20 stycznia 2011, 20:17
WE ARE N17
94 wpisy · 14571 odsłon
20 stycznia 2011, 20:50
Gość
20 stycznia 2011, 21:10
20 stycznia 2011, 21:17
ginola napisał(a):Koleś może nam naskoczyć, bo człon Tottenham ma np. w swojej nazwie Tottenham Court Road biegnąca przez samo centrum i z "naszą" dzielnicą nie mająca nic wspólnego.
nie to zebym sie czepial ginola ale nazwa tottenham court road nie ma nic wspolnego z nazwa dzielnicy w pn londynie. powstala w 12 wieku droga zczynala swoj bieg na polnoc przy posiadlosci niejakiego williama de tottenhall`a. z biegiem czasu cala okolica wokol drogi przyjela okreslenie totten lub totting hall. sama posiadlosc po tym jak stala sie wlasnoscia krolewska w 18 wieku przyjela nazwe tottenham court i stad sie wziela dzisiejsza nazwa tej ulicy.
varba napisał(a):ale pochodząc z Polski z założenia nie wierzę politykom
...i masz racje varba. poza tym wbrew pozorom w calej tej sytuacji z nowym stadionem polityka gra jedna z glownych rol. dzielnica haringey jest zarzadzana przez partie pracy ktora jest w opozycji do rzadzacej partii konserwatystycznej ktora natomiast ma swoich szeregach wielu kibicow spurs. ostatnio nawet sam cameroon gdy goscil na antenie football focus przyznal ze 3/4 jego wspolpracownikow to fani tottenhamu. dodajmy do tego ze mimo iz konserwatywny burmistrz londynu boris johnson ostatnimi czasy zaakceptowal plany rozbudowy nowego whl to mimo wszystko haringey council wciaz stara sie rzucac projektowi klody pod nogi. obawiam sie ze polityczne gierki pomiedzy labourystami i torrysami beda mialy negatywny wplyw na cala ta sytuacje z nowym stadionem
20 stycznia 2011, 21:30
20 stycznia 2011, 22:13
21 stycznia 2011, 07:39
21 stycznia 2011, 08:29
Ciekawe jest to co mówi HH (powyżej) o torysach i laburzystach, choć pewnie trudno generalizować, ale możliwe, że politycy pewnych spraw nie chcą widzieć. Wydaje mi się, że konserwatywny elektorat już nie mieszka pod N17, kto się jako tako dorobił raczej już stamtąd wyjechał.
Gość
21 stycznia 2011, 14:09
21 stycznia 2011, 15:16
Harry Hotspur napisał(a):nie to zebym sie czepial ginola ale nazwa tottenham court road nie ma nic wspolnego z nazwa dzielnicy w pn londynie. powstala w 12 wieku droga zczynala swoj bieg na polnoc przy posiadlosci niejakiego williama de tottenhall`a. z biegiem czasu cala okolica wokol drogi przyjela okreslenie totten lub totting hall. sama posiadlosc po tym jak stala sie wlasnoscia krolewska w 18 wieku przyjela nazwe tottenham court i stad sie wziela dzisiejsza nazwa tej ulicy.
Wierzę na słowo, ale to nawet lepiej dla nas. Kto udowodni, że człon "Tottenham" w nazwie Klubu wzięliśmy od dzielni a nie od tej historii z posiadłością, ulicą etc?!
varba napisał(a):Czujemy! Bilety dostępne na większość meczy, nie będę się musiał bić o bilety na West Brom czy Blackpool, tylko wybiorę sobie mecz na jaki mam ochotę! "Tottalnie" to czuję
I to powinien być dla nas wszystkich kluczowy argument. Jest tu ktoś, kto urodził się tam, "na Tottenhamie"? No właśnie. A mi się nie uśmiecha więcej płacić za bilet na mecz tak jak ostatnio z Chelsea - 85 funtów...
21 stycznia 2011, 15:49
26 stycznia 2011, 21:11
28 stycznia 2011, 18:21
30 stycznia 2011, 00:26
Gdyby to się stało KIBICE deklarują stworzenie takiego Prawdziwego Tottenhamu w miejsce starego (prawdopodobnie nawet z odkupieniem stadionu) ,który zaczynałby od samego początku(pewnie startowałby gdzieś w 3 lidze,w zależności od uzbieranych środków i panów z FA). Ja zostałbym na WHL, lub w cholerę przestałbym interesować się angielskim futbolem.
DLA MNIE TO JEST MÓJ LOKALNY - PÓŁNOCNOLONDYŃSKI KLUB I TYLKO TAKIEMU MOGĘ Z CZYSTYM SUMIENIEM KIBICOWAĆ
30 stycznia 2011, 22:12
30 stycznia 2011, 23:00
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.