Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Yid Army w polskim radiu

Forum dyskusyjne » Historia » Yid Army w polskim radiu
22 października 2013, 18:30
Cześć,
zamieszczam link do audycji z kanału Tok.fm o kibicach Spurs i Ajaxu.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,130947.html
(pierwszy podcast)


Tych, którzy przesłuchają zapraszam również do dyskusji:

Polska się radykalizuje. Agresywny dyskurs będący od kilku lat zepchnięty na margines wraca w nowej odsłonie. Wraca się do myślenia w czarno-białych kategoriach. Polityczne grupy chcą " Polski Wałęsy", " Polski Słowackiego", "Białej Polski" albo " Polski Czerwonej". Takie myślenie prowadzi do paraniocznego przeświadczenia, że rzeczywistośći istnieje jakaś "druga strona". Na domiar złego najczęściej z takim podejściem najczęściej można się spotkać na stadionach. Wyśmiewanie potocznej "mowy nienawiści" w Polsce jest znikome (Tur Turek i ich słynna flaga " Pikniki on tour" /// celowo nie wspominam o Cracovii).

Ostatnio wyczytałem, że polski FC Celticu nie specjalnie rozumie idelogiczne zaplecze swoich ulubieńców z Glasgow. Stąd moje pytanie: Co Wy rozumiecie przez bycie "Yid'em". Nie zgadzam się z przekonaniem redaktora (właściwie to jego gościa) o próbie zaadoptowania kultury żydowskiej przez kibiców. Jestem w kontrze do obrzędów religijnych Żydów, Chrześcijan czy Muzułmanów.

Dla mnie bycie "Yid Army" to przedewszystkim torpedowanie wszelkich prób upolitycznienia sceny kibicowskiej. Pewna kulturowa wyrwa - Bo jak to? Kibol Żyd? Niszczy to tak samo lewicowe i neoliberalne myślenie o "stadionach nienawiści" jak i prawicowe przekonanie o tym, że stadiony to "bastiony myśli narodowej".

Mam cichą nadzieje, że zgadzacie się z tym co napisałem - wielkim sukcesem Spursmanii jest to, że PRAWIE nigdy nie było tu dyskusji typu PO vs PiS /// Palikot vs Rydzyk. :brawo:
Mam również nadzieje, że nigdy takowe się tu nie pojawią.

A żeby nie było zbyt poważnie to tak profilaktycznie:
Jebać Arsenal!! ;)
22 października 2013, 20:01
Uwielbiam politykę na stadionach i mówię to z ręką na sercu. Dla mnie jest ona nierozerwalnie związana z ruchem kibicowskim od prawa do lewa. Mecze piłki nożnej to takie małe (lub czasem większe) wojenki pomiędzy kibicami. Pewnie, że to co się dzieje na boisku jest najważniejsze, ale smaczku widowisku dodają trybuny.

Yid Army dla mnie to nic innego jak wzięcie się na sposób. Skoro myślą, że słowo 'żyd' nas obraża bądźmy 'żydami' i wytrąćmy im argument z ręki. W większości stadionowych wojen głównym argumentem są właśnie pieśni, które ośmieszają, urągają rywalowi na wszelkie możliwe sposoby. Jeśli ktoś był na meczu o stawkę to wie jakie panują tam emocję ,człowiek zachowuje się w sposób, który ciężko jest opisać słowami.

Stadiony bez polityki dla mnie nie istnieją, to część historii piłki nożnej ,kluby tworzone, przez robotników, kluby arystokratów etc. wspierane przez ludzi wywodzących się właśnie z tych środowisk.
22 października 2013, 20:03
Jak się nie będziesz pokazywał na meczach w Łodzi to naślemy na Ciebie chłopaków z ONR i skończysz kozakowanie :P
22 października 2013, 21:05
TrueYid napisał(a):
Uwielbiam politykę na stadionach i mówię to z ręką na sercu. Dla mnie jest ona nierozerwalnie związana z ruchem kibicowskim od prawa do lewa. Mecze piłki nożnej to takie małe (lub czasem większe) wojenki pomiędzy kibicami. Pewnie, że to co się dzieje na boisku jest najważniejsze, ale smaczku widowisku dodają trybuny.

