tomasz87 napisał(a):
Teoretycznie tak, z drugiej strony nie ma reguły. Jeżeli Nasi zagrają z głową, i będą "bezwzględni" to jestem spokojny conajmniej o remis. W tym sezonie defensywa wygląda na taką która MYŚLI. Najważniejsze to się nie spalić od początku, nie wykazywać bojaźni. Jeżeli będzie wiara i walka, to Arsenal można naruszyć. Kompleksy na bok, pora na nowy Tottenham
Moim zdaniem, wbrew pozycji w tabeli, to Tottenham wygląda lepiej w tym sezonie. Trochę zabrakło szczęścia, trochę koncentracji w paru spotkaniach i punkty głupio pogubione (choćby porażka z Man United i samobój Walkera). Arsenal stwarza sporo sytuacji, sporo strzela i jednocześnie traci mało bramek, ale plaga kontuzji może sprawić, że mimo wszystko to my wygramy. W obronie stracą (najprawdopodobniej) Bellerina i Kościelnego (choć nie jestem pewien czy to ostatnie nie jest aby wzmocnieniem

), w ofensywie nie musimy martwić się o Wałkonia, Wheelchaira i Welbeka, to też dobre wiadomości. Wszystko rozbija się o to, czy Spurs będą w stanie zachować koncentracje na pełne 90 minut, aby wyłączyć z gry Ozila i Sancheza, bo tak naprawdę to jest naszym największym problemem w tym sezonie - zagrać od początku do końca.
Jeśli zagramy swoje na 100% koncentracji przez ok. 96-98 minut, mamy 3 pkt.