30 czerwca 2012, 09:41
EURO 2012
228 wpisów · 29291 odsłon
30 czerwca 2012, 09:41
Jeteśmy x lat za resztą peletonu i jak my będziemy w miejscu gdzie teraz jest chociażby wspomniana przez Ciebie Potrugalia to oni będą dużo dalej.
U nas nie ma możliwości zainwestować nagle w każdy ważny kawałek "czegoś". Nie stać nas na skumulowane inwestycje np w Autostrady, służbę zdrowia, edukację i chociażby w emerytury za jednym zamachem.
Poza tym w Polsce na dużo nie pozwalają zwykli ludzie(Ci co zarabiają xx tyś zł za palenie opon pod sejmem i wycieranie swoich mord nazwą solidarność)
Dadzą(w sensie rząd) podwyżki policji czy nauczycielom to od razu Duda and Śniadek rzucają tekst "Lekarze, górnicy protestujcie. Dlaczego Policja i nauczyciele dostali podwyżki a nie wy".
Do póki Polacy nie zaczną myśleć szerzej niż na odległość własnego portfela to w Polsce nigdy nie będzie dobrze.
Jestem w Polsce max 4 razy w roku. Z zusem nie mam kompletnie żadnych problemów. Jadę i w przeciągu tygodnia(bo tyle zazwyczaj jestem w PL) wszystko załatwiam co potrzebuje.
To ma do tego, że ty podważasz stan polskich dróg, a ja Ci mówię(i nie jest to moje odosobnione zdanie, a mnóstwa polaków z którymi rozmawiam) że stan polskich dróg uległ zmianie o 100% na lepsze.
A teraz najlepsze. Ten mój kolega(zbiegiem okoliczności) na imię ma Marcus
30 czerwca 2012, 10:14
Co z tym wszystkim dalej to zobaczymy w najbliższych latach. Jak stadiony przejmie komornik (jak w Portugalii), drogi się rozpadną, kible zasramy na nowo, to wtedy rzeczywiście będzie problem. Trzeba będzie następne ME zrobić, bo widać lubimy takie spinki.
30 czerwca 2012, 10:31
"Ja nie równam do Niemiec, Austrii czy Szwajcarii. Ja po prostu chcę wsiąść w auto i tam gdzie mam potrzebę dojechac w czasie który da się określić. Drgęło!! to brzmi tak jakby już niedługo część z nas swoją nową S-klasą miała sprawdzać czy podejdzie pod 300, czy jednak tylko 2,5 "paczki""
To jest dla Ciebie narzekanie??
Jakie 30 lat?? to po pierwsze, po drugie jak się mówi o doścignięciu to trzeba mieć też poczucie tempa w rytmie nadganiania, a więc zdecydowanie zapierdalania więcej niż reszta. Co tu ma duma do rzeczy?? Autostrad nie buduje się dla Euro i na Euro. To jest cześć systemu transportowego, którego rozmiar określany jest jest przepustowością, alternatywnymi możliwościami etc. Dumny jestes z tych kawałków?? Z czego??
A co robię ?? A co mam komitet zawiązać?? Czy jak Birkut zapierdalać po 400% normy?? Płacę podatki pośredni i bezpośrednie. Kupuję benzynę, która jest kiepska. Jeżdżę po dziurawych drogach. Czyli dam jeszcze mechanikowi zarobić. te drogi robią lokalne firmy, które robią je tak ,żeby za rok się znowu rozjebały i miały pracę. Zejdź z tego patetycznego tonu do poziomu asfaltu to z miejsca zobaczysz co się dzieje. A Ty jesteś happy, więc robić nic nie musisz?? Tylko dlatego , że uważasz, że cossię dzieje? Też to widzę, ale podniety to u mnie nie wywołuje.
30 czerwca 2012, 11:03
Teraz zastanów się czy naprawdę nie da się szybciej wybudowac zasranej autostrady. Jeżeli nie możemy sie porównywać do Por czy Turcji, raczej nie obecnej, to do kogo mamy?? Bostwana, Burkina Faso czy może Papua Nowa Gwinea? Lgniemy do Europy, podobno.
