30 maja 2015, 16:06
Damian88 napisał(a):
A ja jednak uważam, że tych bramek nam brakuje. Nie da się wbić do TOP4 nie zdobywając co najmniej 65 bramek (poza małymi wyjątkami). Nasze ostatnie dwa sezony w których zajęliśmy 4 miejsce to: 66 i 67 bramek. Defensywa rzecz jasna kuleje i to nie podlega dyskusji, ale ofensywa również potrzebuje wzmocnień jeżeli chcemy o coś walczyć. Jednym Kanem nie ujedziemy całego sezonu, Soldado i Ade są skończeni, potrzebny jest drugi bramkostrzelny napastnik
66 bramek zdobyliśmy też w sezonie 12/13, ale do LM nie weszliśmy
Osobiście jestem zwolennikiem patrzenia na ilość przegranych meczy.
Ostatnie pięć sezonów klub na czwartym miejscu zajmował z następującą ilością przegranych (zaczynając od tego sezonu, kończąc na 10/11)
8, 7, 7, 9 [to my, ale zabrakło pkt by wejść do LM przez zwycięstwo Chels], 8
Czyli nie można przegrać więcej niż 8 meczów w sezonie, by się dostać do LM
Stara statystyka, wyciągnięta najpewniej z najgłębszych zakamarków ludzkiej głowy, gdzie kłębią się najbardziej zakręcone myśli, mówi, że nie przegrywamy meczy, w których nie tracimy bramki.
Dlatego uważam, że powinniśmy skupić się na tym, by bramek nie tracić. Może i nie produkuje się w ten sposób najatrakcyjniejszego futbolu, jednak można stworzyć futbol skuteczny.
Aby wygrać ligę wystarczy strzelić... 38 bramek (a często mniej, np. 35). Po jedną na każdy mecz, jeśli ani jednej się nie straci. To oczywiście nie jest realne, jednak statystycznie możliwe.