Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Co dalej z Tottenhamem?

Forum dyskusyjne » Tottenham Hotspur » Co dalej z Tottenhamem?
19 grudnia 2013, 16:52
Kłótnie o sytuacji w klubie toczą się równolegle w kilku tematach na forum i komentarzach. Zakładam wątek żeby wszyscy mogli kłócić się w jednym miejscu. No i poniżej coś ode mnie nt. tego wszystkiego. ;)


Duże oczekiwania, dobry początek sezonu, kłopoty w ofensywie, bardzo dobra gra na wyjazdach, słaba postawa na White Hart Lane, świetne wyniki w Lidze Europy, kompromitujące porażki, zwolnienie trenera. Tak w skrócie można opisać pierwsze 5 miesięcy nowego sezonu. Sezonu, który przecież zapowiadał się dobrze jak nigdy. Mimo iż drużyna straciła swojego lidera Garetha Bale’a, aktywność na rynku transferowym i zakupy piłkarzy z olbrzymim potencjałem pozwoliła uwierzyć kibicom że stratę Walijczyka klub nadrobił z nawiązką. Niestety, po tych 5 miesiącach chyba nie wiele układa się po myśli fanów i zarządu klubu.

Na początku lipca klub zatrudnił Włocha Franco Baldiniego na stanowisko dyrektora technicznego. AVB od początku swojej przygody z klubem zabiegał o zatrudnienie takiej osoby. Sądził bowiem że pozwoli mu to skupić się na pracy z drużyną a transfery będzie załatwiał kto inny. Rozwiązanie proste i skuteczne tylko jeśli te dwie osoby potrafią ze sobą współpracować. Czy tak było w przypadku Baldiniego i AVB?

Po analizie działań Spurs na rynku można odnieść wrażenie że AVB niekoniecznie dostawał to o co prosił. Pamiętamy przecież gdy jeszcze rok temu Daniel Levy poskąpił ostatniego dnia okienka transferowego na Joao Moutinho, Portugalczyka który świetnie znał się z Villasem-Boasem z pracy w Porto, który miał wypełnić lukę po Luce (sic!) Modriciu. Także bezskutecznie przez dwa okienka Tottenham ubiegał się o Brazylijczyka Williana (piłkarz najpierw wybrał Anzy a następnie Chelsea). Sporo mówiło się także o Hulku czy Villi. O ile ten pierwszy mógł być tylko wymysłem dziennikarzy (nie wierzę że Levy opłacał by nie małą tygodniówkę Hulka która z pewnością przekraczała 120 tyś tygodniowo) o tyle ten drugi z pewnością był pożądany przez AVB. Portugalczyk niejednokrotnie wypowiadał się bardzo pozytywnie o Villi. Piłkarz jednak zdenerwowany powolnym działaniem włodarzy Kogutów zdecydował się przejść do Atletico Madryt.

Gdy porównamy piłkarzy których AVB chciał a których dostał zauważymy że wszyscy piłkarze pożądani przez Portugalczyka to gracze doświadczeni, mający za sobą kilkadziesiąt występów w Lidze Mistrzów, zdobywający puchary w swoich ligach, regularnie występujący w reprezentacjach swoich krajów, potrafiący pociągnąć drużynę. Kogo dostał w zamian? Piłkarzy młodych, bez doświadczenia ale o ogromnym potencjale którzy z pewnością będą kiedyś europejską czołówką (Lamela, Eriksen, Holtby), lub piłkarzy bardziej dojrzałych ale o mniejszych umiejętnościach, trochę innej specyfice gry lub niepasujących do drużyny czy ligi angielskiej (Chadli, Dembele, Soldado).

Czy portugalczyk jest tutaj bez winy? Nie. Czy drużyna potrzebuje trenera który nie potrafi twardo postawić na swoim? Z drugiej strony, AVB ma dopiero 36 lat, gdyby dostał potrzebne wsparcie od prezesa Levy’ego, który dał by mu wolną rękę w wyborze piłkarzy a ten by ich sprowadził, nasza sytuacja mogła by wyglądać zgoła inaczej.

