Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Yid Army zniknie z Londynu

Forum dyskusyjne » Tottenham Hotspur » Yid Army zniknie z Londynu
11 listopada 2012, 21:54
TrueYid napisał(a):
MARCUS wydaje mi sie,ze wiem wystarczajaco duzo aby tak myslec i o tym pisac. Nie wiem jak Ty, ale ja nie znam drugiego narodu, ktory przeszedlby w swoim istnieniu tak wiele jak Polacy. W ponad 1000 letniej historii znajdzie sie tyle rzeczy, ze mozna nimi obdzielic pol Europy.Pokaze Ci najprostszy przyklad,jesli mozesz podaj mi chociaz jeden narod, ktory walczyl by o swoja wolnosc przez 123 lata i w koncu osiagnal cel? Narod, ktory potrafil obalic wcisniety nam sila (tfu!)socjalizm? Przyklady mozna mnozyc i mnozyc

Po pierwsze to jeżeli chcesz piękną historię, to nie za bardzo wiem, jak coś można się równać z Francją, Anglią, Holandią, Niemcami etc. Od rozwoju po podbój kolonialny. Po prostu kategorie wspólne tej cywilizacji, to stety lub niestety, nas dotyczą, raczej nie byliśmy miejscem rozwoju ani narodzin sztuki, prądów etc. Mimo to, ja to pomijam, bo w gruncie rzeczy, historia ważne, ze jest nasza i to jest najważniesjze. Po drugie jeżeli chcesz tak bardzo przykładu, to poczytaj trochę o Ormianach. Np , że to nie tysiąc a raczej 3 tysiące lat, że to naród, który przez cały czas był najeżdżany - wypadałoby znać terminy jak Ludobójstwo Ormian, Konflikt na Górnym Karabachu. Możesz zgłebić też temat ich wzajemnych ralacji z Gruzinami, dużo by tego było. Jak chcesz coś innego to są jeszcze Kurdowie (chyba jeszcze do dzisiaj na mapach rosyjskich mają swoje państwo !!) , Asyryjczycy, są też Finnowie (no Rosja ich wyjątkowo zawsze rozpieszczała) , Ukraińcy (kilku zagłodzonych było, kojarzysz ??; my też ich parę razy serdeczeni poczęstowaliśmy). Możesz zgłębić to dlaczego Tajowi, nie byli nigdy niczyją kolonią, nawet poczytać o wspomnieniach wojsk Jej Królewskij Mości z walk z Maorysami.

Ps, Ocenianie Czechów pod tytułem "to pipy' to tak samo jak wysnucie stwierdzenia o Polakach na podstawie 20 lat przed rozbiorami lub latach 50 XX wieku.
11 listopada 2012, 22:17
MARCUS mowisz o kolonializmie,ale spojrz na nasze polozenie geograficzne, my podbijalismy i chcielismy kolonizowac ziemie wschodnie, kto oprocz polakow zdobyl Moskwe? Jedynie Napoleon. Kto stworzyl ustroj jakim byla demokracja szlachecka, a Kopernik, a Heweliusz,Conrad,Chopin,Kosciuszko? Wymieniam tylko ludzi znanych szerzej na zachodzie bo wspanialych literatow,wojskowych i innych bohaterow mamy tyle co nikt inny.

