Spursmania.org

Forum · Inne dyscypliny

NBA

37 wpisów · 6261 odsłon

Qcin

2 marca 2009, 22:55

komu kibicujecie? i jak myślicie kto w tym roku będzie mistrzem?
Ja od 10 lat za Utah Jazz jestem no i liczę, że w finale konferencji zagrają w tym sezonie. A mistrzostwo zapewne Boston zdobędzie:)

Skaju

3 marca 2009, 07:47

Za małolata było to Chicago Bulls :D Ale tak na prawdę, nigdy nie oglądałem meczów NBA, więc nie uważam się za kibica :F

Zbingo

3 marca 2009, 09:09

Osobiście kocham Miami Heat miłością pierwszą :) głównie za sprawą WADE-a :) niestety wiem że Miami nie ma szans na mistrzostwo :| A co do mistrza to jest kilku kandydatów : oczywiście Lakers, Celtics, Cavs, Orlando ( ale tylko pod warunkiem że Nelson wróci na play-off z formą z przed kontuzji), nie można zapominać o emerytach z San Antonio :)
do play-off już niedaleko :cwaniak:

faiTH

3 marca 2009, 09:33

Ja w sumie podobnie jak Luka i jedynie sympatia do Orlando Magic bierze się z tego iz jako brzdąc zawsze wybierałem ich grając w grę NBA :)

Gość

3 marca 2009, 12:39

Pamiętam jak pacholęciem będąc oglądałem mecze NBA późną porą na wczesnym Tvn-ie, ewentualnie była to Nasza TV (nazwy już nie pamiętam). Wtedy kciuki trzymałem za Toronto Raptors (jakoś w tym czasie został też ten klub założony). A teraz to wiem o nim tylko tyle, że gra tam najwięcej Europejczyków, więc warto kibicować "swoim" :D

Marcin

3 marca 2009, 13:10

Kiedyś to miałem hopla nma punkcie koszykówki i co za tym idzie NBA:)Nawet chyba wiekszego niz na punkcie kopanej.Teraz to już jestem od dawna nienabieżąco.Ogladam tylko jakieś rozgrywki na Sportklubie, ale nie wiem co to jest.
A z czasów kiedy sie koszem interesowałóem została mi sympatia do Alena Iverssona-kurdupel a jaki kozak:ok:
A właśnie, co u ALena?

Sajmon

3 marca 2009, 13:13

Nie oglądam również NBA ^^ Ale jakbym miał wybierać drużynę w jakiejś gierce to wziąłbym Lakersów, zawsze ich brałem ;] I znam najwięcej zawodników tam grających.

Teraz zróbcie temat o Curlingu, pliz! (no offence ;d)

Od siebie dodam jeszcze jedno pytanko: gracie w kosza?

Gość

3 marca 2009, 14:16

Kiedyś pamiętam grałem sam ze sobą na jeden kosz mecze Mazowszanki Pruszków i Zeptera Wrocław. To były czasy... ;)

MARCUS

3 marca 2009, 15:54

Ja mam taką przypadłość, że chyba jestem skazany na kibicowanie tym, którym nie idzie. Jakoś zawsze KNICKS. Teraz wiem , że się odradzają, ale ile razy to było..... No zawsze uwielbiałem Barkleya, pamięta go ktoś jeszcze? Zajebisty łobuz. Nie pamiętam przy jakiej to było okazji, ale O'Neal przed nim nawet miał pietra jak się kiedyś.... no powiedzmy starli. Teraz wiadomo, że też jestem za Suns, bo wiadomo Nash. A on i THFC, chyba wszystko jasne.