Skoro jednak AVB zgodził się na zakup innych piłkarzy, musimy rozliczać go z wyników i stylu gry. Pierwszy sezon należy zaliczyć do udanych. Co prawda nie udało się nam zakwalifikować do Ligi Mistrzów ale rozgrywki ligowe zakończyliśmy z 72 punktami na koncie, co jest najwyższym wynikiem od czasów powstania Premier League. Wszyscy z optymizmem czekali na następny sezon. Apetyty wzrosły wraz z bardzo udanym (przynajmniej z pozoru) okienkiem transferowym. Niestety po kilkunastu kolejkach przestało być kolorowo.

Dlaczego AVB uparcie stawiał na Michaela Dawsona, szczególnie w meczach z czołówką, który należy do najwolniejszych piłkarzy w lidze. Z rywalami z dołu tabeli którzy często decydują się na grę górnymi piłkami Dawson jest dobrym wyborem, lecz przy szybkich Aguero, Suarezie, Navasie czy Sterlingu sami prosimy się o strate kilku bramek. Przy wysoko ustawionej obronie to nie mogło się udać. Dlaczego najlepszy środkowy obrońca w klubie, Jan Vertonghen, musiał grać na lewej obronie? Po co wypożyczano Benoit Assou-Ekotto?

Przy takiej ilości nowych graczy potrzeba czasu na „dotarcie”. Szczególnie jeśli każdy z piłkarzy pochodzi z innego futbolowego świata. Dlaczego więc każdy mecz w tym sezonie zaczynaliśmy inną jedenastką? Ciagłe zmiany w linii pomocy nie pozwoliły na dotarcie schematów. AVB nie wiedział czy role 10 powierzyć Holtby’emu, Eriksenowi czy może Moussie Dembele. Bardzo konsekwentny był jedynie w obsadzaniu roli napastnika którą powierzał sprowadzonemu za 30 mln Soldado. Tu z kolei dochodzimy do wątku Emanuela Adebayora. Togijczyk późno dołączył do zespołu z powodów rodzinnych. Potem przydarzyła się kontuzja. Czemu jednak, gdy Togijczyk był już zdrowy, nie był uwzględniany do gry? Jest to jeden z niewielu piłkarzy w Spurs, którzy mają doświadczenie i umiejętności by pociągnąć grę gdy drużynie nie idzie. A momentów takich nie brakowało. Gołym okiem widać że AVB nie lubił współpracować z piłkarzami z silnym charakterem. Lekką ręką pozbył się uwielbianego przez kibiców Rafaela Van der Vaarta, wypożyczył najlepszego lewego obrońcę w klubie Assou-Ekotto, odsunął od składu Adebayora.

AVB jest też oskarżany o zabicie ofensywnego stylu gry Tottenhamu. Owszem, w piłce nożnej nikt nie przyznaje punktów za styl. Ale futbol to przede wszystkim rozrywka. Kibice nie oglądają meczów dla nudnego 1:0 po bramce z rzutu karnego. Oczywiście, lepiej wygrać po nudnym meczu niż przegrać po epickim. Jednak 15 strzelonych bramek po 16 kolejkach jest wynikiem haniebnym. Koguty w żadnym meczu w tym sezonie nie strzeliły więcej niż dwóch bramek. A i takich meczy było zaledwie 5 z czego zaledwie dwa na White Hart Lane!!

Gdy jednak spojrzymy w tabele zobaczymy że nie jest tak źle jak nam się wydaje. 8pkt straty do lider, 5pkt do TOP4. A może dobry wynik punktowy to po prostu kwestia szczęścia i kilku rzutów karnych zapewniających zwycięstwa 1:0? A może bilans bramkowy to tylko kwestia pecha, niewykorzystanych sytuacji (chociażby w meczu z Newcastle czy Norwich), plagi kontuzji obrońców? Może AVB po meczu z Liverpoolem zrozumiał by kilka swoich błędów taktycznych i personalnych, przywrócił by do składu Adebayora? Czy może jednak racje ma Levy który widząc że Andre traci panowanie na drużyną postanowił jak najszybciej przerwać budowany przez niego projekt? Odpowiedzi na te pytania zapewne nigdy nie poznamy. Nam, kibicom, pozostaje jedynie wierzyć że drużyna jak najszybciej wróci na jedyną właściwą ścieżkę zwycięstw i że klub któremu kibicują nie nazywa się Andre Villas-Boas, Harry Redknapp czy Gareth Bale tylko Tottenham Hotspur. COYS ;)
19 grudnia 2013, 17:03
Świetne to ująłeś - brawo dla Ciebie .

