4 czerwca 2012, 20:47
Letnie okienko
1581 wpisów · 200426 odsłon
4 czerwca 2012, 22:14
Sawik napisał(a):Marcin, jakbyś przyjmował wszystko obiektywnie, a nie subiektywnie, to ta rozmowa miałaby jakiś sens. Widzisz to co chcesz zobaczyć, bo jesteś zadufany w Harry'm, który zawalił drugi raz końcówkę sezonu, a zostając na kolejny sezon to zawali po raz trzeci. Wszyscy będziemy się zachwycali nim do kwietnia, a potem brak rotacji wyjdzie i znowu wszyscy będą go chcieli zwalniać, a po 3 tygodniach od zakończenia sezonu, to znowu mu wszyscy wybaczą jego błędy i zostanie na 5 sezon u nas. Jeżeli ty nazywasz to sprawnie działającym mechanizmem, który się wali na 10 kolejek przed końcem sezonu, to gratulujęNie jestem zadufany w Dos Santosie, równie dobrze chciałbym, żeby swoje szanse regularnie dostawali Rose, Livermore, Krajncar czy Defoe
Defoe za zmarnowana setke z city?? Toz to bylyby punkty na miare 3 miejsca a moze i wyzej. Livermore dostaje swoje szanse, a mysle ze jeszcze bedzie przyszloscia tego klubu. Rose zagral w waznym meczu z analami i walnal brameczke, ale ten chlopak ma w sobie pokore i wie ze z kims takim jak Bae na chwile obecna nie ma jak rywalizowac. Krancjar to za dobry gracz na lawke, ale za slaby na pierwsza jedenastke ( gdy graja Luka i Vdv ). A Gio? Mozliwe ze ma talent, ale ma tez nie pokolei w glowie. Wcale sie nie dziwie Harremu ze mu nie ufa, po takich ekscesach i tak cud ze wchodzil na jakies minuty. Jego historia przypomina mi troche Kamila Grosickiego. Tez mial problemy ( kasyno ) Legia wysylala go do psychologa, pomagala mu itp ale niestety jego glowa do tego nie dorosla. Dopiero jakis czas temu chlopak sie uspokoil, zmadrzal i zaczal robic kariere. Mam nadzieje ze Gio tez to kiedys zrozumie, rzecz w tym ze nie chce wierze ze nastapi to za czasow WHL, a jego tygodniowke wolalbym spozytkowac na podwyzke np dla Walkera. Amen
5 czerwca 2012, 05:30
jin_tae napisał(a):Tak z ciekawości spytam ile GDS zarabia, bo nie mogę znaleźć info nigdzie
około 30 tys. euro tygodniowo, tam dokładnie nie pamiętam, ale coś koło tego.
Gan1982 napisał(a):Defoe za zmarnowana setke z city?? Toz to bylyby punkty na miare 3 miejsca a moze i wyzej. Livermore dostaje swoje szanse, a mysle ze jeszcze bedzie przyszloscia tego klubu. Rose zagral w waznym meczu z analami i walnal brameczke, ale ten chlopak ma w sobie pokore i wie ze z kims takim jak Bae na chwile obecna nie ma jak rywalizowac. Krancjar to za dobry gracz na lawke, ale za slaby na pierwsza jedenastke ( gdy graja Luka i Vdv ). A Gio? Mozliwe ze ma talent, ale ma tez nie pokolei w glowie. Wcale sie nie dziwie Harremu ze mu nie ufa, po takich ekscesach i tak cud ze wchodzil na jakies minuty. Jego historia przypomina mi troche Kamila Grosickiego. Tez mial problemy ( kasyno ) Legia wysylala go do psychologa, pomagala mu itp ale niestety jego glowa do tego nie dorosla. Dopiero jakis czas temu chlopak sie uspokoil, zmadrzal i zaczal robic kariere. Mam nadzieje ze Gio tez to kiedys zrozumie, rzecz w tym ze nie chce wierze ze nastapi to za czasow WHL, a jego tygodniowke wolalbym spozytkowac na podwyzke np dla Walkera. Amen
Tylko przypominam Ci, że to Defoe strzelił wtedy 2 gole
5 czerwca 2012, 06:47
Defoe- broni się tym, że strzelał jakieś bramki wchodząc z ławki, ale gdy grał od początku to raczej snuł się po boisku.