Yid Army dla mnie to nic innego jak wzięcie się na sposób. Skoro myślą, że słowo 'żyd' nas obraża bądźmy 'żydami' i wytrąćmy im argument z ręki. W większości stadionowych wojen głównym argumentem są właśnie pieśni, które ośmieszają, urągają rywalowi na wszelkie możliwe sposoby. Jeśli ktoś był na meczu o stawkę to wie jakie panują tam emocję ,człowiek zachowuje się w sposób, który ciężko jest opisać słowami.

Stadiony bez polityki dla mnie nie istnieją, to część historii piłki nożnej ,kluby tworzone, przez robotników, kluby arystokratów etc. wspierane przez ludzi wywodzących się właśnie z tych środowisk


O, bardzo dobrze napisane. Podpisuję się pod tym czymkolwiek się da.
22 października 2013, 21:29
raku napisał(a):
Jak się nie będziesz pokazywał na meczach w Łodzi to naślemy na Ciebie chłopaków z ONR i skończysz kozakowanie :P


Kozakowanie to coś jak glanowanie? :P


TrueYid napisał(a):
Uwielbiam politykę na stadionach i mówię to z ręką na sercu.
Stadiony bez polityki dla mnie nie istnieją, to część historii piłki nożnej ,kluby tworzone, przez robotników, kluby arystokratów etc. wspierane przez ludzi wywodzących się właśnie z tych środowisk


Mam wrażenie, że troche inaczej rozumiemy politykę. Mnie chodzi o budowanie pewnego zaplecza politycznego na stadionach. To o czym Ty mówisz tworzy się oddolnie i też to popieram!! :)
23 października 2013, 11:04
Buli napisał(a):
Kozakowanie to coś jak glanowanie? :P

Sprawdź to :]

A tak na serio, to trochę przypomina mi grzebanie w temacie, którego nie ma. Sprawa podnoszona jest tylko i wyłącznie w dwóch przypadkach: w przypadku meczów z Chelsea i West Hamem. Pech chciał, że w tym sezonie spotkania te następowały po sobie, więc o antysemityzmie było nieco głośniej, niż miało to miejsce w poprzednich latach. Jakoś nie przypominam sobie, by przed meczem z Aston Villą teraz ktokolwiek wydawał jakiekolwiek oświadczenia o zakazie używania słowa na "Y" i ewentualnych karach po wypowiedzeniu zakazanego wyrażenia.
23 października 2013, 12:11
Kozakowanie odbywa się w kozakach i jest dużo subtelniejsze od glanowania-siłą rzeczy odbywającego się w glanach.

Czy ktoś mógłby mi podsunąć jakieś wnioski , które udało mu się wyciągnąć z tej audycji ? Proszę.
Audycja stronnicza i o niczym.Przez 5 minut pierdolą o antysemityzmie Legii, a coś mało o chłopakach z jude gangu: http://www.youtube.com/watch?v=jmrrRkaP5WE
Od razu zaznaczył że to jedyny znany mu przypadek w Polsce i że to tylko część kibiców. Rozumiem, że w Anglii co drugi klub określa się tak jak my, a w Tottenhamie to wszyscy bez wyjątku, w przeciwieństwie do Cracovii
Myślę że bardzo pod temat. Ale co tam rozbiło by stereotypy na których się opierają.Tam fajnie u nas żle.

Posłuchajcie jeszcze raz tej audycjii pomyślcie o co tam chodzi.

