego co pisze Ginola. Ogólnie się nie wcinam, bo raz, że z Tobą o Żydach nie da się rozmawiać, a dwa tu idzie o szczegóły, a ja ich nie znam.
A co do oceny sędziego to czym cię tak zdziwłem??
Ale my nie rozmawiamy o Żydach. Wstaw w to miejsce Hutu albo Czecha. Zaczęliśmy od kwestii ubioru i ewentualnego cierpienia za ciuchy. Ginola podał przykład z Żydami, którzy niekoniecznie musieli zginąć za to, że byli Żydami tylko za jakieś inne przewiny. Tak jak z ciuchami ( a to też słowo żydowskie
ginola, Ty mówisz jak być powinno, a nie jak jest. IPN udowodnił już wielokrotnie, że prowadzi swoje śledztwa jak mu wygodnie i dochodzi do wniosków jakie akurat mu pasują(Wałęsa, Tygodnik Powszechny). Dla mnie te książki mają przede wszystkim wymiar moralny, potem socjologiczny, potem dopiero historyczny. Trochę to takie nożyce, którymi uderzono w stół.
"Mitomański" to bardzo niesprawiedliwe słowo.
10 stycznia 2012, 11:17
MARCUS napisał(a):Ps. A teraz ty się wyspoowiadaj czym cie zadziwiłem ??
Chciałem wpierw załatwić jedną sprawę gdyż wątki już nam się pomieszały. Co do emocji: You sit there with a mass murderer. A mass murderer. Your heart rate is jacked. And your hand, steady. That's one thing I figured out about myself in prison. My hand does not shake. Ever.
Co do Foya, spowiedź będzie krótka: myślałem, że decyzja była, że tak powiem, w duchu najnowszych przepisów i sędziowie staną za nim murem.
10 stycznia 2012, 13:08
10 stycznia 2012, 15:25
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.