Polska piłka....
23 kwietnia 2010, 12:32
Gość
Jaroszy popatrz sobie na stan boisk w Polsce ,a w Europie ,popatrz sobie jaka jest korupcja w Polsce ,a w Europie po za Włochami nie ma ,popatrz sobie na poziom innych lig i na koniec popatrz sobie na puchary Europejskie ,Polskie drużyny ledwie łapały się do Pucharu UEFA ,a nigdy do LM po za Widzewem ,to już liga rumuńska miała wielu przedstawicieli w Pucharze Uefa i W LM ,ostatnio nawet ekipa z Węgier była ,czy APOEL Nikozja ,a nawet drużyna z Izraelu jak Maccabi Hajfa czy Maccabi Tel-Aviv i ty mówisz ,że liga Polska nie jest żałosna.
23 kwietnia 2010, 16:09
Marcin może źle to ująłem pisząc że musimy się z tym pogodzić ,chodziło mi w zasadzie o to że my kibice nie wiele możemy zrobić by coś poprawić .Zgadzam się jak najbardziej z tym że wszyscy odpowiedzialni za rozwój polskiej piłki powinni zacząć robić coś aby nasza piłka zaczęła zyskiwać na znaczeniu w Europie.
23 kwietnia 2010, 16:33
Kibice na pewno mogą zrobić wiele. Skoro uważają, że potrafią lepiej-niech udowodnią. Przejmując lokalne związki albo wymuszając na nich zmiany na lepsze. Powoli, krok po kroku ale za to wytrwale-i wkońcu się ten burdel Augiasza sprzątnie.
23 kwietnia 2010, 18:53
Ok kibice mogą próbować coś robić by poprawić sytuacje np przychodząc na mecze ,dopingować , czy też tak jak mówisz zakładając lokalne związki ale chyba zgodzisz się ze mną że to i tak za mało. Jedno jest pewne że jeżeli nie zacznie się z tą sytuacją coś robić to już nigdy nie będzie lepiej.
23 kwietnia 2010, 21:17
jaroszy napisał(a):Ok kibice mogą próbować coś robić by poprawić sytuacje np przychodząc na mecze ,dopingować , czy też tak jak mówisz zakładając lokalne związki ale chyba zgodzisz się ze mną że to i tak za mało.
dokładnie co kibic może poradzić np na to jak klub jest zarządzany?
24 kwietnia 2010, 21:42
Szkoda że nie napisałeś tego po hicie Lech - Legia. Ale nie, masz rację, przecież w Anglii, Hiszpanii czy Włoszech słabe mecze, nawet na szczycie, się nie zdarzają...
25 kwietnia 2010, 07:41
Gość
Czytając twoje komentarze też radziłbym tobie spotkać się z mamą ,aby pomogła ci trochę.
25 kwietnia 2010, 16:25
aapa napisał(a):Hit Wisła-Lech i wszystko jasne. Dziękuję za uwagę w tym temacie
O co ci chodzi??
25 kwietnia 2010, 17:56
Marcus na tyle na ile podglądałem (bo o Oglądaniu nie mozna mówić) to ten mecz nie zachwycał, zwłaszcza osob które w żaden sposób nie są związane z Lechem lub Krakowem
25 kwietnia 2010, 19:16
Szczerze? Na 'klasyku' straciłem tylko 2 godziny z życia (które mogłem spędzić na doglądaniu książek przed maturą
), a bardzo liczyłem na zwycięstwo Lecha. No ale niestety jak się tak gra, to się nie wygrywa...
25 kwietnia 2010, 22:00
ŻĘ co? Ja dawno nie widziałem w tej lidze tak dobrze taktycznie poustawianych drużyn. Zwłaszcza Wisły, która w tej materii była bardzo blada. Nie skończyło się 3:3, ale to nie oznacza, że była kiła. Bez przesady.
26 kwietnia 2010, 05:09
Mi sie mecz wisla - lech bardzo podobal, tak jak wspomnial Marcus swietnie taktycznie ustawione druzyny, mnostwo walki i tez nie tak malo sytuacji bramkowych. Mimo 0:0 jestem zadowolony I nie uwazam ze stracilem czas.
Wczesniejszy mecz MU-Spurs jakims wielkim widowiskiem nie byl, calkiem porownywalny...
Wczesniejszy mecz MU-Spurs jakims wielkim widowiskiem nie byl, calkiem porownywalny...
26 kwietnia 2010, 08:29
nie no sorry, mam jakieś inne spojrzenie na słowo hit. nuuuuudy były ot co. Widziałem sporo fajnych meczów z wynikiem 0:0, ale ten na pewno do nich nie należał. Rozumiem, że można na to patrzeć inaczej, choćby przy postawie zaangażowanej, ale mecz był po prostu słaby.
26 kwietnia 2010, 08:30
Gość
Nie no sorry ,ale mecz Wisła-Lech to była wielka żenada
26 kwietnia 2010, 12:40
No ładnie pieknie, słaby, ale może tak Panowie bogaciej przedstawicie pogląd? Wypadałoby, bo na razie słaba to jest wasza wypowiedź.
26 kwietnia 2010, 13:31
słaby mecz, słaba wypowiedź. Po prostu zirytowało mnie własna postawa, że znów dałem się namówić na "hit". Mam już z tym doświadczenie z innych sezonów, nabierałem się nawet na oglądanie stadionowe więc trudno mieć do kogoś pretensje. Podobno chodziło o to, że walczono o mistrzostwo Polski. Albo więc to mistrzostwo jest nic nie warte, albo walczące drużyny nie zdają sobie sprawy o co walczą. No i chyba wypada na to, że Lechowi jakoś nie za bardzo się chciało. Zresztą, nie ma co oceniać, bo nie śledzę rozgrywek Ekstraklasy. Ot, znów się nabrałem, bo pomyślałem, że może będzie fajny mecz. Po raz kolejny się zawiodłem, ale nikogo poza sobą nie winię.
26 kwietnia 2010, 14:54
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.