Niestety jin_tae - oni mają rację, przepis jest durny i zajebiście niesprawiedliwy, ale sędzia zachował się dokładnie w jego myśl. I dlatego też z tego co słyszałem FIFA już od jakiegoś czasu pracuje nad jego zmianą, czy raczej wyrzuceniem. Nie będzie czegoś takiego jak bierny spalony - każdy spalony będzie spalonym, co moim skromnym zdaniem jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Nie chce ci się biegać i stoisz w polu karnym przeciwnika - idź siądź sobie na ławkę. Jesteś (jak w tym przypadku Navas) nadpobudliwy i za szybko startujesz do zagywanej nie do ciebie piłki - idź łyknij relanium.
Generalnie tekst o absorbowaniu czy nie jest bez sensu - napastnik nawet walący gruchę w rogu boiska ZAWSZE w jakiś sposób absorbuje uwagę obrońców i bramkarza, co wpływa w większym lub mniejszym stopniu na ich koncentrację i szybkość podejmowanych decyzji. Dla mnie jest to przepis poje***y, a przede wszystkim wyjątkowo krzywdzący, jak choćby wczoraj Chorwację.
EURO 2012
19 czerwca 2012, 16:47
19 czerwca 2012, 19:48
Nie zgadzam się, to wedle mnie jedno z lepszych rozwiązań. Zaostrzenie tego spowoduje cofnięcie o lata świetlne i zdecydowanie defensywną taktykę.
Ps. Z tym ZAWSZE to, ale pojechałeś..... Mogłeś ogólnie rozciągnąć do tego ,że piłka nożna to gra ktoś kogoś absorbuje, a piłka to już wszystkich
ogólnie nie jarzę za bardzo co masz na mysli, to tak jakbyś mi powiedział, że wypadek spowodowałeś, bo cię samochody na drodze zaabsorbowały
Chyba wkraczamy w świat ludzkiej psychiki.
Ps. Z tym ZAWSZE to, ale pojechałeś..... Mogłeś ogólnie rozciągnąć do tego ,że piłka nożna to gra ktoś kogoś absorbuje, a piłka to już wszystkich
19 czerwca 2012, 20:33
Zgadzam się w pełni z MARCUSEM, po prostu szlak mnie trafia jak oglądam 8 piłkarzy w swoim polu karnym przy ataku przeciwnika, zmiany przepisów czy pozwalanie piłkarzom zawieszonym za kartki granie w finale jest chore, bo mieli walczyć o każdą piłkę w półfinałach i to nie ich wina, że faulowali, nie wiem po co takie dyrdymały gadają trenerzy, nikt tych piłkarzy nie zmusza do fauli. Pozwalanie na to, żeby piłka nożna stawała się coraz nudniejsza jest bez sensu. No powiedzcie, co to za mecz, jak jakaś drużyna koczuje na 25 m, bo w polu karnym znajduje się czasami 10 piłkarzy jednego zespołu. Nie ma emocji, nie ma strzałów, pada po jednej bramce w meczu, są w meczu kontrowersje, to wszystko psuje obraz piłki nożnej. Futbol stał się strasznie taktyczny, a przez to brakuje emocji i wspaniałych spektakli. Dla mnie wymiarem pięknego meczu był finał LM 2005, AC Milan prowadząc 3:0 nie cofał się, nie bronił 8 piłkarzami, ale to było coś. Teraz Chelsea remisując broniłaby się 8 piłkarzami, a jakby strzeliła bramkę to byłoby już 10 w polu karnym. Więc jak dla mnie zmiana takich przepisów byłaby kompletną głupotą, Hiszpania praktycznie nie dostałaby się w pole karne.
20 czerwca 2012, 09:04
Widzę w necie święte oburzenie na nieuznaną bramkę dla Ukrainy w meczu z Anglią (swoją drogą ja odniosłem wrażenie, że sytuacja była łatwiejsza do oceny na żywo, niż z powtórek - w pierwszej chwili nie miałem wątpliwości, że był gol, natomiast oglądając powtórki dopiero za drugą czy trzecią utwierdziłem się w 100 procentach). Ale do czego zmierzam - otóż do tego, że ta cała sytuacja nie powinna mieć przecież miejsca, bo wcześniej nie został odgwizdany spalony. Tak więc dwa błędy w jednej akcji, ale summa summarum - efekt był sprawiedliwy, bo akcji bramkowej tak czy siak nie powinno w ogóle być.