Sprawdźcie sobie do kogo należy TOK FM, a jak już dojdziecie do tego , że to Michnik to pomyślcie kim jest ten człowiek. Z takimi osobnikami się nie da się dyskutować, bo to oni decydują kto dobry, a kto zły.
Adasia tego nauczył tatuś i brat (też warto sprawdzić kim byli).
http://www.youtube.com/watch?v=l9tnyiTLP2k

P.S. DLA MNIE YID ARMY TO MIŁOŚĆ, PRZYJAŹŃ I TĘCZA, A NA NIEJ JEDNOROŻEC.
23 października 2013, 12:28
Zaczęliśmy od Yid Army doszliśmy do Michnika, który, do czego w tym kraju zdążyłem już zresztą przywyknąć, winien jest wszystkiemu. Ciekawe co będzie dalej:)
23 października 2013, 12:57
raku napisał(a):
Zaczęliśmy od Yid Army doszliśmy do Michnika, który, do czego w tym kraju zdążyłem już zresztą przywyknąć, winien jest wszystkiemu. Ciekawe co będzie dalej:)


A nie jest ? ;p
23 października 2013, 13:12
Pewnie, że jest :D

Ciekawi mnie tylko ta niebywała umiejętność łączenia kompletnie różnych tematów w jeden wątek przez Polaków. Nikt inny nie jest w stanie tak tego opisać.

"Odnosząc się do tematu posta nie sposób zapomnieć o Michniku, który jest jebanym Żydem i zdrajcą Polski. Dwumetrowy pindol mu w jego żydowską dupę. Lewak, komuch, zdrajca rasy".
23 października 2013, 14:58
Tak trochę a'propos tego o czym wspomniał Buli-ostatnio tak sobie rozważałem właśnie na temat tych "politycznych" tożsamości klubów. Na ile to dziś jest właśnie jakaś tożsamość, pochodna wyznawanych przez grupę wartości, światopoglądu charakterystycznego dla ludzi skupionych wokół klubu, a na ile...produkt? Bo ilu dziś polskich, szwedzkich czy chorwackich kibiców FC Barcelona jest katalońskimi patriotami, ilu fanów Celticu sympatyzuje z katolicyzmem, irlandzkością itp. A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy? A te wartości przyjęli już jako elemnt tożsamości fana FCB, w pakiecie oferowanym przez klubowy dział marketingu czy tam innej sprzedaży, razem z koszulką i kubeczkiem? Chodzi o tę zamianę kolejności. Dostrzegacie to? Zastanawialiście się nad tym? Jakieś refleksje?
23 października 2013, 15:21
Buli napisał(a):
PRAWIE nigdy nie było tu dyskusji typu PO vs PiS /// Palikot vs Rydzyk. :brawo:
Mam również nadzieje, że nigdy takowe się tu nie pojawią.


Dlaczego miałyby się nie pojawiać? Przecież lepiej o czymś porozmawiać , niż cały czas myśleć błędnie ( nie , nie bronie tu obu parti / panów ) :) Od tego jest forum , aby porozmawiać o wszystkim i o niczym .

Co do tematu , to logiczne , że jeśli kogoś się nie lubi , to ośmiesza się go - szczególnie przy derbach . Mimo wszystko futbol stanowi za dużą część naszego życia , jak i życia publicznego , aby nie przeżywać go w sposób jaki się go teraz przeżywa . Może to dziwne , ale coraz bardziej futbol stanowi dla mnie x<51% życia ;)
23 października 2013, 15:28
Marcin napisał(a):
A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy?


Większość fanów Barcelony sądzi , że ich "ulubiony" klub pochodzi z hiszpanii :)
23 października 2013, 15:55
raku napisał(a):
"Odnosząc się do tematu posta nie sposób zapomnieć o Michniku, który jest jebanym Żydem i zdrajcą Polski. Dwumetrowy pindol mu w jego żydowską dupę. Lewak, komuch, zdrajca rasy"