Mowisz o ludobojstwie Ormian a czy wiesz cos o ludobojstwie Polakow na Wolyniu? Finow podziwiam, ale oni starali sie zyc z Rosja w zgodzie (cos na wzor Wielopolskiego), dlatego teraz maja wspaniale warunki do zycia , a my mamy wspaniala historie. O ukraincach wole nie mowic bo dla mnie to sa Rusini, bestialsko mordowali Polakow (obcinanie piersi kobietom, zaszywanie ciezarnym kobietom kotow w brzuchach, cwiartowanie, mordowanie bez wzgledu na wiek), utworzyli SS Galizien, sprawowali nadzor w obozach koncentracyjnych,a teraz walczymy o ich przystapienie do UE, paranoja... Niestety zyjemy w czasach takich a nie innych i w imie "wspolnego dobra", "wyzszych celow" narzuconych przez rzad zapominamy o historii.
11 listopada 2012, 22:17
TrueYid napisał(a):
O nie,nie,nie. Jak to zdradziecko? A gdy bylismy zaangazowani w wojne z bolszewicka zaraza co zrobili Czesi? Zajeli Zaolzie i wstrzymali dostawy broni dla walczacych Polakow! Temat malo znany i niewygodny bo kto wie o tym,ze Polskich ochotnikow (nie zolnierzy) wzietych do niewoli zwyczajnie mordowano. Po prostu odebralismy to co nam zostalo zgodnie z prawem miedzynarodowym przyznane. 1968r. to inne dzieje, Polska to nie byla Polska tylko PRL, UW niestety stawial sprawe jasno, co moglismy wtedy zrobic? Ponadto ludzie pamietali 56r. i co sie wtedy dzialo. Hmm... Uniwersytet Karola zostal zalozony okolo 1348, nasz UJ 1364, jak na sredniowiecze to mala roznica

W temacie Zaolzia, niesmak pozostał, bo nie tak zachowuje się Najwspanialszy Naród. Co do 1968, cienkie to tłumaczenie z PRL. W II Rp weszliśmy więc w naszym podejściu niewiele się zmieniło.
TrueYid napisał(a):
akurat tu naszej zaslugi malo, ale sam fakt,ze walczylismy z bolszewikami i Niemcami odnoszac niemale sukcesy jest czyms wielkim. Gdyby wtedy zyl Marszałek Piłsudski wszystko mogłoby sie potoczyc inaczej

Czy sukcesy to dobre słowo? Jasne nie podłożyliśmy się, jasne dostaliśmy cios w plecy, ale też trzeba przyznać, że porażka była dotkliwa. Na pewno sukcesem nie było wmawianie społeczeństwu, że niemieckie czołgi są z tektury.
11 listopada 2012, 22:19
MARCUS napisał(a):
Po pierwsze to jeżeli chcesz piękną historię, to nie za bardzo wiem, jak coś można się równać z Francją, Anglią, Holandią, Niemcami etc. Od rozwoju po podbój kolonialny.


Podbój kolonialny to piękna historia? Jak tak sobie przypomnę choćby "Jądro Ciemności" to nie bardzo mi się to pięknym widzi. Ani specjalnie chwalebnym.

MARCUS napisał(a):
Po prostu kategorie wspólne tej cywilizacji, to stety lub niestety, nas dotyczą, raczej nie byliśmy miejscem rozwoju ani narodzin sztuki, prądów etc.


No, swego czasu panował u nas unikatowy (i chyba wyróżnaijący się in plus) w skali Europy ustrój polityczny.
11 listopada 2012, 22:29
Aapa a bitwa pod Mokra, Kock czy oslawiona juz Wizna? Zgadzam sie, kleska byla bardzo dotkliwa, ale nie ponieslismy kleski jak Francuzi-kolaboranci.
11 listopada 2012, 22:32
TrueYid napisał(a):
MARCUS mowisz o kolonializmie,ale spojrz na nasze polozenie geograficzne, my podbijalismy i chcielismy kolonizowac ziemie wschodnie, kto oprocz polakow zdobyl Moskwe? Jedynie Napoleon. Kto stworzyl ustroj jakim byla demokracja szlachecka, a Kopernik, a Heweliusz,Conrad,Chopin,Kosciuszko? Wymieniam tylko ludzi znanych szerzej na zachodzie bo wspanialych literatow,wojskowych i innych bohaterow mamy tyle co nikt inny.