20 czerwca 2012, 09:39
Tak, do tego dodałbym, że Milevski który 2 minuty wcześniej miał 100% i przestrzelił z głowy nad bramką też był a spalonym. Sędziowie popełnili 3 poważne błędy w 2-3 minuty ale na szczęście bez konsekwencji. Inna sprawa że z przebiegu meczu Ukraińcy zasłużyli na remis, może nawet zwycięstwo - tylko że ten remis w zasadzie niczego by nie zmienił.
Myślicie że Harry by wyszedł z grupy??
Myślicie że Harry by wyszedł z grupy??
20 czerwca 2012, 15:58
Ja myślę, że by wyszedł. Nie wiadomo tylko, czy z pierwszego miejsca.
Piątka sędziów z meczu Anglia-Ukraina pojechała już do domu, podobnie jak trzy inne z : Niemiec, Hiszpanii i Holandii.
Piątka sędziów z meczu Anglia-Ukraina pojechała już do domu, podobnie jak trzy inne z : Niemiec, Hiszpanii i Holandii.
20 czerwca 2012, 16:03
Walu napisał(a):Tak, do tego dodałbym, że Milevski który 2 minuty wcześniej miał 100% i przestrzelił z głowy nad bramką też był a spalonym. Sędziowie popełnili 3 poważne błędy w 2-3 minuty ale na szczęście bez konsekwencji. Inna sprawa że z przebiegu meczu Ukraińcy zasłużyli na remis, może nawet zwycięstwo - tylko że ten remis w zasadzie niczego by nie zmienił.
Myślicie że Harry by wyszedł z grupy??
Najpierw trzeba by go przekonać, że Polska nie lezy za kołem podbiegunowym
21 czerwca 2012, 10:34
23 czerwca 2012, 20:10
Del Bosque to dziad ani razu jeszcze nie dał pograć Llorente mimo że na pewno miał lepszy sezon niż Torres. Chłopak zasługuje na szanse
23 czerwca 2012, 20:45
varba napisał(a):Del Bosque to dziad ani razu jeszcze nie dał pograć Llorente mimo że na pewno miał lepszy sezon niż Torres. Chłopak zasługuje na szanse
pewnie tak, ale to nie caritas czy inna salvation army,Hiszpanie mają wynik i tylko to się liczy.
Z innej beczki to jaki ten Benzema jest słaby to chyba tylko on wie. Może Mou jeszcze.
25 czerwca 2012, 12:03
Anglia jak zwykle w ćwierćfinale, jak zwykle po rzutach karnych. Niby trzymam zawsze kciuki za Albion, ale tym razem jakieś takie letnie uczucia wobec nich żywiłem - tak słabej, bezradnej i bezpłciowej Anglii dawno nie widziałem i ani trochę nie żałuję, że odpadli, bo Włosi ich najzwyczajniej w świecie zdeklasowali. Gdybym był Anglikiem, byłoby mi wstyd, że moja reprezentacja tak bardzo się stoczyła. Jak dorobili się klasowego bramkarza, to zaczęła się posucha w polu.
Generalnie o ile faza grupowa była super, o tyle ćwierćfinały trochę mnie rozczarowały - wprawdzie tylko ostatni mecz był klasycznymi, nudnymi "szachami" (ale za to z emocjami do końca), ale jednak w poprzednich spotkaniach faworyci rozprawili się z rywalami bez potrzeby włączania piątego biegu i o ile poziom był niezły, o tyle emocji aż tak dużo nie było. Brak zwycięstwa w turnieju reprezentacji Niemiec będzie dla mnie sensacją, bo żadna z ekip nie pokazała na razie, że będzie zdolna przeciwstawić się naszym sąsiadom. Finał Niemcy - Hiszpania wydaje się być naturalnym rozstrzygnięciem, choć nie skazywałbym na pewną porażkę w półfinale Portugalii. Włosi, mimo że zaimponowali, przegrają chociażby przez dużo krótszy czas na odpoczynek po wyczerpującym boju w niedzielę.
