Dla Tottenhamu było to dobre okienko, a moim zdaniem, co wielu może zdziwić, na swój sposób przemyślane. Pozbyliśmy się zdecydowanej większości piłkarzy, którzy nie daliby sobie rady w walce o pierwszy skład (ha! Nawet o ławkę rezerwowych w wielu przypadkach). Spróbuję to sobie podsumować na trzech płaszczyznach:
Odloty:
Wszystkie na plus, bez wyjątku. Można się sprzeczać czy nie opłacałoby się nam opchnąć jeszcze gdzieś Gio, ale nuż okaże się, że chłopak zaskoczy w Lidze Europy. Ktoś tam przecież musi grać. Wypożyczenia też udane, na swój sposób uzasadnione wszystkie transfery. Nawet ten Croucha, bo w systemie 4-5-1, jakim musimy grać, trzech napastników starczy spokojnie (a od biedy na ławce rezerwowych siadać mogą także Coulibaly czy Kane). Źle więc nie jest.
Przyloty:
Tu też zostałem zaskoczony in plus. Friedel już pokazuje, że podśmiechiwania się z jego wieku były kompletnie nie uzasadnione. Stanowi realną konkurencję dla Gomesa. Może przy nim Brazylijczyk czegoś się w końcu nauczy. Ściągnęliśmy też Parkera, który spokojnie da sobie radę w miejscu Jenasa, Palaciosa i cholera wie jeszcze kogo. Bardzo przemyślany ruch transferowy, choć nie do końca wiem czy kwiaty wręczać Redknappowi czy bardziej Levy'emu.
Udało się też ściągnąć jakiegoś napastnika, co przy naszej posusze w tej formacji można uznawać za dobry omen. Może i Adebayor nie jest snajperem naszych marzeń, ale bramki ładować potrafi, co do tego nikt nie może mieć wątpliwości. Dobrze, że go wypożyczyliśmy. Zobaczymy czy się sprawdzi. Jak nie, nic nie tracimy. Ruch z Iago też raczej dobry. Skrzydłowych z prawdziwego zdarzenia mamy mało (Rose i Townsend to jeszcze nie jest ten poziom). W Anglii kibice chwalą ten ruch transferowy. Może i my powinniśmy?
Młodzi:
Tutaj brawo dla Tima Sherwooda, któremu w znaczącym stopniu zawdzięczamy transfer Coulibaly'ego. Chłopak naprawdę ma papiery na granie. Ciekawe co to za grajek z tego Ceballosa, ale liczę, że i on pokaże coś interesującego.
Reasumując:
Lepsze takie przemyślane okienko, niż transfery Arsenalu na hura. W sumie nie jest najgorzej. Ocena? Jakieś 7.5/10