Pierwsza kwestia, że celował w Diego Simeone. Nie wiem, czy murzyn chciał go sprowokować tym zachowaniem, ale mu to wyszło.
Normalnie jakbym sobie gdzieś stał, a jakiś młokos kopnął by piłkę w moim kierunku, a potem pyskował, to najzwyczajniej w świecie wyłapałby na chlapak. Nie wiem jak jego rodzice wychowali. Inna kwestia, że jak rodzicom to nie wyszło, to chociaż w klubie to powinni zrobić. Widać, że nie jeden mecz spędził u boku Pepe.
Kolejna kwestia, że nie my zarobiliśmy te 20 milionów funtów, tylko Daniel Levy i spółka. Jeśli ktoś myśli, że włodarze klubu od tak wyrzucą te pieniądze na transfery, to trzeba sobie przypomnieć poprzednie lata. Po ostatnim okienku nie spodziewałbym się tego.
A co do samego meczu, to po prostu szkoda Atletico. Zasłużyli na to trofeum jak mało kto, ale zabrakło im koncentracji w kluczowym momencie.
Czy to był wielki finał? Mi to przypominało pierwsze półfinałowe spotkanie pomiędzy Atletico i Chelsea. Tylko wtedy Atletico atakowało, a Chelsea się broniła. Eksperci twierdzili, że tamten mecz był nudny jak flaki z olejem, tak więc nasuwa się prosty wniosek..
Zbliża się Mundial, tak więc tam może obejrzymy jakiś wielki finał

Brazylia vs Argentyna? Na to spotkanie czeka cały piłkarski świat. Do tego grad bramek i masa kombinacyjnych akcji, z pierwszej piłki