Aapa, ja minimalizmu nie poruszałem, ale jednka w duzej mierze zgadzam sięz Iwanem, że można tak to odbierać. Zapytam trochę przewrotnie: To normą jest, żeby nowy kibel był zasrany??
Próbuję sobie wyobrazić, że np. oddają we Francji nowy kawałek autostrady, nazwijmy to roboczo, ze sraczem. Już widzę jak rodziny z dziećmi robią sobie zdjęcia na tle nie oblanego pisuaru. Le Monde na pierwszej stronie daje zdjęcie kabiny gdzie jest czysta rolka papieru.... próbuję, ale nie mogę.
Przejaskrawiam, ale jednak tak to dla mnie wygląda. Ok, robią to fajnie, ale chyba po to są wybierani, chyba własnie po to jest ta ściepa narodowa, po to ,żeby można było ludzi zapraszać, mistrzostwa robić, czy jak ktos to ma w dupie, zeby mógł sobie z Wąchocka do Suwałk na śledzia po japońsku pojechać??
Mam wrażenie ,że rozdźwiek miedzy obywatelem a państwem jest taki z zeszlej epoki. Rzucili mięso, ale zajebiście, będzie rosół.
30 czerwca 2012, 11:21
p.s Może ja po prostu jestem niepoprawnym optymistą ?
p.s 2 Jest dużo sposobów ażeby działać, zaczynając od bycia w spółdzielni mieszkaniowej, poprzez walkę o radnego itp. itd. Nie musisz od razu robić nie wiadomo czego. Nie pasuje Ci stan drug na osiedlu ? Zostań radnym i to zmień, albo idź na wybory i zagłosuj na innych ludzi. To tylko przykłady, liczą się chęci i kreatywność.
30 czerwca 2012, 12:01
Ad1. Ja też nigdzie nie napisałem , ze kieruenk jest jakis popaprany. Nie wrzucaj mnie do worka tych, którzy jęcza po co nam to Euro, a potem to bedzie..., jeszcze zobaczycie.... etc.
Ad2. Z profilu (spjrzałem czy jendak nie mam do czynienia z BalemTysionPincetStoDziwincet
Ad3. Taa??? Wymień swoje. No czeeeeekam !!!!
Ps.
Gan1982 napisał(a):Nie pasuje Ci stan DRUG na osiedlu
Zażywasz - przegrywasz
30 czerwca 2012, 12:11
To była swoista gangrena, która została nam do dzisiaj. Przez to jesteśmy w ciemnej d...pie.
Widziałem gdzieś na sieci sondaż z pytaniem : Czy zgodził/a byś się na obniżenie zarobków o 5 procent jeśli znacząco to zasiliłoby budżet Polski i pomogło w niektórych sferach działania państwa(czy coś w tym stylu) 80% ludzi zaznaczyło, że ma to w d...pie bo liczy się tylko ich własny portfel.
Ja może idealizuję troszeczkę, ale jakby ta pożal się boże zbieranina ludzi pod osłoną Solidarności dała pracować rządzącym(i nie psioczyła chociażby na emerytury) to w Polsce byłoby lepiej. Jak mawiał komisarz ryba "Tak będzie dla was lepiej...niewiele lepiej...ale...ale lepiej"
30 czerwca 2012, 12:27
30 czerwca 2012, 14:29
Wiesz pewnie ja patrze na wszystko, zerkajac na wlasne warszawskie podworko, a bardziej przez pryzmat dzielnicy Bemowo. Mamy naprawde swietnego burmistrza, dzieki niemu cala dzielnia ;p ma dostep do darmowego internetu, rozwijaja sie parki miejskie, jest kilkanascie punktow wypozyczalni rowerow, w urzedzie pracownicy sa mili, i moglbym tak wymieniac i wymieniac. Czuje i widze postep zblizajacy nas do zachodnich standardow. Obawiam sie ze nie jest tak wszedzie, cieszac sie ze zmian powinnismy pilnowac zeby walka polityczna nie zepchnela rozwoju na