zamieszczam link do audycji z kanału Tok.fm o kibicach Spurs i Ajaxu.
http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,130947.html
(pierwszy podcast)
Tych, którzy przesłuchają zapraszam również do dyskusji:
Polska się radykalizuje. Agresywny dyskurs będący od kilku lat zepchnięty na margines wraca w nowej odsłonie. Wraca się do myślenia w czarno-białych kategoriach. Polityczne grupy chcą " Polski Wałęsy", " Polski Słowackiego", "Białej Polski" albo " Polski Czerwonej". Takie myślenie prowadzi do paraniocznego przeświadczenia, że rzeczywistośći istnieje jakaś "druga strona". Na domiar złego najczęściej z takim podejściem najczęściej można się spotkać na stadionach. Wyśmiewanie potocznej "mowy nienawiści" w Polsce jest znikome (Tur Turek i ich słynna flaga " Pikniki on tour" /// celowo nie wspominam o Cracovii).
Ostatnio wyczytałem, że polski FC Celticu nie specjalnie rozumie idelogiczne zaplecze swoich ulubieńców z Glasgow. Stąd moje pytanie: Co Wy rozumiecie przez bycie "Yid'em". Nie zgadzam się z przekonaniem redaktora (właściwie to jego gościa) o próbie zaadoptowania kultury żydowskiej przez kibiców. Jestem w kontrze do obrzędów religijnych Żydów, Chrześcijan czy Muzułmanów.
Dla mnie bycie "Yid Army" to przedewszystkim torpedowanie wszelkich prób upolitycznienia sceny kibicowskiej. Pewna kulturowa wyrwa - Bo jak to? Kibol Żyd? Niszczy to tak samo lewicowe i neoliberalne myślenie o "stadionach nienawiści" jak i prawicowe przekonanie o tym, że stadiony to "bastiony myśli narodowej".
Mam cichą nadzieje, że zgadzacie się z tym co napisałem - wielkim sukcesem Spursmanii jest to, że PRAWIE nigdy nie było tu dyskusji typu PO vs PiS /// Palikot vs Rydzyk.
Mam również nadzieje, że nigdy takowe się tu nie pojawią.
A żeby nie było zbyt poważnie to tak profilaktycznie:
Jebać Arsenal!!