Polska piłka....
462 wpisy · 51309 odsłon
12 września 2010, 16:12
Paweł nie osłabiaj mnie - Polonia W. ?? To jest zaprzeczenie wszystkiego z czym się piłka wiąże.
Gość
13 września 2010, 18:11
13 września 2010, 21:57
Co do Bakero. Sympatyczny facet, nie powiem, miałem okazję z nim kilka razy pogadać. Ale trener taki co żaden, coś jak Urban czy Trzeciak jako dyr. sportowy (IV liga hiszpańska, słyszeliście?). Zatrudnienie go było majstersztykiem marketingowym - Polonia w zeszłym sezonie ledwo się utrzymała, a już gadało się o niej jakby była zespołem czołówki. Miał nakręcić koniunkturę medialną i kibicowską i to się w pełni udało. Teraz trenerem został najlepszy fachowiec w kraju, któremu zawsze wychodzi. Nie to co Smuda, o ktorym wszyscy myślą, że jest świetny, a tak naprawdę ostatnie sukcesy miał 11 (!!!) lat temu w z Wisłą. No, może jeszcze 3. miejsce z Zagłębiem w 2006 roku.
Ludzie, szczególnie w Poznaniu, jarają się nim, bo wszedł do grupy w P. UEFA i odpadł w 1/16 z Udinese. Mój kumpel, członek Wiary Lecha, uważał że wymienienie go na Zielińskiego to była strata a nie zmiana jakościowa. Przyznał mi rację dopiero jak mu przypomniałem, że w trzy lata zajął odpowiednio 6,4 i 3 miejsce, do P.UEFA awansował tylko dzięki wycofaniu się Groclinu, a w ostatnim sezonie przegrał praktycznie "wygrane" mistrzostwo!
14 września 2010, 10:59
Gość
14 września 2010, 11:04
14 września 2010, 12:11
14 września 2010, 21:11
Marcin napisał(a):Psucie rynku swoją drogą ale pomysł z tą całą dwunastoosobową "Radą Mędrców" dość pokraczny
To się oczywiście zgadzam, choć muszę powiedzieć, że jak o tym myślę to od razu poprawia mi się humor.
MARCUS napisał(a):Oj Ginola nie wiem skąd ty masz takie bzdurne informacje (bez urazy). To, że trochę zdiwiło, ze Smudę wyautowali to jeszcze daleko do jarania. Prazwda jest taka, że wiele osób było już jego głupim uporem zmęczonych i wcale nie płakało po nim. Pogrzebał się całkowicie jak zaczął sobie majstra przyklejać.
Każdy fan Lecha którego znam był rozczarowany odejściem Smudy a jak zobaczyli Zielińskiego to pytali "kto to jest?". Więc takie mam info, ale nie mówię o jednej czy dwóch osobach, ale dziewięciu. Przypomnij sobie, z ręką na sercu, co było u was ten rok z hakiem temu, naprawdę nie było żalu, że za lepszego przychodzi gorszy?
MARCUS napisał(a):A co do Sobiecha to nie jest wart melona, a Lewy jest wart 4-5 czy ci się to podoba czy nie. No chyba, że dla ciebie to przelicznik, na zasadzie jak Sobiech klepnie 10 bramek, to Lewy musi 40. Pierwszy miał udaną rundę, drugą już mniej (a Franza się czepiasz, ze sukces miał dawno!!!), nawet ciężko mi to powrównać z tym co Lewy już zrobił (czytaj udowodnił).
Mogę jakiś konkret w temacie tego, co Lewy "już zrobił (czytaj udowodnił)"?
Co do wartości powiem tak - warci są tyle, ile ktoś za nich płaci, proste prawa rynku, to raz. Pytanie może brzmieć za kogo bardziej opłacało się wyłożyć daną kasę? Póki co odpowiedź chyba jest jasna, Sobiech gra bardzo dobrze, ładuje bramki i Polonia wygrywa. Lewandowski, grzeje ławkę i ma bardzo mgliste perspektywy na grę (choć oczywiście życzę mu jak najlepiej bo wierzę, że jak na nasze podwórko m wyjątkowy talent). A co najważniejsze, Lech w kluczowych meczach eliminacji LM wystawił w ataku nieruchawego Wichniara i nienormalnego Tshibambę. Nawet sprowadzenie Rudnevsa przeprowadzili po amatorsku. To są póki co suche fakty. Żałuję, że takie, bo liczyłem, że Lech jako pierwszy zespół ever nie zmarnuje okienka przed LM, niestety bardzo się zawiodłem. Braki kadrowe wychodzą przed każdym meczem (boki i środek obrony, def. pom. etc.), niestety Rutkowski 8 baniek za Lewego i Murawskiego wolał schować do kieszeni niż zainwestować choć połowę.
14 września 2010, 22:04
Z Lewym to jest tak, że z tego co pamiętam to chyba w I lidze był królem strzelców, potem 2 lata w czołowym klubie , chyba tam zdobył wszystko co jest możliwe - bez rozbiegu, z miejsca od razu, praktycznie to samo w reprezentacji. Jeszcze jak na naszą wykolejoną rzeczywistość to nie ma 'alibi", że młody, że ma czas itp. Serio trzeba ci to przypominać?? Sorry , ale Sobiech to przy nim na razie dzieciuch. PArę dobrych meczy w lidze ma się nijak do Lewego w pucharach, lidze i reprezenracji.
Przejdzmy do finansów. Lewy jest tyle wart, bo tyle średnio-dobre kluby są w stanie zaryzykować za obiecująco-sprawdzonego zawodnika, który będzie dobrym uzupełnieniem, a jak podstawowym zawodnikiem to jeszcze lepiej. No to teraz pytanie dlaczego melona za Sobiecha? Ja nie widzę powodów, oprócz tego, żę JW miał, swój pseudoamerykański wybryk i zapłacił, żeby sobie PR poprawić lub coś innegom, za kogoś kto zagrał bardzo dobry sezon w lidze, tylko lidze. Lidze, która dostaje wjeb już nawet na Kaukazie. Ogólnie takie akcje mnie śmieszą, bo dla przykładu Szwedzi, Duńczycy (pewnie by się jeszcze znalazło kilka narodów) mimo, że mają lepszą produkcję piłkarzy podstawowych, takich ligowców, nie chcą takich pieniędzy. To teraz masz zawodnika za 1 mln EUR na pustym stadionie, który wygląda jak... Wieś śpiewa i tańczy.
A co do Rutkowskiego.... ja mam z nim ten problem, że rozumiem jego sposób myślenia. Wbrew twoim niesłusznym oskarżeniom, że skąpił, on po prostu ma swoje założenia, których się trzyma. Nic tego nie zmieni i koniec. Kłopot polega na tym, nie że odszedł Lewy (ja mu bardzo kibicuję, bo uważam, że jak mało kto zasługiwał na tansfer) ale na tym, że trafiłą się perła, ale to taka wysepka na oceanie. Po prostu nie ma go kim zastąpić. Rutkowski nie będzie płacił 1 mln Euro za zawodnika, bo uważa, że w Polskiej rzeczywistości nie czas i miejsce na to, więc tego nie zrobi. Tu akurat go bezwględnie popieram. Od zawsze mysłi długofalowo, dlatego Kolejorz jest dobrze zarządzany, nie ma kominów płacowych, a stan się zgadza (pewnie Legia i Wisła z chęcia, by to samo powiedziały). Nie podoba mi się, że te transfery są takie na ostatnią chwilę, bo akurat tutaj do zrobienia było zdecydowanie więcej. Może jest to mocno biznesowe podejście, może dusza kibica chciała by pomarzyć i zoabczyć kilka nazwisk, ale on tak dział. To mu przynosi rozwój i to wszystko dobrze wiadomo. Taka ma taktykę, wydusić maksa, zrobić kroczek do przodu i może wtedy ewentualnie zwiększyć budżet. Woli emocje w LE niż, konkretny wjeb w LM. Może za styl nie dostanie najwyższych not, ale za skuteczność już bardziej. Fakt faktem, że to wszystko ma coraz mosniejsze podstawy.
14 września 2010, 22:42
Co do Lewego, król strzelców I ligi - WTF?! Potem, jak słusznie zauważasz, "dwa lata w czołowym klubie". Czołowym! W jakim grał Sobiech?! Czy Lech dzięki Lewemu stał się czołowym klubem? Chyba nie. A czy Ruch między innymi dzięki Sobiechowi stał się czołowym klubem (na krótko, bo już wszystkich opylił)? Odpowiedz sobie sam. Czy Lewemu przy bramkach podawali Peszko, Stilić, Rengifo, Murawski, a ostatnie pół roku jeszcze Kriwiec? A Sobiechowi? Oprócz kontuzjowanego pół sezonu Niedzielana, Pulkowski, Straka, Baran, Janoszka etc. Widzimy "drobną" różnicę?! Lewy w reprze?! Nie rozśmieszaj mnie. 26 meczów, 7 bramek, jakoś strasznie nie brzmi, choć bilans nienajlepszy. Ale jak spojrzymy na to komu wsadził bramki (San Marino x2, Singapur x2, Irlandia i Bułgaria, Australia) to już chyba widzimy obraz nędzy i rozpaczy. Co ważniejsze, w 9 meczach o punkty tylko dwie bramki z San Marino. Co to za osiągnięcia?!
Żeby nie było, nie mówię, że Sobiech jest tak samo dobry jak Lewy, póki co na pewno jest słabszy i potencjał ma chyba jednak trochę mniejszy. Chodzi o to, że wolałbym pięciu Sobiechów niż jednego Lewego bo wiem, że za rok-dwa każdy z nich wyjedzie na zachód za 3-3,5 bańki i wtedy już nie będziesz zdziwiony taką kwotą.
14 września 2010, 23:10
15 września 2010, 06:51
I taki koment do tego poniżej....kto tam blisko tego syfu jest to niech mi napisze o co chodzi....
Dla tych którzy nie wiedzą Iwański liderował grupie krajowych zawodników w Legii której celem było zachowanie swoich wpływów w zespole. Obawiali się obcokrajowców a wiadomo że jeśli eksperyment z transferami z zagranicy by wypalił to ostatni Polacy w składzie musieliby odejść z Legii. Plan był taki żeby grać tak żeby wyniki były słabe wtedy wszyscy powiedzą że to wina nowych. Dlatego Iwański nie pokazywał się do gry i Legia nie mogła przekroczyć linii srodkowej boiska. Wawrzyniak widzieliście jak on biegał w ostatnim meczu? Prawy pomocnik Ruchu Grzyb biegł sprintem a on truchcikiem. Ci trzej z racji wieku byli przywódcami grupy młodzi Borysiuk i Rybus ulegli im. Na szczęście wreszcie władze Legii wykonały odpowiednie ruchy i będzie dobrze. Oby kary dla odsuniętych od drużyny były wyższe niż sto tysięcy złotych na głowę. Z Gizą powinien zostać rozwiązany kontrakt i tak do niczego się nie nadaje. Iwański to samo robił w Zagłębiu nie czytaliście wywiadów z Arboledą który spędził tam ostatnie pół sezonu na ławce rezerwowych? Jego też Iwański sakował z zespołu. Słaba gra Legii w ubiegłym sezonie była również dziełem tej grupy tylko że wtedy liderem był też Grzelak. Przy okazji gol Iwańskiego w meczu z Cracowią miał pokazać że jest on ważny dla zespołu i gdyby nie ci źli obcokrajowcy to by było lepiej, nie mógł bowiem kompletnie nic nie zagrać czasem miał pokazać jakieś przebłyski.
15 września 2010, 09:00
W "moim" Rozwoju to by było nie do pomyślenia.....
15 września 2010, 11:08
Obarczanie Gizy winą za porażki to absurd do potęgi ntej - zagrał w tym sezonie kilka minut z Ruchem. Wiem, że jest beznadziejny, ale co zawinił w tym sezonie?
Jak dla mnie sprawa jest jasna. ITI na siłę stara się wcisnąć kit, że ich koncepcja jest dobra. "
Co do kwestii Bakero - mój pogląd w zupełności oddaje ten artykuł - http://www.weszlo.com/news/5554 Jeden fragment, jako pewna przenośnia, pasuje nawet do sprowadzonego przez Legię zagranicznego szrotu i ogólnej teorii beenhakkeryzmu, że się tak wyrażę. "Dobry, bo z Hiszpanii - nie trafia tym bardziej (tu nawet bliżej nam do stwierdzenia, że nikt dobry z Hiszpanii do Polski nie trafi)."
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.