Ktokolwiek to powiedział (lub nie) ma racje.
23 października 2013, 16:04
Marcin napisał(a):
Tak trochę a'propos tego o czym wspomniał Buli-ostatnio tak sobie rozważałem właśnie na temat tych "politycznych" tożsamości klubów. Na ile to dziś jest właśnie jakaś tożsamość, pochodna wyznawanych przez grupę wartości, światopoglądu charakterystycznego dla ludzi skupionych wokół klubu, a na ile...produkt? Bo ilu dziś polskich, szwedzkich czy chorwackich kibiców FC Barcelona jest katalońskimi patriotami, ilu fanów Celticu sympatyzuje z katolicyzmem, irlandzkością itp. A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy? A te wartości przyjęli już jako elemnt tożsamości fana FCB, w pakiecie oferowanym przez klubowy dział marketingu czy tam innej sprzedaży, razem z koszulką i kubeczkiem? Chodzi o tę zamianę kolejności. Dostrzegacie to? Zastanawialiście się nad tym? Jakieś refleksje?


Mnie zastanawiają fani The Gers ( i w sumie Chelsea) w Polsce. Wiadomo jakie poglądy na świat mają fani tych drużyn na wyspach i co myślą o katolikach czy papieżu. O ile Chelsea mogę odpuścić bo to klub komercyjny to Rangers już tacy nie są, słyszałem,że Red Hand Poland wciąż działa i jakoś mi się to nie widzi. "Jebać katolików, jebać Polaków (bo Boruc, bo krzyż, bo papież)" a w niedziele na zdrowaśki do kościoła.
23 października 2013, 19:05
Marcin napisał(a):
Tak trochę a'propos tego o czym wspomniał Buli-ostatnio tak sobie rozważałem właśnie na temat tych "politycznych" tożsamości klubów. Na ile to dziś jest właśnie jakaś tożsamość, pochodna wyznawanych przez grupę wartości, światopoglądu charakterystycznego dla ludzi skupionych wokół klubu, a na ile...produkt? Bo ilu dziś polskich, szwedzkich czy chorwackich kibiców FC Barcelona jest katalońskimi patriotami, ilu fanów Celticu sympatyzuje z katolicyzmem, irlandzkością itp. A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy? A te wartości przyjęli już jako elemnt tożsamości fana FCB, w pakiecie oferowanym przez klubowy dział marketingu czy tam innej sprzedaży, razem z koszulką i kubeczkiem? Chodzi o tę zamianę kolejności. Dostrzegacie to? Zastanawialiście się nad tym? Jakieś refleksje?


Właśnie o to mi chodzi - ja, kiedy zaczynałem kibicowanie Tottenhamowi to przy okazji zainteresowałem się kulturą żydowską. Oczywiście w sposób bardzo laicki i ciekawostkowy.Nie mniej jednak nie mówie o sobie "Yid" w kontekście religijnym, a własnie tym kibicowskim.

Co do innych klubów - wydaje mi się, że zależy to od popularności klubu. Barcelona to już nie klub, to raczej produkt - taki kulturowy supermarket. Każdy może im kibicować, każdy może kupić sobie z łatwością koszulke, każdy może sobie znaleźć ziomków, z którymi będzie tworzył kolejne stado.

Trudniejsza sprawa jest z klubami mniejszymi (kameralnymi?). Wspominałem Celtic - klub na całym świecie kojarzony z ideami lewicowymi, wolnościowymi i wielkokulturowością. Tym czasem polscy fani w większości to bagatelizują, albo w ogóle o tym nie wiedzą. Spotkałem się nawet z osobami mocno koserwatywnymi, krórzy za powód kibicowania podawali religijną przynależność. Morał? Polacy nie czytają... ;)




raku napisał(a):
Zaczęliśmy od Yid Army doszliśmy do Michnika, który, do czego w tym kraju zdążyłem już zresztą przywyknąć, winien jest wszystkiemu. Ciekawe co będzie dalej:)

Właśnie...a i tak niektóre osoby zupełnie tego nie czują.