Tak w ogóle, to czy mi się wydaję, czy jednak te mistrzostwa są emocjonujące dla kibiców, ale jednak dość ubogie taktycznie? Nie widać nowinek, niewiele jest niuansów. Zresztą, sam fakt, że padają bramki, nie ma praktycznie nudnych spotkań oznacza, że futbol zwycięża nad myślą taktyczną
Generalnie o ile faza grupowa była super, o tyle ćwierćfinały trochę mnie rozczarowały - wprawdzie tylko ostatni mecz był klasycznymi, nudnymi "szachami" (ale za to z emocjami do końca), ale jednak w poprzednich spotkaniach faworyci rozprawili się z rywalami bez potrzeby włączania piątego biegu i o ile poziom był niezły, o tyle emocji aż tak dużo nie było. Brak zwycięstwa w turnieju reprezentacji Niemiec będzie dla mnie sensacją, bo żadna z ekip nie pokazała na razie, że będzie zdolna przeciwstawić się naszym sąsiadom. Finał Niemcy - Hiszpania wydaje się być naturalnym rozstrzygnięciem, choć nie skazywałbym na pewną porażkę w półfinale Portugalii. Włosi, mimo że zaimponowali, przegrają chociażby przez dużo krótszy czas na odpoczynek po wyczerpującym boju w niedzielę.
Tak w ogóle, to czy mi się wydaję, czy jednak te mistrzostwa są emocjonujące dla kibiców, ale jednak dość ubogie taktycznie? Nie widać nowinek, niewiele jest niuansów. Zresztą, sam fakt, że padają bramki, nie ma praktycznie nudnych spotkań oznacza, że futbol zwycięża nad myślą taktyczną
25 czerwca 2012, 12:41
Na przykładzie Włochów fajnie widać, że pochopne wyrzucanie z kadry doświadczonych zawodników to głupota. Szczególnie z kadry narodowej. Pirlo po prostu wymiata. Anglików w ogóle mi nie szkoda, jak się bierze do kadry tylu graczy LFC i do tego jeszcze trenera, który jeszcze niedawno tam pracował, to nic dobrego z tego nie będzie. Do tego jeszcze Milner i cienki jak barszcz Rooney. Tzn. cienki na boisku, bo z postury to on ma tak z 15 kg nadwagi. No, a to wczoraj to już była kompromitacja. Dobrze, że Pirlo udało się w poniżający sposób strzelić im karnego.
25 czerwca 2012, 14:45
halabala napisał(a):Anglia jak zwykle w ćwierćfinale, jak zwykle po rzutach karnych. Niby trzymam zawsze kciuki za Albion, ale tym razem jakieś takie letnie uczucia wobec nich żywiłem - tak słabej, bezradnej i bezpłciowej Anglii dawno nie widziałem i ani trochę nie żałuję, że odpadli, bo Włosi ich najzwyczajniej w świecie zdeklasowali. Gdybym był Anglikiem, byłoby mi wstyd, że moja reprezentacja tak bardzo się stoczyła. Jak dorobili się klasowego bramkarza, to zaczęła się posucha w polu.
Generalnie o ile faza grupowa była super, o tyle ćwierćfinały trochę mnie rozczarowały - wprawdzie tylko ostatni mecz był klasycznymi, nudnymi "szachami" (ale za to z emocjami do końca), ale jednak w poprzednich spotkaniach faworyci rozprawili się z rywalami bez potrzeby włączania piątego biegu i o ile poziom był niezły, o tyle emocji aż tak dużo nie było. Brak zwycięstwa w turnieju reprezentacji Niemiec będzie dla mnie sensacją, bo żadna z ekip nie pokazała na razie, że będzie zdolna przeciwstawić się naszym sąsiadom. Finał Niemcy - Hiszpania wydaje się być naturalnym rozstrzygnięciem, choć nie skazywałbym na pewną porażkę w półfinale Portugalii. Włosi, mimo że zaimponowali, przegrają chociażby przez dużo krótszy czas na odpoczynek po wyczerpującym boju w niedzielę.