Mowisz o ludobojstwie Ormian a czy wiesz cos o ludobojstwie Polakow na Wolyniu? Finow podziwiam, ale oni starali sie zyc z Rosja w zgodzie (cos na wzor Wielopolskiego), dlatego teraz maja wspaniale warunki do zycia , a my mamy wspaniala historie. O ukraincach wole nie mowic bo dla mnie to sa Rusini, bestialsko mordowali Polakow (obcinanie piersi kobietom, zaszywanie ciezarnym kobietom kotow w brzuchach, cwiartowanie, mordowanie bez wzgledu na wiek), utworzyli SS Galizien, sprawowali nadzor w obozach koncentracyjnych,a teraz walczymy o ich przystapienie do UE, paranoja... Niestety zyjemy w czasach takich a nie innych i w imie "wspolnego dobra", "wyzszych celow" narzuconych przez rzad zapominamy o historii

Własnie ze względu na położenie dałem przykład Czechów i Węgrów. Jest wiele krajów niekorzystnie położonych. Czym różni się położenie Ukraińców od naszego? Poza tym musisz wybrać: albo demokracja szlachecka była zajebista, albo doprowadziła do tego, że pod nosem coś nam urosło. To, że byliśmy w Moskwie to nie był nawet remis na Wembley.
11 listopada 2012, 22:43
Naprawde nie uwazasz zdobycia Moskwy za sukces? Wystarczylo jedynie aby Władysław IV przyjal prawosławie i zostałby Carem, władca Rzeczpospolitej Trojga Narodow. Niestety jego ojciec Zygmunt III (dla mnie najgorszy krol,w polowie Szwed, a do tego fanatyk religijny) nie chcial o tym slyszec.
11 listopada 2012, 22:44
TrueYid napisał(a):
Aapa a bitwa pod Mokra, Kock czy oslawiona juz Wizna? Zgadzam sie, kleska byla bardzo dotkliwa, ale nie ponieslismy kleski jak Francuzi-kolaboranci

Przecież nijak nie zmieniło to obrazu wojny. Zachowaliśmy się bohatersko- zgoda, ale to była klęska. Trochę stereotypami z PRL jedziesz jeżeli idzie o Francuzów (podobnie jak Czechów). Czy 2 polskie dywizje walczące na terenie Francji to byli kolaboranci?
11 listopada 2012, 22:52
Przecież II RP to było młode państwo. Powstałe z trzech zaborów, nękane licznymi problemami, fatalnie położone geopolitycznie. A musiało mierzyć się z dwiema zbrodniczymi potęgami. Zaiste dziwne, żeśmy tej wojny w pojedynkę nie wygrali. Wtedy Francuzi nie musieliby sobie rączek brudzić.

Klęska jak ja pierdolę.
11 listopada 2012, 22:58
Marcin nie chwytaj słów tylko sens. To nie ja wprowadziłem temat "pięknej". Jakbyś zajarzył to byś wiedział, że ogólnie się o piękna i bogactwa odżegnywałem, bo uznawałem za mało istotne. Czy Ci się to widzi czy nie, świadczy to o rozwoju i możliwościach. Drugi akapit, jest konsekwencja pierwszego, to znaczy nie zadałeś sobie trudu, żeby pojąć. Nigdzie nie napisałem, że jestęsmy gorsi, że mniej znaczymy, że przyczułek ciemnoty z nas. Ja się tylko nie zgadzam z założeniem, że coś takiego jak naród można wartościować.
TruYid taka rozmowa trochę z Tobą jakbyś 3 ksiązki i 2 gazety przczytał. Połowa narodu, to ludobójstwo. Na Wołyniu czystka. Co do Ukraińców to mają oni zdanie często podobne o nas. Ty pewnie wiesz, że złe. O Wlkp się nie wypowiadaj, bo bredzisz. Pewnie z tego doborbytu jedyne powstanie, które się udało miało tu miejsce. Nawet Wóz Drzymały pewnie był na to dowodem. Nie wiem, kto Cie uczył historii , ale tzw demokracja szlachecka to raczej bylo przekleństwo, przynajmniej docelowo.

Z Tymi znanymi to mnie rozwaliłeś już całkowicie. Dobrze, że Edisona nie wpisałeś. Ogólnie stwierdzenie "jak nikt inny" jest żenujące. Pewnie Czechow czy Einstein też.... Dobra myśl dalej, ze jesteśmy pępkiem świata.