dalszy plan. Euro mnie podbudowalo, wszystko zaczelo isc w szybszym tepie, powstaly stadiony ( zapewne pamietasz na jakich kurnikach gralismy jeszcze 5 lat temu ) , nowe lotniska, jakies autostrady i obwodnice, zapewne tez masa innych rzeczy o ktorych nir mamy pojecia. I jesli zagraniczni kibice twierdza ze jest super, to musi byc cos na rzeczy. Pomijam watek zadymy, ktora zostala wywolana przez ludzi nie postepowych. Ogolnie widze wiecej plusow niz minusow. Niestety nasi politykierzy juz zaczynaja sie klocic, a grzesiu summer klamie jak z nut. Ale po cichu licze ze nasza mentalnosc sie zmieni. Zycze wszystkim milego weekendu, czas odpoczac od internetowego swiata i zajac sie drugami
30 czerwca 2012, 14:37
Zwrócę Waszą uwagę na coś innego. Tusk "doj***ł" Kaczorowi. A moje pytanie jest inne - 3/4 tych kończonych za jego kadencji dróg to aby nie zostało załatwionych za poprzednich rządów? Czy jednak w pół roku w tempie ekspresowym wszystko sami zrobili?! W dupie mam nazwiska, wszystko to takie same nieroby. Tyle że ja pamiętam śpiewkę o 3400 kilometrach autostrad na Euro, a oddane jest niecałe 1200. Kto z Was (i w ogóle kto) będzie pamiętał przy wyborach? Nie, jaracie się (w sensie jako społeczeństwo) tym, że Pan Tusk powiedział Panu Kaczyńskiemu jedno, na co Pan Hofman odpowiedział Panu Tuskowi, na co odezwał się Pan Nowak i tak dalej cyrk trwa. Kolesie wstają codziennie o 10-11, wyskoczą do swojego biura poselskiego czy czegoś w tym stylu na godzinkę, wypiją kawkę, później TVN 24 czy Tok FM i dzień "pracy" załatwiony. Raz na jakiś czas powiedzieć coś kontrowersyjnego i kolejne cztery latka 12 tysi miesięcznie będzie wpadać na konto.
W Warszawie na Euro miała być II linia metra, a do 2015 trzecia. Teraz już jest podnieta, że "planowo ukończą drugą do 2016." Ktoś będzie pamiętał o tych wszystkich obietnicach? To jest największy problem Polaków - polityka to mają być tu igrzyska, a nie jak w cywilizowanym świecie nuda.
30 czerwca 2012, 14:40
jin_tae napisał(a):Właśnie wróciłem z wczorajszego meczu. Atmosfera zaje...sta.
Serio tak uważasz? Straszna musi być więc w tej Holandii piłka. Mecz był świetny, to jasna sprawa, ale pod względem piłkarskim. Kibicowsko tragedia - stu Włochów 10 razy intonujących "Italia Italia" i dwustu Niemców trzy razy śpiewających "Deutschland". Wybierz się na jakiś mecz polskiej II ligi to zobaczysz lepszą atmosferę. Fajnie było dopiero po meczu jak Włosi zebrali się na Nowym Świecie, zrobili sobie tam "gniazdo" z którego koleś intonował doping i ze trzy tysiące osób śpiewało. No i odpalili sektorówkę, pod którą np. przejeżdżał radiowóz
30 czerwca 2012, 15:22
Szczerze tutaj(podczas meczu LE z Manu) siedziałem na kotle Ajaxu i szału nie robili. Gadka szmatka(widać że stali bywalce bo każdy każdego znał), piwko i dogryzanie czegoś. Nikt przez 3/4 meczu nie zdzierał gardeł ani nic z tych rzeczy.
30 czerwca 2012, 15:32
Iwan napisał(a):Nie będę pisał wszystkich swoich przemyśleń, generalnie jak łatwo się domyślić moje zdanie jest bardzo zbieżne ze zdaniem Marcusa.
Zwrócę Waszą uwagę na coś innego. Tusk "doj***ł" Kaczorowi. A moje pytanie jest inne - 3/4 tych kończonych za jego kadencji dróg to aby nie zostało załatwionych za poprzednich rządów? Czy jednak w pół roku w tempie ekspresowym wszystko sami zrobili?! W dupie mam nazwiska, wszystko to takie same nieroby. Tyle że ja pamiętam śpiewkę o 3400 kilometrach autostrad na Euro, a oddane jest niecałe 1200. Kto z Was (i w ogóle kto) będzie pamiętał przy wyborach? Nie, jaracie się (w sensie jako społeczeństwo) tym, że Pan Tusk powiedział Panu Kaczyńskiemu jedno, na co Pan Hofman odpowiedział Panu Tuskowi, na co odezwał się Pan Nowak i tak dalej cyrk trwa. Kolesie wstają codziennie o 10-11, wyskoczą do swojego biura poselskiego czy czegoś w tym stylu na godzinkę, wypiją kawkę, później TVN 24 czy Tok FM i dzień "pracy" załatwiony. Raz na jakiś czas powiedzieć coś kontrowersyjnego i kolejne cztery latka 12 tysi miesięcznie będzie wpadać na konto.
W Warszawie na Euro miała być II linia metra, a do 2015 trzecia. Teraz już jest podnieta, że "planowo ukończą drugą do 2016." Ktoś będzie pamiętał o tych wszystkich obietnicach? To jest największy problem Polaków - polityka to mają być tu igrzyska, a nie jak w cywilizowanym świecie nuda
Ot, co
Gan1982 napisał(a):A jak się to komuś nie podoba to niech dołączy do bandy zacofanych fanów ojca rydzyka i pisiorowych popleczników ( jarosław Polskę zbaw). Aha fanem tuska i jego świty także nie jestem. Nie twierdzę też że wszystko jest ok, ale dostrzegam pozytywy jakie zaszły w tym kraju na przełomie wieku
A na poważnie-czemu jak mi się komuś co nie podoba w tym kraju to zaraz jest szufladkowany jako pislamista? To się robi irytujące. I coraz bardziej szkodliwe. Jestem rozczarowany tym, że dróg (i generalnie inwestycji związanych z EURO) jest mniej niż zapowiadano, nie podoba mi się, że te drogi są kiepskiej jakości (część popękała zanim je oddano do użytku), nie podoba mi się ile wyniosły koszty ich budowy a ile wynoszą koszty użytkowania? Musi jestem "pisiorowym poplecznikiem" i fanem o.Rydzyka!
30 czerwca 2012, 16:01
Iwan napisał(a):Nie będę pisał wszystkich swoich przemyśleń, generalnie jak łatwo się domyślić moje zdanie jest bardzo zbieżne ze zdaniem Marcusa.
Zwrócę Waszą uwagę na coś innego. Tusk "doj***ł" Kaczorowi. A moje pytanie jest inne - 3/4 tych kończonych za jego kadencji dróg to aby nie zostało załatwionych za poprzednich rządów? Czy jednak w pół roku w tempie ekspresowym wszystko sami zrobili?! W dupie mam nazwiska, wszystko to takie same nieroby. Tyle że ja pamiętam śpiewkę o 3400 kilometrach autostrad na Euro, a oddane jest niecałe 1200. Kto z Was (i w ogóle kto) będzie pamiętał przy wyborach? Nie, jaracie się (w sensie jako społeczeństwo) tym, że Pan Tusk powiedział Panu Kaczyńskiemu jedno, na co Pan Hofman odpowiedział Panu Tuskowi, na co odezwał się Pan Nowak i tak dalej cyrk trwa. Kolesie wstają codziennie o 10-11, wyskoczą do swojego biura poselskiego czy czegoś w tym stylu na godzinkę, wypiją kawkę, później TVN 24 czy Tok FM i dzień "pracy" załatwiony. Raz na jakiś czas powiedzieć coś kontrowersyjnego i kolejne cztery latka 12 tysi miesięcznie będzie wpadać na konto.
W Warszawie na Euro miała być II linia metra, a do 2015 trzecia. Teraz już jest podnieta, że "planowo ukończą drugą do 2016." Ktoś będzie pamiętał o tych wszystkich obietnicach? To jest największy problem Polaków - polityka to mają być tu igrzyska, a nie jak w cywilizowanym świecie nuda
Mówisz, że to ja narzekam i się starzeję
Co do poprzednich rządów i budowy autostrad to jest niezła ściąga na blogu Orlińskiego. Cały długi wątek: http://wo.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?1026802
30 czerwca 2012, 16:15
Belgowie swoją pierwszą autostradę oddali do użytku w 1940, fragment dzisiejszej A10 Bruksela-Ostenda. Równolegle do niej rozwijali drogę Liege-Antwerpia. Obie są prostopadłe dla kogoś, kto jedzie z Warszawy do Lizbony.