Tak w ogóle, to czy mi się wydaję, czy jednak te mistrzostwa są emocjonujące dla kibiców, ale jednak dość ubogie taktycznie? Nie widać nowinek, niewiele jest niuansów. Zresztą, sam fakt, że padają bramki, nie ma praktycznie nudnych spotkań oznacza, że futbol zwycięża nad myślą taktyczną
aapa napisał(a):Na przykładzie Włochów fajnie widać, że pochopne wyrzucanie z kadry doświadczonych zawodników to głupota. Szczególnie z kadry narodowej. Pirlo po prostu wymiata. Anglików w ogóle mi nie szkoda, jak się bierze do kadry tylu graczy LFC i do tego jeszcze trenera, który jeszcze niedawno tam pracował, to nic dobrego z tego nie będzie. Do tego jeszcze Milner i cienki jak barszcz Rooney. Tzn. cienki na boisku, bo z postury to on ma tak z 15 kg nadwagi. No, a to wczoraj to już była kompromitacja. Dobrze, że Pirlo udało się w poniżający sposób strzelić im karnego
Przyznaję się bez bicia, nie wiem co wy pierdolicie (to jest ŻART
25 czerwca 2012, 16:44
Daj spokoj Marcus, to wczoraj bylo zenujace. Masz racje tylko z tym, ze nie przegrali i odpadli, ale reszta to cos nie teges. Normalnie to oni powinni miec 20 sytuacji przy 2 Wlochow i odpasc w karnych. Wtedy mozna sie zachwycac. A tak? Kompletnie nie kumam co Ty tam widziales.
25 czerwca 2012, 17:26
Cały turniej w ich wykonaniu był jak sezon Lpoolu- nudny i siermiężny. Mimo tego że im kibicowałem, to przy karnych miałem już pewność, nawet po pudle Montolivo, że już po Anglikach. Co więcej, za co nader ,,obiektywni " fani Lpoolu by mnie pewnie zlinczowali Gerrard nie nadaje się na kapitana-w wywiadzie przed meczem powiedział że liczy przede wszystkim na Harta i on musi dać radę ,czy coś w tym stylu. Może jeszcze bramki ma im strzelać, to nie jest nastawienie zespołu grającego o tytuł, tylko jakiś żałosnych defensywnych ,,outsiderów".
I jeszcze jedno wiedzieliście, że w kadrze Anglii nie zabrakło miejsca dla Martina Kellego
Klasa sama w sobie może jedynie Carroll, Henderson czy Downing są w stanie mu dorównać.
I jeszcze jedno wiedzieliście, że w kadrze Anglii nie zabrakło miejsca dla Martina Kellego
25 czerwca 2012, 18:00
gerrard akurat dawał rade i bez hejtu. najgorzej jak zwykle welbeck, który gra chyba tylko dlatego, że się dogaduje z rooneyem, słabo walcott
25 czerwca 2012, 19:28
aapa napisał(a):Daj spokoj Marcus, to wczoraj bylo zenujace. Masz racje tylko z tym, ze nie przegrali i odpadli, ale reszta to cos nie teges. Normalnie to oni powinni miec 20 sytuacji przy 2 Wlochow i odpasc w karnych. Wtedy mozna sie zachwycac. A tak? Kompletnie nie kumam co Ty tam widziales
Dowaliłem Ci to się czepiasz
25 czerwca 2012, 21:59
Zgadzam się z MARCUSEM, według mnie zagrali bardzo dobrze jak na czas który Hodgson miał na zmontowanie zespołu. Bardzo wiele zyskał w moich oczach jako trener. Może mam takie odczucia bo spodziewałem się, że nawet nie wyjdą z grupy i zaskoczyli mnie in plus. Hodgson ile zdążył zrobić, tyle zdążył, miał na to tylko kilka sparingów i sam fakt, że oglądając ich i nie wiedząc o całym zamieszaniu jakie miało miejsce przed euro nie pomyślałbym że wcześniej zagrali raptem 2-3 razy pod wodzą tego trenera świadczy ogromnie na ich korzyść. Myślę, że gdyby miał jeszcze chociaż z 3-4 mecz więcej to Anglicy wygraliby wczoraj a półfinał zostałby uznany jako dość dobry wynik. Co do półfinałów to z racji 120 minut w nogach i krótszego o 2 dni czasu na regnerację Włochom daje najmniejsze szanse z całej czwórki na wejście do finału. Euro pewnie wygrają Niemcy, a Portugalia wcale nie jest bez szans na awans do finału.