O Krankim trudno coś złego napisać, bo przynajmniej zna swoje miejsce.
5 czerwca 2012, 10:16
Temat dos Santosa można spokojnie zamknąć, bo w tej chwili mają miejsce monologi nie mające punktów wspólnych. Jak widać kolega Sawik ma nawet dostęp do danych z konta dos Santosa i wie dokładnie, ile wynosi jego tygodniówka, więc jest oczywistą oczywistością, że nie jest obiektywny.
Zresztą, równie dobrze moglibyśmy mówić o "zmarnowanych" w Anglii "talentach" Juana Sebastiana Verona, Klebersona, Juana Pablo Angela, Carlosa Salcido (ten prawy obrońca co grał swego czasu w Fulham, zresztą też Meksykanin), żeby wymienić tylko kilka nazwisk.
I nie wyskakuj Sawiku z Juanem Matą czy Fabregasem, bo przypomina to argument, że Polak nie poradziłby sobie w Anglii, no bo przecież nie udało się Pawluczence czy Arszawinowi. A że to Rosjanie? No przecież każdy idiota wie, że Polak czy Rusek - jeden ch.., obaj chleją, obaj Słowianie, wiadomo jak jest.
5 czerwca 2012, 13:26
5 czerwca 2012, 14:01
halabala napisał(a):Nie jesteś jedyny aapa, ja też patrze na Rose'a, patrze i zbyt wiele ciekawego nie mogę się dopatrzyć. Przydałoby mu się wypożyczenie do mocnej ekipy z The Championship i wtedy można by ocenić go całościowo. Ale na dziś nie widzę go jako piłkarza na nasz poziom, podobnie zresztą jest z Livermorem, choć on trochę mnie do siebie w drugiej części sezonu przekonał.
Temat dos Santosa można spokojnie zamknąć, bo w tej chwili mają miejsce monologi nie mające punktów wspólnych. Jak widać kolega Sawik ma nawet dostęp do danych z konta dos Santosa i wie dokładnie, ile wynosi jego tygodniówka, więc jest oczywistą oczywistością, że nie jest obiektywny.
Zresztą, równie dobrze moglibyśmy mówić o "zmarnowanych" w Anglii "talentach" Juana Sebastiana Verona, Klebersona, Juana Pablo Angela, Carlosa Salcido (ten prawy obrońca co grał swego czasu w Fulham, zresztą też Meksykanin), żeby wymienić tylko kilka nazwisk.
I nie wyskakuj Sawiku z Juanem Matą czy Fabregasem, bo przypomina to argument, że Polak nie poradziłby sobie w Anglii, no bo przecież nie udało się Pawluczence czy Arszawinowi. A że to Rosjanie? No przecież każdy idiota wie, że Polak czy Rusek - jeden ch.., obaj chleją, obaj Słowianie, wiadomo jak jest
Po pierwsze napisałem, że zarabia około 30 tys. euro tygodniowo, dokładnie nie wiem ile, ale taka kwota była kilka razy podawana i ująłem "około", a zarówno to była po części ironiczna odpowiedź do Walu
I nie odwołuj się do Verona, który zagrał 51 meczy w ciągu dwóch lat w MU czy Juana Pablo Angela, który w ciągu 6 lat zagrał 175 meczy, bo im akurat było dane się pokazać, no bo statystycznie jeden grał 25,5 meczy na sezon w MU, drugi 29,16 meczy na sezon w AV, a Giovani Dos Santos zagrał 18 meczy w ciągu 4 lat, co daje średnio 4,5 meczy na sezon, już nie będę tego przeliczał na minuty, bo pewnie wyszłoby coś koło kilkudziesięciu minut na ponad 2 miesiące w ciągu 10 miesięcy. Oczywiście, wiem, że był wypożyczany, ale mamy wziąć pod uwagę, jego ponoć częste szanse w Tottenhamie. Jeżeli ktoś nazywa kilkadziesiąt minut na ponad 2 miesiące szansą na pokazanie swoich umiejętności to ja mu gratuluję
5 czerwca 2012, 14:14