Ps. Kopernik też?? Jesteś pewien?? Niemcy twierdzą, że był "ich" . Wiesz, że nie ma ani jednego pisma po polsku poświadczającego, że potrafił się tym językiem posługiwać?? Po niemiecku są. Matka Niemka, działał na terenach raczej proniemieckich, więc skąd ta pewność?? Bo tak jest i już?? Czy jak??
11 listopada 2012, 23:07
Marcin napisał(a):
Przecież II RP to było młode państwo. Powstałe z trzech zaborów, nękane licznymi problemami, fatalnie położone geopolitycznie. A musiało mierzyć się z dwiema zbrodniczymi potęgami. Zaiste dziwne, żeśmy tej wojny w pojedynkę nie wygrali. Wtedy Francuzi nie musieliby sobie rączek brudzić.

Klęska jak ja pierdolę

No jak powstało to jeszcze nie potęgami. A tak BTW to oni problemów nie mieli? Przecież i Rewolucja, i Wielki Kryzys, i to, że oba cesarstwa padł.
11 listopada 2012, 23:14
Z tą Moskwą to mnie ciutkę zainteresowałeś, bo pamiętałem, że wcześniej ich też najechali. Na szybko
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zdobycie_Moskwy_przez_Tochtamysza
Akurat wiki w tej materii nie odbieram za cos nadzwyczajnego, ale sam fakt pozostaje, chyba niezmienny.

Druga rzecz..... Ja mam wrażenie, że ty pewną wiedzę masz, szkoda tylko, że fakty raz podane traktuejsz jako pewnik. To chyba właśnie dlatego np zdobycie Moskwy podnosisz tak wysoko. Nie chodzi mi tu o deprecjonowanie naszych osiągnięć, to chyba jasne. Odbieram to tak jakbyśmy zdobyli obecną Moskwę, a prawda jest taka,ze Rosja dopiero później stał się potęgą i w stosunku do innych państw jest nia realtywnie krótko.
11 listopada 2012, 23:38
MARCUS dla sprostowania mowilem o Aleksandrze Wielopolskim a nie o Wielkopolsce jako krainie :) Historii uczyli mnie dosc madrzy ludzie, jdenak nie do konca sie z nimi zgadzalem. Akurat z Moskwa mnie kompletnie zaskoczyles :P a jesli chodzi o demokracje szlachecka to owszem, miala swoja ona i dobre i zle strony, jednak dala podwaliny pod wiele demokracji w Europie. Nie mysle o nas jako o pepku swiata, ale jak pisal wieszcz:

Nasz naród jak lawa,

Z wie­rzchu zim­na i twar­da, sucha i plugawa;

Lecz wewnętrzne­go og­nia sto lat nie wyziębi,

Plwaj­my na tę sko­rupę i zstąpmy do głębi.
12 listopada 2012, 04:55
Marcin - mieliśmy inną możliwość. Zamiast paktu "Ribbentrop-Mołotow" miał być pakt "Ribbentrop-Beck". Nie byłoby na taką skalę rozpieprzonej Polski, nie zginęłyby polskie elity, nie byłoby holocaustu na taką skalę (jeśli w ogóle by wówczas był - w końcu prawdziwy holocaust zaczął się dopiero sporo po konferencji w Wannsee. Łatwo się to mówi teraz, wiadomo, ale Beck był uczulany przez Piłsudskiego, żeby do wojny ruszyć albo z Niemcami, albo z Rosją, a nie bratać się z Brytolami, którzy i tak mieli nas głęboko w dupie. Idąc na wojnę z Hitlerem mieliśmy zapewnić mu spokój przed inwazją rosyjską, ponieważ jego plan był prosty - zająć Francję (znaczy odkuć się za I wojnę), a potem rozpieprzyć komuchów w Rosji. Oczywiście "polskie jaja" mu na to nie pozwoliły. Czy dobrze? Zamordowane polskie elity, zniszczony kraj i rządy komunistów do końca lat 80. chyba pokazują najlepiej, czy dobrze. Hitler chociaż szanował pakty - wpieprzył się do Afryki, bo sobie Włosi tam nie radzili, wojna z USA też go wała interesowała. Teraz możemy sobie Hitlera przeklinać za to jaką wspólnie ze Stalinem zrobił rzeź z Polski, ale można tego było uniknąć i dziś bylibyśmy zupełnie innym krajem. Jestem pewien, że lepszym. W końcu nie trzeba by na taką skalę odbudowywać się po wojnie, a i najinteligentniejsi ludzie by przeżyli, co też miałoby wpływ. No ale mówi się trudno, stało jak się stało i nie ma co rozpamiętywać. Jednak gdyby bohater wczorajszego święta Piłsudski - żył, to na wojnę szlibyśmy z Hitlerem i to potwierdzi każdy historyk. I nie byłoby takiego gówna, jakie sprowokowali jego "uczniowie". To też pokazuje, że wódz jak jest to jest, a jak go zabraknie, to kraju nie ma.
12 listopada 2012, 09:02
Znam główne tezy książki Zychowicza i znam tezy jego polemistów. Przyznam, że jednak bardziej mnie przekonują ci drudzy.

Z historiami alternatywnymi to w ogóle nie jest tak prosto. Jak wymienimy jeden element to później będzie tak i tak. Ja strasznie lubię historie alternatywne ale jestem wobec nich ostrożny.
12 listopada 2012, 09:23
Paweł, równie dobrze mogliśmy skończyć jak Łotysze i Litwini czyli część Sowietów.
12 listopada 2012, 09:50
Szkoda , że edytowałeś i zmieniłeś, bo jak ktoś czyta to moze się zdziwić, nieważne. Faktycznie różnica spora :) A ten przykład z najazdem Moskwy o tyle mi świtał ,bo pamiętam ,że w Polsce się uczy jakby bez tego. Niestety historię mozńa przedstawiać dosyć tendencyjnie. I nie chodiz mi tu o "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia" tylko własnie tendencyjność.

Paweł, powiedz mi, Ty naprawdę w to wierzysz??
12 listopada 2012, 10:28
MARCUS napisał(a):
Marcin nie chwytaj słów tylko sens. To nie ja wprowadziłem temat "pięknej". Jakbyś zajarzył to byś wiedział, że ogólnie się o piękna i bogactwa odżegnywałem, bo uznawałem za mało istotne. Czy Ci się to widzi czy nie, świadczy to o rozwoju i możliwościach. Drugi akapit, jest konsekwencja pierwszego, to znaczy nie zadałeś sobie trudu, żeby pojąć. Nigdzie nie napisałem, że jestęsmy gorsi, że mniej znaczymy, że przyczułek ciemnoty z nas. Ja się tylko nie zgadzam z założeniem, że coś takiego jak naród można wartościować.
TruYid taka rozmowa trochę z Tobą jakbyś 3 ksiązki i 2 gazety przczytał. Połowa narodu, to ludobójstwo. Na Wołyniu czystka. Co do Ukraińców to mają oni zdanie często podobne o nas. Ty pewnie wiesz, że złe. O Wlkp się nie wypowiadaj, bo bredzisz. Pewnie z tego doborbytu jedyne powstanie, które się udało miało tu miejsce. Nawet Wóz Drzymały pewnie był na to dowodem. Nie wiem, kto Cie uczył historii , ale tzw demokracja szlachecka to raczej bylo przekleństwo, przynajmniej docelowo.

Z Tymi znanymi to mnie rozwaliłeś już całkowicie. Dobrze, że Edisona nie wpisałeś. Ogólnie stwierdzenie "jak nikt inny" jest żenujące. Pewnie Czechow czy Einstein też.... Dobra myśl dalej, ze jesteśmy pępkiem świata.

Ps. Kopernik też?? Jesteś pewien?? Niemcy twierdzą, że był "ich" . Wiesz, że nie ma ani jednego pisma po polsku poświadczającego, że potrafił się tym językiem posługiwać?? Po niemiecku są. Matka Niemka, działał na terenach raczej proniemieckich, więc skąd ta pewność?? Bo tak jest i już?? Czy jak??