25 czerwca 2012, 23:02
Niby jedna dyscyplina, a ile sposobów jej postrzegania. Czy tylko mi się wydawało, że Włochy jako zespół rozegrały po prostu najlepszy mecz w wykonaniu drużyny w tym turnieju? Ku**a, mimo wszystko z tak śmiesznym składem grają taką piłkę. Gdyby nie posucha w ataku i brak geniusza typu Baggio/Del Piero/Vieri/Totti, to Niemcy i Hiszpanie właśnie mieliby sraczkę ze strachu. To był prawdziwy futbol XXI wieku - w ofensywie najlepsze elementy hiszpańsko-barcelońskie sprzed 3-4 lat plus żelazna włoska defensywa - jedna (słownie: jedna) sytuacja angielskich drwali na początku meczu.
Za bardzo nie rozumiem Waszych peanów nt. Hodgsona. Selekcja to jedno, ale zarządzanie zespołem to drugie. Przez większość meczu Angole byli tłem dla nieskutecznych Włochów (gdyby Prandelli zamiast Mario wystawił Di Natale to skończyłoby się piątką), ale od momentu zmiany Parkera na Hendersona (WTF???!!!) zamiast być tłem stali się już tylko jego konturem.
Mimo wszystko, do 1/2 weszły cztery najlepsze zespoły turnieju. Jeśli chodzi o widowiskowość futbolu i klasę, jaką pokazały konkretne zespoły, to moim skromnym zdaniem mecz Niemy - Włochy będzie przedwczesnym finałem. Na który z wielką przyjemnością się wybiorę
Za bardzo nie rozumiem Waszych peanów nt. Hodgsona. Selekcja to jedno, ale zarządzanie zespołem to drugie. Przez większość meczu Angole byli tłem dla nieskutecznych Włochów (gdyby Prandelli zamiast Mario wystawił Di Natale to skończyłoby się piątką), ale od momentu zmiany Parkera na Hendersona (WTF???!!!) zamiast być tłem stali się już tylko jego konturem.
Mimo wszystko, do 1/2 weszły cztery najlepsze zespoły turnieju. Jeśli chodzi o widowiskowość futbolu i klasę, jaką pokazały konkretne zespoły, to moim skromnym zdaniem mecz Niemy - Włochy będzie przedwczesnym finałem. Na który z wielką przyjemnością się wybiorę
26 czerwca 2012, 07:40
Marcus, napisałem, że powinni mieć 20 sytuacji, bo tyle mieli Włosi. Kiedyś raczej w tę stronę to szło, Angole coś próbowali zrobić, Włosi skutecznie się bronili i dopadali ich w karnych. I była rozpacz, że catenaccio i takie tam bzdury. A teraz to Angole chcieli dotrwać do karnych co wyglądało śmiesznie. Iwan mówi, że Włosi grali piłkę XXI wieku. Angole, z tego co widziałem, chcieli godnie zakończyć poprzednie stulecie. Aż chciałem krzyknąć: epoka disco wróciła, ale syn nie wie pewnie o co chodzi więc się powstrzymałem.
Najlepsze, że oni teraz idą w zaparte i tłumaczą, że chcieli tych karnych, a trener mówi: na treningu wszyscy strzelali. Taki łyżwiarz w Polsce był kiedyś, Grzegorz Filipowski. Jemu na treningach też wszystko wychodziło.
Najlepsze, że oni teraz idą w zaparte i tłumaczą, że chcieli tych karnych, a trener mówi: na treningu wszyscy strzelali. Taki łyżwiarz w Polsce był kiedyś, Grzegorz Filipowski. Jemu na treningach też wszystko wychodziło.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.