Co do tego czy to problem meczów tylko z WHU i Chelsea... nie wiem - zupełnie nie znam się na "scenie" angielskiej. My widzimy tylko 90 minut z boiska. W sumie to nie wiemy co tam się dzieje "między wersami". Zawsze jednak trzymam kciuki za to żeby Tottenham nie trafił na żadnego rywala z Polski? powód? Chyba oczywisty:

http://www.youtube.com/watch?v=oRxDB8dXTzk

I nie uwierze, że kibice Legii, Śląska czy innego Lecha zachowywaliby się inaczej.



TrueYid napisał(a):
Mnie zastanawiają fani The Gers ( i w sumie Chelsea) w Polsce.


Poważnie? To zobacz tutaj (wpis z forum kibiców Lechii):

marioWMG napisał(a):
bylo godnie!poszlo "jude jude jude tottenham";-) oraz "naszym wzorem jest
R.Hess",choc czesc rodzimych piknikow mieszkajacych w Anglii wogole nie wiedzialo o co chodzi


O Hess'ie też lubią pośpiewać kibice ŁKS'u (relacja z meczu RM, w którymś tam TMK+). Dla mnie to najelepszy dowód, że większość tych "białych Polaków" gówno ma wspólnego z patryiotyzmem...
23 października 2013, 19:36
el skuterro napisał(a):
Audycja stronnicza i o niczym
Czyli w końcu jaka? Można mówić o niczym w sposób stronniczy?

el skuterro napisał(a):
Od razu zaznaczył że to jedyny znany mu przypadek w Polsce i że to tylko część kibiców. Rozumiem, że w Anglii co drugi klub określa się tak jak my, a w Tottenhamie to wszyscy bez wyjątku, w przeciwieństwie do Cracovii


"Określa się tak jak my" - ale my to "Spursmania" czy tacy sami kibice Tottenhamu jak ci w Londynie? O to własnie pytam, i to jest pierwsza kwestia, którą warto byłoby ustalić. Nie ulega wątpliwośći, że co innego determinuje do bycia 'Yiddo' w Polsce, co innego w Anglii i jeszcze co innego np w Azji.



el skuterro napisał(a):
Czy ktoś mógłby mi podsunąć jakieś wnioski , które udało mu się wyciągnąć z tej audycji ?

(...)

Ale co tam rozbiło by stereotypy na których się opierają.Tam fajnie u nas żle.


Czyli jednak jest jakaś teza?


el skuterro napisał(a):


Rozumiem, że w przeciwieństwie do audycji filmik jest obiektywny i bardzo rzeczowy. Jest takie polskie powiedzonko:
"Żdźbło w oku bliźniego widzią, a belki w swoim nie dostrzegają".
23 października 2013, 21:24
wisła milicyjny klub ludzi ze wsi, więc nie ma co się dziwić, że zachowują się jak małpy. Jako kibic Legii mogę powiedzieć, że jeżdżę na mecze i bardzo rzadko jest tak,że to Legia zaczyna wrzuty. Kluby, które z Legią grają maja ten problem, że strasznie się spinają i jak nie idzie (albo nawet jak idzie) im gra na boisku to zaczyna się festyn bluzgów.
24 października 2013, 08:03
Yid Army -> Michnik żyd -> Wisła milicyjny klub ludzi ze wsi -> ?

Czekam na dalszy rozwój wypadków :]
24 października 2013, 09:34
Jest takie polskie powiedzonko:
"Żdźbło w oku bliźniego widzią, a belki w swoim nie dostrzegają".

a to nie była drzazga i biblijne powiedzonko :D ?


ja tam temat 'żydowski' mocno pomijam, bo i nie mam czemu się nazywać yido - nie kibicuje tottenhamowi 20 lat, nie byłem na meczu itd. nie mieszkam w londynie czy nawet w anglii żeby jakoś mnie tam dotykało

jeżeli chodzi o samych żydów to też powiewa mi,nigdy żadnego nie poznałem i wiem o ich historii, wiem co teraz się dzieje wciąż pozostaje to dla mnie obojętne

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji