MŚ RPA
328 wpisów · 45139 odsłon
18 czerwca 2010, 18:53
18 czerwca 2010, 19:45
Ale jest jeden jasny punkt tego meczu - sedzia! Juz drugi mecz prowadzi tak swietnie
18 czerwca 2010, 19:51
18 czerwca 2010, 20:08
18 czerwca 2010, 20:31
18 czerwca 2010, 20:36
Gość
18 czerwca 2010, 20:39
18 czerwca 2010, 20:54
Paweł napisał(a):Capello przypomina mi Redknappa z początku sezonu. Trzyma się tych samych nazwisk mimo że ch*** grają, może w końcu ze Słowenią ruszy łbem i skuma, że Lampard i Gerrard nigdy razem ze sobą nie grali dobrze, bo nie potrafią, jeden może być lider pomocy który bierze na siebie odpowiedzialność a nie dwóch którzy odpowiedzialnością dzielą się po połowie. Rooney i Heskey to już w ogóle jakaś porażka, a SWP to dno poniżej najniższego dna. Defoe wszedł i zrobił więcej niż gwiazdor Rooney i szafa Heskey. Nie wiem jak można wystawiać Heskeya zamiast Croucha czy Defoe?? Trzeba naprawdę być zaślepionym. Jedyna nadzieja dla Anglików to to, że w następnym meczu na ławce siądzie jeden z dwójki Lampard/Gerrard oraz Heskey i że wreszcie szansę dostanie Joe Cole i Crouch. Rooneya też bym wywalił, najchętniej bym obejrzał atak Defoe-Crouch - zgrany i nie gwiazdorzący tylko mający coś do udowodnienia. No i Dawson obok Terry'ego
Założę się że Rooney znowu zacznie przeciwko Słowenii, jak drużyna ma mieć pewność siebie skoro brakuje jej menadżerowi. Joe Cole nie dostał 5 min w dwóch meczach, mimo że z Japonią wyglądał lepiej niż Gerrard i Lampard razem wzięci. Crouch strzela dla Anglii jak opętany, ale Capello woli Heskey'a, który ma być wsparciem dla napastnika, który nic nie gra. Gdzie tu logika!
18 czerwca 2010, 21:08
18 czerwca 2010, 21:29
me262schwalbe napisał(a):Na Rooneya bym nie narzekał, sądzę, że on z każdym potrafi zagrać, ale Lamps nie pasuje do tej układanki. Podobnie myślę, że Hudd byłby lepszy niż Barry zwłaszcza, że gra była toczona w tempie w sam raz dla niego
Rooney nigdy nie strzelał wiele dla Anglii, a po kontuzji przestał strzelać dla Manchesteru. Na dodatek Capello podporządkował drugiego napastnika pod niego. Żaden napastnik nie strzela goli to jak tu wygrywać mecze. Barry grał dobrze, najlepszy w obronie. Terry i Carra bardzo nerwowo, Gareth ratował im skórę dwa razy.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.