Gan1982 napisał(a):
Podpisuję się pod tym w 100%
Dodatkowo nadmienię że co poniektórzy zapomnieli że sezon to nie tylko jego końcówka. Ci co tak jeżdżą po Arrym zapomnieli że przez 3/4 sezonu też się zbiera punkty, i gdyby nie one to teraz byśmy patrzyli na plecy Newcastle. Fakt, zawalili nam okienko transferowe, ale kto mógł wtedy sadzić że ten zajebiście grający kolektyw popadnie w dołek ? Kto wiedział że Capello zrezygnuje ?
Ogarnijcie się wreszcie, Harry z tego teamu zrobił drużynę rozpoznawalną w Europie. Wkurwia mnie już czytanie że nie mamy planu, Levy to dupa nie menadżer itp. Powiem wam jedno, gówno wiecie o finansach w dużych spółkach. Nie macie pojęcia jak wygląda zarządzanie takim molochem, jaki wpływ na klub mają akcjonariusze itp. A gadanie bzdur że Ronaldo się zwrócił za koszulki to już mnie totalnie rozwala. Najpierw trzeba go było kupić za kilkadziesiąt milionów EURO żeby się zwrócił. Jak wszyscy jesteście tacy mądrzy to załóżcie własne firmy/kluby,bary itp. Wypierdzolcie kasę na co się wam żywnie podoba. a potem zastanówcie się jak to wszystko spłacić
Za koszulki to się zwrócił Park Ji Sung, Lee Chun Yong, Shinji Kagawa, Shunsuke Nakamura(tu z 300 - 400% zyskiem). Dlaczego mamy ciągle obracać się w tym samym g...nie i nie stać nas(nie finansowo tylko mentalnie) na kupno gracza, który się wyróżnia w Azji. Kupujemy Khumalo to kupmy takiego Kagawę. A nóż widelec wypali. Inni mogą to i my możemy(a nie sorry my nie możemy bo jesteśmy zbyt poważnym klubem aby eksperymentować w trakcie sezonu...) śmiech na sali
Halabala chcesz dyskusji to masz:
A) zwiększyć przychody - ok wygrać ligę plus jakieś sukcesy w LM a przychody zostaną zwiększone w mgnieniu oka(szybszy to i tańszy koszt od stadionu) Wydaje mi się że Lewy sobie za punkt honoru obrał stadion i wszystko(włącznie z sukcesami) ku temu podporządkowuje
Jeśli mamy prezesa i właściciela klubu, który patrzy na wszystko przez pryzmat finansów a nie przywiązania i sportu to ja dziękuję za naszego Wojciechowskiego(który w kółko patrzy aby jak najmniej włożyć a czerpać zysk)
Nie powalczyliśmy o Hoilett'a to dobitnie pokazuje że nie mamy w klubie nikogo mądrego z głową. Z perspektywy kibica(a rozmawiałem o tym z kibicami :Azja, USA czy Anglia) liczą się wyniki sportowe. Finanse oczywiście są ważne ale to pochodna wyników sportowych. Nie może być na odwrót(w sensie najpierw zebrać kokosy a potem próbować coś ugrać)
Indolencja taktyczna Redknapusia jest widoczna gołym okiem(co zauważyła nawet moja Mama) Pomijam fakt, że ciągle gramy tymi samymi ludźmi(ale to wrzucam na barki braku zmienników) czasami trzeba zaryzykować, zmienić taktykę czy zagrać trójką napastników z przodu.
B) Dlaczego klub który jest szósty w lidze finansowej ma cokolwiek obcinać? MU ma długi a nic nie obcina. Nie mówię zadłużać się jak Real czy MU ale czasami warto w imię wyników(wiem wyniki to na dwoje babka wróżyła) zadłużyć się by potem spłacić wszystko z nawiązką. Klub, który mieni się mianem walczącego co rok o ligę mistrzów powinien mieć(niech się wali, pali i trzęsie ziemia) przynajmniej te 10 mln funtów na jakiś transfer. Jak nikogo nie kupimy to też będzie gadka "no ale my budujemy stadion, gdzie kibice będą mogli złote klamki wykręcać"
c)Szejka mieć nie mamy i mieć nie będziemy