aapa napisał(a):
Daj spokoj Marcus, to wczoraj bylo zenujace. Masz racje tylko z tym, ze nie przegrali i odpadli, ale reszta to cos nie teges. Normalnie to oni powinni miec 20 sytuacji przy 2 Wlochow i odpasc w karnych. Wtedy mozna sie zachwycac. A tak? Kompletnie nie kumam co Ty tam widziales
Dowaliłem Ci to się czepiasz

Może miałem inne oczekiwania?? Nie wiem tylko dlaczego twierdzisz, że powinni mieć 20 sytuacji?? Kadra sklecona, moim zdaniem na czas który pozostał RH zrobił to najtrafniej jak mógł. A to ,że defensywnie.... no i ??? Ja tam twierdzę, po Euro 2000 i Maldinim-Nescie-Cannavaro (zwłaszcza mecz z Holandią

, mniam ), że może być to piękne jak sraka-taka. Dla mnie Terry to na obecną chwilę chyba gracz turnieju, grał genialnie. To ,że się od niego odbijało wszystko, to ustawianie... wow, częste czytanie i wyprzedzanie...WOW. Słowem, nie dziwię się, że tak to miało wyglądać. Obstawiona defensywa, bo tam byli najmocniejsi. Dla mnie mecz był kryzysowy pod względem fizycznym (podobno zawsze 1 takie się trafia) i na to włażą Makarony , którym przecież kibicuję, jak zawsze mocniejsi im dalej. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że można było zagrać inaczej. Do tego jedna rzecz, mecz był podobny, do Italia-Hiszpania, było jakoś sucho i tępo na boisku. Niby dla wszystkich to smao Dla takiego Walcota czy Younga to jak nie odbijające hamulce dla Wartburgu. Dla mnie to była drużyna, a nie ciągłe godzenie Terego z Ferdinandem, a potem jak łapie kontuzje to wchodzi "As" Upson, czy szukanie na siłę miejsca dla Gerarda, Barrego, Lamparda i Joe Cola. Sami myślący, tylko zapierdalać nie było komu. Tamtego to nie mogłem oglądać, bo to było czekanie kiedy się wypierdolą, a jak już, to lement, że sensacja, rozczarowanie itp. Jakby coś w tym dziwnego było. To tak samo jak Ibra w FCB, z mijesca wiadomo, że do niczego niepotrzebny. Teraz mogło być różnie.