Gość

3 marca 2009, 15:58

również interesowałem się koszykówka ale bardzo dawnoooo temu, teraz przestałem i juz od ok 3-4 lat nie wiem kto gdzie i jak. A druzyna - oczywiscie Dallas

varba

3 marca 2009, 16:13

Ja zawsze kibicowałem Bykom pamiętam jak w podstawówce zarywałem noce żeby oglądać play off, pamiętam jak dwa razy zlaliśmy w finale Utah Jazz, te świetne pojedynki Karla Malone z Jordanem, teraz oglądam sporadycznie, czasami jak leci w telewizji wieczorem jakiś mecz to chętnie popatrzę ale rzadko pokazują teraz byki

aapa

4 marca 2009, 18:33

Dla mnie koszykówka to, jakby to powiedzieć, najczarniejsze lata. Nikt nie chciał grac w pikę, bo nagle wszyscy zaczęli być koszykarzami. Też musiałem zacząć rzucać, bo nie było wyjścia. Po złotej erze Bulls na szczęście wszystko się zakończyło i ziemia znów zaczęła kręcić się wokół słońca. Teraz mile wspominam play offy NBA, bo fajnie się przy tym uczyło do sesji.
Denerwuje mnie kosz, bo mam wrażenie, że tam powinno się rozgrywać ostatnie 30 sekund meczu, no 1 minutę powiedzmy. Pozostałe nie mają, dla mnie, sensu.

mihau79

4 marca 2009, 19:14

Ja tylko i wyłacznie New York Knicks miłość od pierwszego wejrzenia.

Gość

4 marca 2009, 19:55

A ja pamiętam jak jeszcze w podstawówce była moda na wymienianie się karteczkami z koszykarzami NBA :D

Marcin

4 marca 2009, 22:11

Ostatnio moda na kosza wróciła.Przynajmniej w moich stronach.Kosz pasuje do murzyńsko-gettowego imidżu bardziej niz piłka.
"Dla mnie koszykówka to, jakby to powiedzieć, najczarniejsze lata."
Najczarniejsze-o to mi chodziło.

ethan64

4 marca 2009, 22:13

tylko Phoenix i Big Cactus :) co do AI to jakoś nie specjalnie mu idzie w Detroit i chyba są teraz na 6 czy 7 miejscu. Phx niestety na 9 i nie zanosi się na to żeby się miało to zmienić. Co do mistrza to standard ostatnimi czasy Lakers i Celtics plus Cavs, zawsze groźni w PO Spurs, Jazz i Orlando te ekipy mogą coś utargać oczywiście inne też mogą coś porobić PO to PO

Qcin

5 marca 2009, 00:37

ja bym raczej Spursów skreślił, Lakersi, Celtowie, Kawalerzyści, Magicy i Utah;d zgadzam się:) co do AI to dla mnie zawsze był przereklamowany, tak samo jak Kobe, fakt, są w stanie rzucić po 40 punktów, ale przy tragicznej skuteczności, Utah ma teraz niesamowitą(jak na nich) passe, no i myślę, że dziś w nocy też dadzą radę z Houston;] A w PlayOffach naprawde mogą być czarnym koniem, bo wszyscy gracze powinni byc już zdrowi:) Boozer powoli wraca do gry, choć póki co daleko mu do formy z początku sezonu, Kirilenko też już praktycznie zdrowy, no i Williams- chyba obecnie najlepszy i jednoczesnie najbardziej niedoceniany rozgrywajacy ligi:) Ojjj nie moge sie doczekac PO:)

varba

5 marca 2009, 14:35

Nie wierzę apaa że osoba interesująca się sportem może tak napisać że w koszykówce liczy się tylko ostatnia minuta:nie: albo że warto oglądać ostatnią minutę, to jakby powiedzieć o piłce nożnej że powinno oglądać tylko bramki olać mecz;|

Gość

5 marca 2009, 17:49

W każdej dyscyplinie (przy wyrównanych zespołach) decydują ostatnie minuty, więc ja też nie wiem z czego wynika zarzut..

tuczi

5 marca 2009, 21:22

Ja to już od lat 90-tych nie jestem w temacie. Ale pozostał mi sentyment do Knicks. Tak więc w NBA właśnie oni :-)

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Nie pamiętam hasła