2014 - lato transferowe
2272 wpisy · 250897 odsłon
4 maja 2014, 18:56
PatricziwwersjiBeta napisał(a):Tyle,że Soldado miał klauzulę 25,6 mln funtów w kontrakcie, jak to obejdziesz? A skąd wiesz czy Roma nie chciała więcej z Lamelę?
nie trzeba od razu spełniać klauzuli, jak sie ją spełni to po prostu nie trzeba juz negocjować z klubem, tylko zostaje piłkarz
ciekawe w jaki sposób mieli wyciągnąć za Lamele jeszcze wiecej jak 35 baniek
4 maja 2014, 20:47
dokładnie.. lekki spadek formy po kontuzji, co jest często po prostu normalne. Gość wykonuje świetną robotę! Co najważniejsze zawsze daje z siebie 100%, drugiego takiego gościa mamy na wypożyczeniu (chodzi mi o wkładanie całego serca w gre) i powinniśmy go jak najszybciej sprowadzić z powrotem.RAFO THFC napisał(a):co wy ludzie sprzedajecie Sandro ???
- przeczytajcie o Okońskiego - "złoty ochraniacz" ... i się zastanówcie
4 maja 2014, 22:02
Robert napisał(a):AVB chciał Hulka, Moutinho, Coentrao
płacenie za Soldado i Lamele + innych tyle co chciał dany klub, to nie wiem czy to są najlepsze ceny dla nas
prawdopodobnie chciał też messiego, falcao i ronaldo ale co to zmienia?
myślisz, że avb nie chciał lameli albo soldado? zawodników, którzy łącznie zdobyli w zeszłym sezonie prawie 40 goli? chyba to nie wina baldiniego, że w tottenhamie grają (bądź nie) tak jak grają tylko ustawienia/formy/trenera/co chcesz.
ceny nie były jakoś zawyżone, zwłaszcza jeżeli chodzi o lamele. eriksen to była promocja, chadli, vlad oraz capoue normalna cena rynkowa. soldado i paulinho może przepłaceni ale przypominam jak grał michu w swansea w pierwszym sezonie strzelając podobną ilość bramek w hiszpani przed odejściem jak soldado w takiej samej sytuacji. paulinho właśnie zdobył puchar konfederacji na której był jednym z lepszych zawodników co wiadomo winduje cenę w górę.
5 maja 2014, 06:57
5 maja 2014, 11:16
5 maja 2014, 12:43
smackey napisał(a):a co on ci zrobił?
Zrobił dużo, a w zasadzie to nie zrobił nic...
Problem z funkcją dyrektora technicznego/sportowego/transferowego/od wszystkiego/od niczego jest taki, że po raz kolejny (vide Comolli) po zerżniętym sezonie i słabej grze zawodników, nie ma winnego zatrudniania tychże graczy. Jeden zwala na drugiego, drugi na pierwszego, a kibic po raz wtóry czuje się jakby go orangutan wydymał...
Dołączamy do całości osobę Daniela Levy i mamy pełen stół puzzli, z których za chuja nie da się nic ułożyć. Niby każdy coś robi, jest za coś odpowiedzialny, ale nigdy nie ma żadnego winnego na koniec.
Dlatego, czy jego nazwisko to Baldini, bambini czy inne jelonki - to manager/head coach ma odpowiadać za całość transferów, jakość drużyny i cała wina (jak i splendor) należą się tylko jednej osobie.
A w tym celu, należy się pożegnać z dyrektorem od niczego...
5 maja 2014, 13:58
Przecież nikt nie będzie trzymał nieprzydatnego pajaca pod ręką, żeby mu tylko płacić kasę(a już na pewno nie Levy). Jak okaże się, że był/jest nieprzydatny, to zostanie po prostu zwolniony. W tym akurat zaufam Levy'emu, bo przecież chodzi o kasę.
5 maja 2014, 14:21
Ale tak szczerze...
Jakie są jakiekolwiek pozytywne "efekty" pracy pana dyrektora od niczego, które można opisać słowami?
ps. Levy potrzebował trzech lat, aby zdać sobie sprawę, że pieniądze wydawane na Damiena Comolli są mało adekwatne do jakości piłkarzy, których nam sprowadza...
To tak z historii
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.