Co dalej z Tottenhamem? Wiem , że transfery chociaż ( mogłoby się wydawać ) genialne to mimo wszystko nie trafione ze względu na małą ilość zawodników po 25 roku życia , czyli z doświadczeniem . Wszyscy ściągnięci z poza wysp , a to zaowocowało tym że musieli się przystosowywać :<
19 grudnia 2013, 20:06
Co dalej? hmm Może na początek znajdźmy trenera z prawdziwego zdarzenia. Martwi mnie przegrana w pucharze . Tym bardziej nasz niedzielny mecz.
19 grudnia 2013, 20:43
ja będę się upierał, że przegięliśmy z transferami. Coś chyba jest nie tak, skoro mimo wydanych 100 mln naszym jedynym grającym piłkarzem jest Townsend (bez którego nie wyobrażam sobie ofensywy). Nie mówię, że "nowi" to samo zło, a "starzy" to recepta na sukces, ale w którymś momencie te proporcje zostały zachwiane i nasza gra wygląda jak wygląda. Biegnie Walker albo Lennon do końcowej linii i albo wrzucą na głowę rywali po czym czasami idzie groźna kontra, albo jak już wejdą w "16" to zamiast pieprznąć z całej siły na bramę, szukają jakichś dziwnych podań. Nie mamy kompletnie pomysłu na grę. Gramy chyba nawet gorzej niż za Ramosa. Ale to wszystko nie ważne, kibicujemy bez względu na wszystko. COYS! :D
19 grudnia 2013, 21:40
I na zakupy w okienku zimowym chyba nie ma co liczyć .;|
20 grudnia 2013, 09:49
"Gdyby mama miala fiuta to by byla ojcem". Nie ma sensu tworzyc hipotez, licza sie fakty. Pora na nowego trenera, z wiekszym doswiadczeniem. Kogos kto wycisnie z tych zawodnikow maksimum mozliwosci.
20 grudnia 2013, 12:30
Nowy trener, nowa miotła. Nic z tych rzeczy. Nie od razu Doda była znana. Nowy trener zanim posprząta burdel w szatni Tottenhamu to przeżyje kilka nieprzyjemnych porażek. Nikt normalny nie pcha się na rozminowywanie pola minowego bez powodu.

Tylko ktoś, kto chce zaistnieć raz jeszcze w klubowym futbolu może pójść na taki układ(no dobra i ktoś, komu zapłacimy konkretne pieniądze za ryzyko niepowodzenia)

Murat Yakin jest młody, ale czy nie za młody? Młody trener, który przyjdzie i np posadzi Dawsona na ławę nie będzie lubiany w szatni. Nie będzie lubiany, bo przyszedł i już odpierdala jakby był tu x lat i mógł wszystko.

Capello - Dobry trener ale nigdy nie widziałem go, w sytuacji podobnej do naszej. Gdzie trzeba zjebać kilku podstawowych graczy, odesłać na ławkę, trybuny i pokazać, że nie ma świętych krów(Postraszyć Kane'm?)

Hiddink - opcja idealna w momencie, gdy bierzemy go i dajemy mu asystena, który po jego odejściu kontynuuje pracę jako główny trener.
20 grudnia 2013, 12:40
Z tego co słyszałem na Sky Sport News De Boer jest pierwszym wyborem ale nie chce odejść przed końcem sezonu. Można by do maja zatrudnić Hiddinka który i tak wtedy zaczyna pracę z reprezentacją a potem zatrudnić De Boera. Obaj to holenderska szkoła, może zmiana trenera wyszła by całkiem płynnie.
20 grudnia 2013, 12:43
jin_tae napisał(a):
Nowy trener, nowa miotła. Nic z tych rzeczy. Nie od razu Doda była znana. Nowy trener zanim posprząta burdel w szatni Tottenhamu to przeżyje kilka nieprzyjemnych porażek. Nikt normalny nie pcha się na rozminowywanie pola minowego bez powodu.

