Bayern Monachium pracuje nad przedłużeniem umowy z Harrym Kane'em i — jak informuje Fabrizio Romano — strony są już bardzo blisko w kwestiach finansowych. Do uzgodnienia zostały jednak dwie rzeczy: długość nowego kontraktu oraz to, co zrobić z klauzulą, która daje Tottenhamowi możliwość wyrównania oferty w przypadku powrotu napastnika do Premier League.

Ten zapis trafił do dokumentów przy sprzedaży Kane'a do Monachium. W praktyce oznacza, że jeśli Bayern zaakceptuje w przyszłości ofertę za swojego napastnika, Tottenham dostaje szansę na dorównanie jej warunkom. Dla klubu z północnego Londynu to jedyny realny punkt zaczepienia w temacie powrotu najlepszego strzelca w swojej historii.

Romano: finanse dogadane, reszta do wyjaśnienia

Romano przekazał na swoim kanale w serwisie YouTube, że rozmowy Bayernu z Kane'em i jego bratem Charliem idą bardzo dobrze, a porozumienie płacowe jest niemal gotowe. Włoski dziennikarz podkreślił, że pozostałe kwestie dotyczą właśnie długości umowy i sposobu uregulowania klauzuli związanej z ewentualnym transferem do Anglii.

„Myślę, że to się wydarzy. Jest bardzo blisko" — powiedział Romano o nowym kontrakcie 33-latka. Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że Bayern chciałby domknąć sprawę jeszcze w trakcie przerwy na mecze reprezentacji.

Otoczenie Kane'a chce klauzuli odejścia

Niemiecki „Bild" informował w ubiegłym tygodniu, że przy zgodzie co do wysokości zarobków obóz Kane'a domaga się wpisania do nowej umowy klauzuli odstępnego. To sygnał, że napastnik myśli o kolejnym kroku w karierze i chce mieć możliwość opuszczenia Monachium w wybranym przez siebie momencie.

Z perspektywy Tottenhamu istotne jest, czy nowy kontrakt zachowa obecny mechanizm wyrównania oferty, czy też zostanie on zmodyfikowany lub usunięty. Latem, gdy Kane wchodził w ostatni rok umowy, Spurs mieli na bieżąco monitorować jego sytuację.

Rekord Shearera wciąż w zasięgu

Kane'owi brakuje 47 goli do rekordu Alana Shearera w Premier League. Kibice Tottenhamu liczą, że jeśli napastnik kiedykolwiek wróci do Anglii, zrobi to właśnie na Tottenham Hotspur Stadium — ale na razie wszystko wskazuje na to, że jego najbliższa przyszłość to Allianz Arena.