MARCUS napisał(a):Nie no Aapa trochę przesadzasz z tą FCB. O lidze hiszpańskiej nawet gadać nie bedę, bo tam ich trochę biega, ale Arteta, Reina, Cesc, Ferrer kiedyś , Thiago Motta nawet, to tak pierwsze z brzegu.A odnośnie szkolenia , to ja uwazam, że mają zajebiste i FCB to jedyna drużyna klubowa swiata, która nie musi mieć trenera, tam potrzebny jest tylko selekcjoner
Takich co to w ogóle łyknęli czegoś z FCB to wiadomo, ze sporo biega, ale żaden z nich nie jest liderem swoich nowych drużyn. Arteta ciągnął trochę Everton, ale też w dorosłej FCB nigdy nie zagrał. Reina może jest takim ponad przeciętną. Cesc wiadomo kim był w Arsenalu, ale podobnie jak Arteta z dorosłą Barceloną niewiele miał wspólnego.
5 czerwca 2012, 15:13
5 czerwca 2012, 15:53
Sawik napisał(a):Oczywiście, wiem, że był wypożyczany, ale mamy wziąć pod uwagę, jego ponoć częste szanse w Tottenhamie. Jeżeli ktoś nazywa kilkadziesiąt minut na ponad 2 miesiące szansą na pokazanie swoich umiejętności to ja mu gratuluję
Walker pod koniec sezonu 09/10 zagrał jeśli dobrze pamiętam 3 mecze. Zawalił konkretnie z Sunderlandem, bodajże dwa karne po jego faulach (inna sprawa że Gomes obronił xD). Harry wrzucił na prawą Kaboula a Walker do końca sezonu siedział na ławie. Nie załamał się, nie poddał. Pracował dalej, poszedł na dwa wypożyczenia które wykorzystał na 200% i teraz nikt nie wyobraża sobie składu bez niego. Dos Santos miał 6 całych meczy w tym sezonie by się pokazać. Mało? Wystarczająco żeby wskoczyć do pierwszego zespoły. Gdyby zaprezentował się w nich bardzo dobrze a do tego dołożył pracę na treningach to może on grał by pod nieobecność Lennona w tej rundzie. Do tego pamiętam jak na początku zeszłego sezonu dostawał dużo szans. I to nie 10 ostatnich minut tylko całe mecze lub co najmniej 45 min. Nie wychodziło mu i zniknął. Widocznie się poddał. Jeśli nie potrafi walczyć i pracować to czemu ma grać zamiast np. Kranciara który dostał szansę pod nieobecność Lennona?
5 czerwca 2012, 16:24
http://www1.skysports.com/football/news/11661/7796504/Van-der-Vaart-Harry-stay-key
...choć pewnie ci "niektórzy" zaraz skontrują, że chciał się podlizać Harremu
5 czerwca 2012, 18:05
dzejkob napisał(a):Walker pod koniec sezonu 09/10 zagrał jeśli dobrze pamiętam 3 mecze. Zawalił konkretnie z Sunderlandem, bodajże dwa karne po jego faulach (inna sprawa że Gomes obronił xD). Harry wrzucił na prawą Kaboula a Walker do końca sezonu siedział na ławie. Nie załamał się, nie poddał. Pracował dalej, poszedł na dwa wypożyczenia które wykorzystał na 200% i teraz nikt nie wyobraża sobie składu bez niego. Dos Santos miał 6 całych meczy w tym sezonie by się pokazać. Mało? Wystarczająco żeby wskoczyć do pierwszego zespoły. Gdyby zaprezentował się w nich bardzo dobrze a do tego dołożył pracę na treningach to może on grał by pod nieobecność Lennona w tej rundzie. Do tego pamiętam jak na początku zeszłego sezonu dostawał dużo szans. I to nie 10 ostatnich minut tylko całe mecze lub co najmniej 45 min. Nie wychodziło mu i zniknął. Widocznie się poddał. Jeśli nie potrafi walczyć i pracować to czemu ma grać zamiast np. Kranciara który dostał szansę pod nieobecność Lennona?