Rzeczywiście mam problem. Bo czytam i czytam co napisałeś i wciąż jestem przekonany, że podałeś podboje kolonialne jako część pięknej (chwalebnje, będącej powodem do dumy itp?) historii.

W drugim akapicie napisałeś, że "nie byliśmy miejscem rozwoju ani narodzin sztuki, prądów etc." To ja na to, że jednak trochę byliśmy bo stworzyliśmy unikatowy ustrój. Niepospolita była też panująca w I RP tolerancja religijna. Jako pierwsi w Europie wprowadziliśmy konstytucję. Coś się tam jednak u nas rodziło.

aapa napisał(a):
No jak powstało to jeszcze nie potęgami. A tak BTW to oni problemów nie mieli? Przecież i Rewolucja, i Wielki Kryzys, i to, że oba cesarstwa padł


Czyli we wrześniu '39 III Rzesza i ZSRS nie były potęgami militarnymi? I oczywiście, że oba te państwa-potwory również zmagały się z problemami. Ale wciąż były na "uprzywilejowanej" względem II RP pozycji. Po pierwsze działały w porozumieniu przeciw nam. Poza tym kłopoty te dotknęły państwa, które (choć przechodziły właśnie znaczące przemiany) już ładnych kilka lat istniały. II RP musiała się z nimi mierzyć krótko po narodzinach, krótko po wojnie z bolszewikami.
12 listopada 2012, 10:41
Zależy o co chodzi z wierzeniem. Czy wierzę, że mieliśmy na wojnę iść z Niemcami - wierzę, bo taka jest historia i tu nie ma w co wierzyć, takie są fakty. A to jakby się historia ułożyła gdyby nie to, to są tylko gdybania, a bardziej wiarygodny dla mnie był Hitler, który trzymał się sojuszy, niż Stalin, którego najebani żołnierze dymali pół Europy. Jestem pewien, że jakkolwiek by się wojna inaczej ułożyła - gorzej być nie mogło. Bo co mieli zrobić? Trochę zdrowego rozsądku i zaznajomienia się z historycznymi faktami o tym, co planował Hitler, zamiast czytać tylko propagandę współczesną. Jeśli ktoś uważa, że byłoby wówczas jeszcze gorzej dla Polski to gratuluję wyobraźni, bo nie wiem co może być gorszego od wymordowania praktycznie całych elit, spalenia połowy kraju i utraty ponownie niepodległości na przeszło 40 lat.
12 listopada 2012, 11:22
Marcin napisał(a):
To ja na to, że jednak trochę byliśmy bo stworzyliśmy unikatowy ustrój. Niepospolita była też panująca w I RP tolerancja religijna. Jako pierwsi w Europie wprowadziliśmy konstytucję. Coś się tam jednak u nas rodziło.

Problem może nie tyle w tworzeniu co w utrzymaniu. Wolność religijna była super, tylko nie dało się jej utrzymać i bracia polscy skończyli w Holandii. Konstytucja czy demokracja szlachecka- podobnie, świetne pomysły tylko co z tym zrobiono? Są na świecie kraje, które nie mają konstytucji i żyją.
Marcin napisał(a):
Czyli we wrześniu '39 III Rzesza i ZSRS nie były potęgami militarnymi? I oczywiście, że oba te państwa-potwory również zmagały się z problemami. Ale wciąż były na "uprzywilejowanej" względem II RP pozycji. Po pierwsze działały w porozumieniu przeciw nam. Poza tym kłopoty te dotknęły państwa, które (choć przechodziły właśnie znaczące przemiany) już ładnych kilka lat istniały. II RP musiała się z nimi mierzyć krótko po narodzinach, krótko po wojnie z bolszewikami.

We wrześniu '39 były, ale 20 lat wcześniej startowano mniej więcej w tym samym miejscu. II RP to nie tylko wrzesień 1939 roku.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji