Spurs - MC
233 wpisy · 21354 odsłony
30 stycznia 2014, 00:09
30 stycznia 2014, 00:14
Durie napisał(a):Od początku wyglądało to jak kronika zapowiedzianej śmierci. Przez chwilę, po zejściu Aguero, wydawało się, że może być lepiej, ale nie było. Wystawienie Siggy'ego było pomyłką, a Tim, wiedząc że trzeba wzmocnić środek, powinien zaryzykować i wpuścić Sandro lub Paulinho (nawet nie do końca zdrowych)
może chciał a tu czerwo
30 stycznia 2014, 01:17
Robert napisał(a):niby 4 ŚO w klubie a tak naprawdę mamy 3 bo od roku Kaboul mało co gra bo nonstop coś łapie
Otóż to
Eidur napisał(a):Paulinho niepotrzebny?
Przy tylu środkowych pomocnikach - dla mnie niepotrzebny. Nie pasuje do stylu, masa zmarnowanych strzałów, ja nie wiem po co ten zawodnik jest. Niby dwa razy zagrał genialnie, dwa razy słabo. Nie mam pojęcia jak gościa ocenić, ale mi nie pasuje do koncepcji
30 stycznia 2014, 09:43
Zoltrix napisał(a):
Ade był zdecydowanie na spalonym i zajmował uwagę bramkarza = brał udział w akcji = spalony słuszny.
30 stycznia 2014, 10:18
Panie prezesie Levy , skubnij pan kasą na jakieś wzmocnienie bo czarno to widzę
30 stycznia 2014, 11:04
Nie będę oszukiwał, że wynik mnie nie dziwi, bo mimo tego, iż w ostatnim czasie zdobyliśmy tyle punktów, to nasza gra nie była porywająca. Trafiliśmy na lepszą drużynę, która odkryła wszystkie nasze mankamenty. W chwili obecnej jestem w stanie nawet stwierdzić, że jedyną naszą bolączką za AVB w tym sezonie był brak Adebayora.
Trenera ocenia się za wyniki i tutaj duży plus dla Sherwooda, ale jak dla mnie niewiele zmieniło się w grze naszej drużyny po tym jak zastąpił AVB, bo Anglik ewidentnie nie przeanalizował poprzedniego spotkania z City.
Za półtora tygodnia kolejny sprawdzian, bo w sobotę, używając klasyfikacji szkolnej to z Hull będzie kartkóweczka. Gramy z Evertonem u siebie i to będzie jedno z tych spotkań w najbliższym czasie, w którym Tottenham będzie musiał zainkasować komplet punktów.
30 stycznia 2014, 11:10
P.s czy Levy mógłby wreszcie sprzedać Gylfiego ??
30 stycznia 2014, 12:22
Ramzes napisał(a):Ty serio piszesz czy sobie jaja robisz?
Jestem po prostu obiektywny, nie trzeba dotknąć nawet piłki, żeby był spalony, a Ade wyskoczył do główki. Fatalna decyzja przy faulu Rose'a, ale karny mógł być już odgwizdany wcześniej, gdy Bentaleb prawie złapał piłkę w polu karnym. Ale zgodnie z Blatterem i Platinim, powtórki na żądanie zabiłyby ducha gry. Nie wiem w jaki sposób pokrzywdzenie jednej z drużyn jest esencją futbolu, bo ja wolałbym oglądać sprawiedliwe spotkaniem, gdzie wygrywa lepsza z drużyn, a nie ta na której korzyść jest popełnionych więcej błędów.
Po takim meczu jak ten, od razu mam przed oczami porażkę z Chelsea w lidze, bodajże sezon 2011/12, gdzie prowadziliśmy 1:0 a później dwie bramki, które nie powinny zostać uznane i porażka.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.