Tylko ktoś, kto chce zaistnieć raz jeszcze w klubowym futbolu może pójść na taki układ(no dobra i ktoś, komu zapłacimy konkretne pieniądze za ryzyko niepowodzenia)

Murat Yakin jest młody, ale czy nie za młody? Młody trener, który przyjdzie i np posadzi Dawsona na ławę nie będzie lubiany w szatni. Nie będzie lubiany, bo przyszedł i już odpierdala jakby był tu x lat i mógł wszystko.

Capello - Dobry trener ale nigdy nie widziałem go, w sytuacji podobnej do naszej. Gdzie trzeba zjebać kilku podstawowych graczy, odesłać na ławkę, trybuny i pokazać, że nie ma świętych krów(Postraszyć Kane'm?)

Hiddink - opcja idealna w momencie, gdy bierzemy go i dajemy mu asystena, który po jego odejściu kontynuuje pracę jako główny trener

Capello jest przecież znany z tego że ma wielkie jaja i nigdy nie bał sie sadzać kogoś na ławce czy opier...zawodników jak nikt inny.
20 grudnia 2013, 13:28
dawać Paula Lamberta, i tak żadnej opcji dobrej teraz sie nie uda załatwić, a Lambert to spoko ziomek
20 grudnia 2013, 13:29
Zolter napisał(a):
Capello jest przecież znany z tego że ma wielkie jaja i nigdy nie bał sie sadzać kogoś na ławce czy opier...zawodników jak nikt inny


Tylko że nie ma nic między jajami, a to jest najważniejsze.
20 grudnia 2013, 13:33
Koeman planem B dla De Boera a i Queiroz się zgłasza.
20 grudnia 2013, 13:57
PatricziwwersjiBeta napisał(a):
Koeman planem B dla De Boera a i Queiroz się zgłasza


Koeman, według mediów z Holandii, zdążył już odrzucić nasze "zaloty"...
20 grudnia 2013, 14:28
PatricziwwersjiBeta napisał(a):
Koeman planem B dla De Boera a i Queiroz się zgłasza


Kurwa Queiroz marzenie. Prawdziwy sukcesor Fergusona. Wyjąć Queiroza z drużyny SAF i kilka majstrów poszłoby się .....
20 grudnia 2013, 14:41
Ja sie tylko boje ze z Timem zostaniemy do końca sezonu.
W sumie nie miałbym nic przeciwko, gdyby tylko wprowadził nas do ligi mistrzów.
20 grudnia 2013, 14:45
Walu powiedział/a:
Liverpool w lecie nie puścił nigdzie Suareza, który w tym sezonie strzelił więcej bramek niż Tottenham i teraz to oni są na drugim miejscu, a my gdzie? Na dodatek podpisał nowy, długoterminowy kontrakt z The Reds.

Dopiero teraz widać jakimi byliśmy frajerami sprzedając Bale do Realu :glupek:


błąd za błędem w naszych poczynaniach pozaboiskowych
1. zwolnienie Harrego
2. zatrudnienie kierowcy rajdowego
3. sprzedaż VdV
4. sprzedaż Bale
5. niska kwota odstępnego za najlepszego piłkarza Spurs
6. sprzedaż GB11 na 28 h przed zamknięciem okienka transferowego
7. zatrudnienie Baldini-ego
8. zakup Lameli za trzykrotność jego wartości
9. nie zwolnienie Baldini-ego razem z AVB
10. sprzedaż GB i brak zakupu zawodnika robiącego różnice - ZRR (patrz: Rooney, Hulk ... chociażby (jeszcze) ...Drogba)

... Nasza pozycja w tabeli (tylko 7. miejsce - a podejrzewam, że niedługo będziemy w drugiej jej części..) jest pochodną tych dziesięciu kardynalnych błędów... dlatego jesteśmy teraz tak daleko od ligi mistrzów i trofeów ja w chwili gdy podziękowaliśmy za prace J. de Ramos-owi - po 5 latach wracamy do punktu wyjścia :|:|:|

