olivier napisał(a):
Gadanie czy Lamela jest wart 30 milionów mija się z celem, bo tak naprawdę u nas jeszcze szansy nie dostał, niech zagra 3-4 mecze pod rząd to sie dowiemy na co go stać ( napewno nie bedzie gorszy od Soldado ), jeśli przyglądnać się jego grze z AS Romy, to szczerze mówiąc, tak Erik jest wart tych 30 milionów
Być może będzie wart 100 i sprzedamy go za podobną kasę co Bale'a. Tylko, że moim zdaniem na chwilę gdy został kupiony 30 milionów to za dużo. Jeżeli odpali - super, jeśli nie to bardzo szkoda takiej kasy. Jeśli Eriksen nie odpali to mniejsza strata.
PatricziwwersjiBeta napisał(a):
Ponieważ kontrakt Eriksena obowiązywał do czerwca 2014 a Lameli do 2016 czy 2017
Pytanie czy musieliśmy mieć go teraz za taką cenę? Czy nie lepszy byłby może trochę gorszy skrzydłowy za dużo mniejszą kasę z krótszym kontraktem.
varba napisał(a):
Rafo jesteś tutaj odkąd pamiętam, znasz wszystkie te historie, naprawdę dziwi mnie że tak szybko wyrabiasz sobie zdanie o piłkarzach, zwłaszcza tak młodych, którzy spędzili 3 miesiące w klubie. Mnie kazus Bale nauczył pokory w ocenie młodych piłkarzy
Nie wiem jak na to patrzy Rafo, ale wytłumaczę siebie, raz jeszcze powtarzając to co jest kilka zdań wyżej. Lamela może być świetnym piłkarzem i naszą ostają na lata. Ale nie musi i na chwilę transferu dla mnie jest przepłacony. Miał dobre statystyki w silnej lidze, ale 30 milionów? Gdyby to był napastnik - ok, zauważ że na Soldado nie jęczę. Ale skrzydłowy nie był naszym priorytetem w tym okienku, więc można było albo ładniej to stargować (nie musieliśmy go mieć, kluby windowały nam ceny za napadziorów, bo tych kupić musieliśmy) albo poczekać aż poprzedni kontrakt Lameli będzie bliższy końcowi.
Może inaczej - rynkowo Lamela wart jest 30 milionów, ale nie był nam potrzebny na tyle, że musieliśmy wydawać rekordową sumę w historii klubu. Naprawdę ten skrzydłowy jest nam bardziej potrzebny niż np. lewy obrońca?