Po pierwsze Walker poszedł na wypożyczenia, gdzie zaufali mu inni trenerzy i mimo tego, że przeplatał dobre występy słabszymi, to trenerzy w niego nie zwątpili. Został najlepszym prawym obrońcą Ligi Angielskiej i ciężko, żeby miał u nas nie grać po powrocie z AV. Z tego co pamiętam jak Krajncar w sezonie 2010/2011 grał zamiast kontuzjowanego Modricia, wystąpił w 3 meczach, w których był naszym najlepszym piłkarzem, ale potem został posadzony na ławkę, bo Modrić wrócił po kontuzji, więc nie mów mi, że u Harry'ego dobrymi występami można zyskać miejsce w składzie. Defoe po 2 golach przeciwko City został posadzony potem na ławę. Pisałem o tym wszystkim już wcześniej. Miał 6 meczy w tym sezonie, ale nie pod rząd, a to jest zasadnicza różnica, jak już jin_tae pisał, czasami piłkarz musi zagrać kilka meczy pod rząd, żeby zacząć dobrze grać w piłkę, tak było z Bale'em. Nie pisz mi, że 6 meczy w sezonie to dużo, bo piłkarze grając po 20-25 narzekają, że dostają mało szans. Z tego co pamiętam to Piszczek w Borussi też miał ciężkie początki, ale trener powiedział, mecz Ci nie wyszedł, zagrasz w następnym, następnym, następnym, aż na koniec został najlepszym prawym obrońca Bundesligi. Jakby dostał w 6 meczach pod rząd szansę po kilkadziesiąt minut od początku meczu w każdym i by jej nie wykorzystał to inna bajka, ale bądź poważny, nie grasz w piłkę zawodowo miesiąc czasu, wchodzisz na boisko i słyszysz, że masz się pokazać z dobrej strony, to tylko idiota może coś takiego do piłkarza powiedzieć.
5 czerwca 2012, 19:02
5 czerwca 2012, 19:13
5 czerwca 2012, 19:48
A zresztą, niech tam, spróbuję jeszcze raz. Podałeś przykład Szczęsnego, bardzo dobry zresztą. Do tego mamy przykład Walkera. Pisząc o podejściu z Football Managera (notabene ostatni raz grałem w niego chyba gdzieś na początku czy w środku studiów, będzie już dobrych prawie 10 lat), chodziło mi o patrzenie na problem w sposób bardzo płytki. Nie dociera do Ciebie, że piłkarz szanse dostaje nie za to, jaki to potencjalnie ("liczbowo" zostając przy logice FMa) jest zajebisty, tylko za to, jak zapieprza na treningach. Jak mam pracownika, który mi się obija i nie pracuje na miarę potencjału, to choćby miał doktorat na SGH nie będę go głaskał po głowie i mówił "no Jasiu, dasz radę, wspieram Cię a ty się sam popraw, albo i nie, whatever", tylko każę się ogarnąć, wyznaczę konkretne cele krótkoterminowe i albo wóz, albo przewóz. Jeśli rzeczony dos Santos opierdzielał się na treningach, to i tak powinien być wdzięczny za te kilka meczów szansy, którą otrzymał. A że "za mało żeby się wykazać"? Do cholery, mówimy o gościach, którym płaci się niewyobrażalne pieniądze za kopanie piłki - jeśli sobie nie radził, na jego miejsce było kilku kolejnych, którzy jakoś sobie poradzili. Myślisz że Livermore - gracz według mnie mega przeciętny - dostał szansę za ładne oczy? Nie, dostał szansę, bo zapieprzał na treningach. I nawet jeśli początki miał nieszczególne, to dostawał szanse kolejne właśnie dlatego, że zapieprzał na treningach jeszcze bardziej. Dos Santos wolał chlać i tyle w temacie.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.