========================================================
teraz trzeba odciąć to grubą krechą i zacząć serię ----
DOBRYCH DECYZJI --- Daniel wierzymy, że już się otrząsnąłeś i pokażesz klasę !
20 grudnia 2013, 16:11
jin_tae napisał(a):
Kurwa Queiroz marzenie. Prawdziwy sukcesor Fergusona. Wyjąć Queiroza z drużyny SAF i kilka majstrów poszłoby się


Po części masz rację, Queiroz to znakomity fachowiec, ale jako samodzielny manager (a nie asystent) zbyt wiele jak na razie nie pokazał. Po AVB potrzebny jest ktoś doświadczony ze sprawdzonym warsztatem, a nie kolejny eksperyment jakim byłby Queiroz.

W jego przypadku sensowne byłoby na przykład zatrudnienie go jako asystenta Hiddinka i od nowego sezonu manager. Ale takie rozwiązanie na pewno nie wchodzi w grę.
20 grudnia 2013, 17:22
Temat założony w dziwnym momencie, co odejście AVB ma wspólnego z przyszłością Tottenhamu? Klub istnieje 130 lat i istniał będzie. Tylko w ostatnich latach, które każdy pamiętać powinien, odchodził poprzedni trener, wieloletni kapitan, odchodził Modric, Bale, wcześniej Jol, Berba czy Carrick i nie stało się zupełnie nic.

Jeżeli miałbym odnieść się do pierwszego posta, dlaczego jest tylko siódme miejsce, z fatalnym bilansem bramkowym, trzema kompromitującymi porażkami i jeszcze gorszym stylem. Wiele błędów zostało popełnionych i to na różnych polach przez wiele osób. Zwalanie wszystkiego na AVB byłoby uproszczeniem.

Z perspektywy czasu błędem mogła chociaż nie musiała być zmiana trenera z Redknappa na AVB. Byłem umiarkowanym optymistą gdy do niej doszło. Bo bezsprzecznie lepiej być bliżej Porto niż Bournemouth. Jedyną rysą był fakt, że Harry poniekąd wywiązał się ze swojego zdania, za brak realizacji którego wyleciał. Zajął 4 miejsce, które w każdym innym sezonie dałoby awans do CL. No, ale co tam. Dzięki zmianie na dzień dobry nabyliśmy Llorisa, Janka czy Dembele, podczas gdy Harry wolałby Sambę albo Anelkę. Tylko się cieszyć. Niestety, teraz po sprowadzeniu piłkarzy za pond 100 milionów przez AVB i graniu gówna mimo to, zastanawiam się czy takie myślenie ma sens. Czy nie lepiej po prostu grać dobrze, nieważne czy z trenerskim złotym dzieckiem i wybitnymi piłkarzami czy z zapitym dinozaurem na ławce i bandą emerytow na boisku. Byle osiągać wyniki. Chodzi o miejsca, o punkty, o LM. A nie o ładne opakowanie i sprowadzenie młodych piłkarzy zamiast starych.