Sieci rozwijające się wokół tych dwóch autostrad połączono dopiero w 1971, połączenie interesujące nas pojawiło się rok później. Proszę zwrócić uwagę: taki mały kraj, a na scalenie sieci czekał 31 lat. My naszą A2 i A4 połączymy najpóźniej w 2014.
30 czerwca 2012, 16:40
jin_tae napisał(a):W tym samym 1972 swoją A2 (oddawaną etapami od 1961) do belgijskiej granicy podłączyli Francuzi. Ta doprowadzi nas do A1 prosto na Paryż (planowanej od 1932, oddawanej etapami od 1951).
Belgowie swoją pierwszą autostradę oddali do użytku w 1940, fragment dzisiejszej A10 Bruksela-Ostenda. Równolegle do niej rozwijali drogę Liege-Antwerpia. Obie są prostopadłe dla kogoś, kto jedzie z Warszawy do Lizbony.
Sieci rozwijające się wokół tych dwóch autostrad połączono dopiero w 1971, połączenie interesujące nas pojawiło się rok później. Proszę zwrócić uwagę: taki mały kraj, a na scalenie sieci czekał 31 lat. My naszą A2 i A4 połączymy najpóźniej w 2014.
I tu dochodzimy chyba do kluczowej różnicy. Ty i kilka innych osób, rzucając przykład negatywny, jaracie się tym, że jest szybciej niż w Belgii. Marcus i ja wolimy patrzeć na przykłady pozytywne - Niemcy, Francję, Portugalię, Włochy (niby takie nieroby), nawet Chorwację. Porównaj sobie warunki naturalne trzech ostatnich z naszymi. A nie, najlepiej Czechy - z tego co pamiętam to chyba jednak po tej samej stronie kurtyny, a autostrady mają już od lat, PKB per capita o 50% większe niż u nas etc. Jasne że możesz mi teraz wyjechać z przykładem Botswany czy republik kaukaskich, ale ja jednak zawsze wolałem równać do góry niż do dołu. Wiesz, lepiej być najsłabszym wśród najmocniejszych i starać się ich ścigać niż trzepać się z powodu bycia najmocniejszym wśród najsłabszych i równać do nich.
30 czerwca 2012, 16:59
Iwan napisał(a):I tu dochodzimy chyba do kluczowej różnicy. Ty i kilka innych osób, rzucając przykład negatywny, jaracie się tym, że jest szybciej niż w Belgii. Marcus i ja wolimy patrzeć na przykłady pozytywne - Niemcy, Francję, Portugalię, Włochy (niby takie nieroby), nawet Chorwację. Porównaj sobie warunki naturalne trzech ostatnich z naszymi. A nie, najlepiej Czechy - z tego co pamiętam to chyba jednak po tej samej stronie kurtyny, a autostrady mają już od lat, PKB per capita o 50% większe niż u nas etc. Jasne że możesz mi teraz wyjechać z przykładem Botswany czy republik kaukaskich, ale ja jednak zawsze wolałem równać do góry niż do dołu. Wiesz, lepiej być najsłabszym wśród najmocniejszych i starać się ich ścigać niż trzepać się z powodu bycia najmocniejszym wśród najsłabszych i równać do nich
Przeginasz ginola. Jak sobie założysz, że ma być źle to będzie źle choćby skały srały. Powiesz, że się poprawiło, albo, że jest jakaś zmiana na plus- źle, bo to minimalizm. Może o czymś nie wiem, może po ojro wszystkie drogi zostaną zamknięte?
30 czerwca 2012, 16:59
Paryż opuszczamy autostradą akwitańską A10, oddawaną w latach 1960-1981
Mówisz portugalia to masz : Jeśli zgodnie z guglem, pojedziemy kombinacją A23/A1, budowaną w latach 1961-2003. 42 lata. Strasznie krótko Portugalia budowała te autostrady
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.