Tottenham przegrał na Tottenham Hotspur Stadium z Aston Villą 2:3 w piątej kolejce Premier League. Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry gospodarze przegrywali 0:3, a trafienia Conora Gallaghera i Jana Paula van Hecke jedynie zmniejszyły rozmiary porażki.
Były skrzydłowy Chelsea Joe Cole komentował spotkanie w TNT Sports i nie owijał w bawełnę. Jego zdaniem Spurs czeka bardzo długi sezon, a scenariusza z walką o utrzymanie nie da się dziś odrzucić.
„Przepłacili za każdego zawodnika"
Cole odniósł się też do letnich wydatków klubu. „Mam wrażenie, że przepłacili za każdego piłkarza, którego kupili tego lata" — powiedział, dodając, że drużyna nie strzela goli i wygląda bardzo słabo w defensywie, a takiego zespołu nie można wykluczać z okolic strefy spadkowej.
Tabela te obawy na razie potwierdza. Tottenham zajmuje 20. miejsce w Premier League z dwoma punktami po pięciu kolejkach i bilansem bramkowym minus sześć.
Van Hecke pod ostrzałem
Osobno Cole omówił występ Jana Paula van Hecke. Holender miał poważne problemy w pojedynkach jeden na jeden z Nicolasem Jacksonem i według byłego reprezentanta Anglii nawet zdobyta bramka nie zaciera wrażenia po słabym meczu w defensywie.
Cole przyznał, że sposób gry Tottenhamu zostawia środkowych obrońców odsłoniętych, ale zaznaczył, że właśnie po to kupuje się stoperów radzących sobie w takich sytuacjach. Przy jednym z goli jego zdaniem zabrakło wystarczającej reakcji.
Zdaniem Cole'a największy problem to połączenie dwóch rzeczy naraz: braku skuteczności z przodu i kruchości z tyłu. W jego ocenie zestawienie tych dwóch elementów prowadzi tylko do jednego wniosku — sezon będzie dla Tottenhamu bardzo długi.