Panowie ten mecz był przegrany zanim się zaczął.
1. lataliśmy w 1 poł. jak na AMFIE - co było efektem pewnie jakiejś mowy motywacyjnej DL lub TIM-a, którzy za wszelką cenę chcieli dołożyć WHU przyjmiej 3-0 (ja też chciałem - wiadomo dla czego)
2. "oddychanie rękawami" było nieuchronne od około 75 min.
3. Tim Sherwood - jest związany z TOTT mentalnie i po golu na 1-0 zapomniał, że można zagrać utra-defensywnie (kopać/wybijać) - słowem "ustawić autobus" ... on chciał, sromotnie złoić młotki i poszedł za ciosem i to był błąd

- whu kilkoma "wrzutkami na chos" zabrało nam zwycięstwo, a do odrabiania strat zabrakło nam zwyczjnie sił
----------------------------------------
TAKTYKA BIG SAM-A > SERCE SPURS
----------------------------------------
To również daje światło na osobę trenera w Spurs. Nie żebym skreślał Sherwood-a(!). Niemniej jest to osoba, związana z THFC mentalnie - być może tak jak większość z nas KOCHA TEN KLUB i dlatego dziś nie było wystraczjąco dużo kalkulacji w jego poczynaniach i właśnie dlatego "ZIMNY" SAM go pokonał...