Właśnie. Sprawa numer 2 - transfery. Może najpierw Bale. Wyciągnęliśmy - jak się wydawało - kilkanaście milionów extra, bo Perez to kretyn. Dobrze. Niestety Perez poza kretynizmem ma też skłonności judaszowskie i mimo naszej (Spurs - RM) 'współpracy' sprzedał Ozila do <cenzura, brzydkie słowo na A>. Powtarzam od pewnego czasu, ta 'współpraca' do błąd. Teraz transfery 'in'. Baldini. Szczerze do tej pory mało się nim interesowałem. Dopiero niedawno zobaczyłem, że kibice Romy byli zachwyceni pozbyciem się tego pana. Teraz połączmy to z naszymi doświadczeniami z Comollim. Z perspektywy czasu zła decyzja (już druga, gdzie jestem mądry po szkodzie... na prezesa Spurs bym się nie nadawał). Siedmiu wspaniałych. Wy też macie wrażenie, że im taniej tym lepiej? Soldado nie strzela, Lamela nie gra, na Paulinho tyle już psów nawieszano. A do Vlada i Capoue w zasadzie przyczepić się nie da. Tak czy siak, transfery mają to do siebie, że raz wypalą, raz nie. Ok. Ale niech ktoś mi wytłumaczy tylko jedną rzecz. Jak to jest możliwe, że za Lamelę daliśmy 3 razy tyle co za Eriksena? Porównajcie ich wiek, przebieg kariery, doświadczenie w rozgrywkach europejskich. Naprawdę Lamela jest wart 30 milionów, a Eriksen 11? Ktoś tu bardzo, bardzo przepłacił. No i obrona. Sprzedaż Caulkera i zostawienie Dawsona. Moim zdaniem nie błąd, a wielbłąd. Daws, przy całej mojej sympatii, jest w tym sezonie tragiczny. Do tego nigdy nie nadawał się do wysokiej linii. Nikt tego nie zauważył podczas przygotowań? Tzn że albo jest ślepy, albo się nie zna. Lewa strona. Jest kontuzja Rose'a i gra nominalnie prawy i pozbawiony talentu Naughton. Harry w QPR ma lepszego LO, bo wypożyczyliśmy Ekotto. Perfekcyjna robota. Jaki jest więcej zarys ogólny naszych transferów? Hmmm... dwuwymiarowy. Z jednej strony na papierze się wzmocniliśmy z drugiej... czy na odpowiednich pozycjach i w dobry sposób. Po co nam miliony pomocników skoro obrona i atak są w dupie?

Taktyka. Tu mam mnóstwo pytań bez odpowiedzi, o których pisałem już w komentarzu na stronie. Czemu ciągle graliśmy 4-2-3-1, aż do końcowego gwizdka z Lpoolem, mimo, że każdy zdążył już rozszyfrować te ustawienie? Mimo, że Big Sam czy City ośmieszyli nas w tym ustawieniu. Czemu mimo to jedyną reakcją na porażki AVB była zmiana na szpicy? I czemu wreszcie Soldado grał na tej szpicy bez typowej dziesiątki za sobą? Po co była zmiana stron Lennona i Townsenda? Po co pod koniec przygody AVB ze Spurs jokerem został przewidywalny do granic możliwości Townsend? Czemu na ławce siedział Ade skoro Defoe i Soldado strzelili jednego (!!!) gola z gry? Tu nie ma mowy o zwalaniu winy - Boas zawiódł.

Teraz czas już przejść od pierwszego posta do ostatnich - co dalej? Kto za AVB? Nie mam pomysłu. Może ktoś doświadczony, może ktoś młody, ale z przewidywalnym warsztatem i (optymalnie) doświadczeniem na wyspach. Nie chcę powtórki z Boasa. Na pewno nie chcę też trenera w stylu Queiroza. To musi być ktoś kto przepracował sporo czasu jako pierwszy trener a nie asystent. Capello, Hiddink, Laudrup - ci wydają się dobrymi opcjami. Pytanie czy wpakują się w to co obecnie oferuje im Tottenham. Czy ktoś z ustaloną reputacją podejmie się przerobić tę nieudaną podróbę tiki-taki na porządną angielską drużynę. Czy ktoś bardzo dobry wejdzie w drużynę, gdzie liczba transferów została na jakiś czas wyczerpana przez poprzedniego szkoleniowca. Oby. Tego nam wszystkim życzę. COYS.
20 grudnia 2013, 18:02
Wduwek napisał(a):
Ok. Ale niech ktoś mi wytłumaczy tylko jedną rzecz. Jak to jest możliwe, że za Lamelę daliśmy 3 razy tyle co za Eriksena? Porównajcie ich wiek, przebieg kariery, doświadczenie w rozgrywkach europejskich. Naprawdę Lamela jest wart 30 milionów, a Eriksen 11?

Ponieważ kontrakt Eriksena obowiązywał do czerwca 2014 a Lameli do 2016 czy 2017.
20 grudnia 2013, 18:38
Gadanie czy Lamela jest wart 30 milionów mija się z celem, bo tak naprawdę u nas jeszcze szansy nie dostał, niech zagra 3-4 mecze pod rząd to sie dowiemy na co go stać ( napewno nie bedzie gorszy od Soldado ), jeśli przyglądnać się jego grze z AS Romy, to szczerze mówiąc, tak Erik jest wart tych 30 milionów.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji