Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Yid Army zniknie z Londynu

Forum dyskusyjne » Tottenham Hotspur » Yid Army zniknie z Londynu
15 listopada 2012, 16:04
Marcin napisał(a):
Dzisiaj na wykładzie spotkałem się z taką "ciekawostką", którą można odnieść do dyskusji o narodowości Kopernika.

Otóż tak jak francuski był swego czasu językiem dyplomacji tak niemieckim mniej więcej w czasach Kopernika posługiwali się rzemieślnicy i naukowcy. Czyli to, że zachowały się tylko niemieckojęzyczne teksty naukowe astronoma nie musi oznaczać, że to mowa Goethego była powszednim językiem Kopernika. Ze swoją rodziną i ziomblami mógł się porozumiewać po polsku a szprechł tylko w robocie

No i ??
15 listopada 2012, 16:10
Wcześniej za niemieckością Kopernika padał argument, że zachowały się tylko niemieckojęzyczne teksty astronoma z Torunia. Myśle, że to co napisałem zmusza do bliższego przyjrzenia się temu argumentowi.
15 listopada 2012, 16:22
Marcin napisał(a):
Wcześniej za niemieckością Kopernika padał argument, że zachowały się tylko niemieckojęzyczne teksty astronoma z Torunia. Myśle, że to co napisałem zmusza do bliższego przyjrzenia się temu argumentowi

Nie, bo to nie jest argument w "sprawie".
15 listopada 2012, 16:27
Aaa, bo mnie się wydawało, że wg np Ciebie skoro zachowały się tylko niemieckojęzyczne teksty naukowe Kopernika, to to miało świadczyć, że krajan Halabaly był Niemcem.
15 listopada 2012, 19:40
A przypadkiem "O obrotach..." nie bylo spisane po lacinie?
Podejrzewam, ze jak ktos jest na 100% utwierdzony, ze to byl Polak to zawsze sobie znajdzie wyjasnienie. To taka rozmowa jak z Terlikowskim z Frondy, chocby skaly sraly, on jest i tak zawsze bardziej papieski od papieza.
15 listopada 2012, 21:52
Gwoli ścisłości to ja w sprawie Kopernika nie zajmuję w tej dyskusji żadnego stanowiska.
15 listopada 2012, 22:51
Marcin napisał(a):
Aaa, bo mnie się wydawało, że wg np Ciebie skoro zachowały się tylko niemieckojęzyczne teksty naukowe Kopernika, to to miało świadczyć, że krajan Halabaly był Niemcem


Raczej rozumiem wątpliwości tych, którzy twierdzą, że mógł być Niemcem. To absolutnie nie jest stwierdzenie, że nim był. Mógł być Polakiem, ale to też daje się podważyć.
To co Ty przytoczyłeś jest bez znaczenia. Może tak, może nie. Bez tego to samo dałoby radę stwierdzić. To jak dodanie do każdej ze stron po tyle samo.
16 listopada 2012, 08:53
No Marcus, ale przecież właśnie takie jest najrozsądniejsze stanowisko - ja nie żartowałem pisząc, że on nie był ani Niemcem, ani Polakiem, tylko toruńczykiem. A nawet jeśli bardziej poczuwał się jednym albo drugim, i tak tego nie rozstrzygniemy.

Aapa - de revolutionibus orbium caelestium (nie jestem pewien deklinacji i pisowni ostatniego slowa), wiec zdecydowanie po lacinie :)
16 listopada 2012, 09:19
No to co mi tu gadacie, że pisał tylko po niemiecku?
Szkoda, że Kopernik nie był Żydem, łatwiej by było. Nie zabiegalibyśmy tak o niego.
16 listopada 2012, 09:44
aapa napisał(a):
Szkoda, że Kopernik nie był Żydem, łatwiej by było. Nie zabiegalibyśmy tak o niego


:rotfl:

Nie zapominajmy również o fakcie, że Kopernik była kobietą :tak:
16 listopada 2012, 09:48
halabala napisał(a):
No Marcus, ale przecież właśnie takie jest najrozsądniejsze stanowisko - ja nie żartowałem pisząc, że on nie był ani Niemcem, ani Polakiem, tylko toruńczykiem. A nawet jeśli bardziej poczuwał się jednym albo drugim, i tak tego nie rozstrzygniemy.


No a kto go chciał bronić za Polskość?? No kto?? Bez wzgledu na fakty, noooo?? ;)
16 listopada 2012, 11:09
MARCUS napisał(a):
Nie, bo to nie jest argument w "sprawie"


a właśnie że jest argumentem w sprawie, bo naczelnym argumentem Niemców na jego niemieckośc jest to, ze posługiwał sie tym jezykiem.
Przy okazji-podpisywał się Copernik, a końcówka -nik nie jest charakterystyczna dla niemieckich nazwisk.

To było oczywite, że bedziesz musiał wypłuć z siebie kolejne "ale". Nic lepszego nie potrafisz. Jesteś uczestnikiem narodowego hobby pod nazwa "ale" (to drugie hobby obok narzekania). Nieważne kto i co napisze, nigdy nie zaspokoi twojego opacznego sposobu mędrkowania. Twoj antyintelekt, przemycany pod postacią na siłę płodzonych wysublimowanych przemysleń, szybko wychodzi na jaw, gdy zaczyna sie zwykłe pieniactwo.
Jedynie słuszne, prawdziwe i akceptowalne mądrości moga pochodzić tylko od Marcusa, który toleruje jedynie wiedzę, która sam ogłosi. To sztuczne i wypracowane podejście do tematu mierzi mnie tak, ze nie sposób przejść obok niego obojetnie.
A gdybym był złośliwy, to o twoim zachowaniu napisałbym, że jesteś najwyczajniej zakompleksiony, zas o twoich komentarzach na temat twojego zachowania, że nie rozumiesz sensu kierowanych do ciebie słów.
16 listopada 2012, 11:50
Powiedział gość, który w dyskusję wszedł z "cudownym za", że "nie podlega dyskusji". A co do tego co napisał Marcin, to do mnie nie przemawia, bo tak naprawdę nic nie zmienia i nie oznacza, niczego nie wyjaśnia. Interpretować można, że tak, interpretować można, też, że skoro niby tak, to dlaczego jakoś nic z tego nie wynika, więc może jednak nie? Jakbyś się minutę zastanowił, a nie tylko skupiał, żeby "pięknie' pisać, to może też pokapowałbyś się, że tu raczej trzeba udowodnić jego polskość, a nie niemieckość. Między innymi dlatego ci pisałem o 01 toku twojego rozumowania. Tak samo rozbawiasz mnie (chociaz to taki śmiech przez łzy) z argumentem, że jestem częścią narodowego "ale". Widziałeś, żebym twierdził ,że ty (może i wy) jesteście częscią narodowego "tak i chuj" ??
Cały twój "błysk" intelektu skupia się mniej więcej w

krzyżacki napisał(a):
A gdybym był złośliwy, to o twoim zachowaniu napisałbym, że jesteś najwyczajniej zakompleksiony, zas o twoich komentarzach na temat twojego zachowania, że nie rozumiesz sensu kierowanych do ciebie słów


No własnie jesteś złośliwy, dobitnie złośliwy. Jakbyś nie był to byś to po prostu zrobił, a nie gdybał. A może nie jesteś? Tylko wtedy wychodzi, że z myśleniem to u ciebie krucho duzo bardziej niż myślalem. Podobnie było z tym "ignorantem".
Odpowiem w "twoim stylu". Gdybym był złośliwy to bym, tytanie intelektu, zapytał się jak można stworzyć zwrot "zas o twoich komentarzach na temat twojego zachowania" ?? Nie kojarzę, żebym sam komentował swoje zachowania.
Proponuję zastanów się następnym razem, jak wyzwiesz, mnie czy kogokolwiek innego, od "podwórkowego psychologa" , bo może chwilę wcześniej sam dasz dowód, że jesteś na tyle "krótki", że taki na Ciebie wystarcza.
16 listopada 2012, 12:14
krzyżacki napisał(a):
a właśnie że jest argumentem w sprawie, bo naczelnym argumentem Niemców na jego niemieckośc jest to, ze posługiwał sie tym jezykiem.
Przy okazji-podpisywał się Copernik, a końcówka -nik nie jest charakterystyczna dla niemieckich nazwisk.

krzyżacki, ale nie nie można mieć "ale" w tej dyskusji? No dobra, nie jest charakterystyczna, ale to wcale nie dowodzi, że czuł się jednym czy drugim. Bruno Krajsky, Odilo GlobocNIK, Franz Kutchera też nie mieli niemieckich nazwisk. Może końcówka -nik ma znaczenie, a może nie. Może być też tak, że Mówił o sobie Kopernik (wcale nie przez C)a to od Köppernig czy Köppernick czyli miejscowości z której wywodzi się rodzina ojca.
16 listopada 2012, 12:25
Ale przeciez on nazwisko Kopernik przyjal dopiero po studiach w Padwie - byl smakoszem kopru wloskiego i stad ten "kopernik". A urodzil sie jako Mikolaj Nowak.
16 listopada 2012, 12:50
halabala napisał(a):
Ale przeciez on nazwisko Kopernik przyjal dopiero po studiach w Padwie - byl smakoszem kopru wloskiego i stad ten "kopernik". A urodzil sie jako Mikolaj Nowak


I tym optymistycznym akcentem zakończmy to, bo robi się niesymapatycnzie.

Ps. Oni chyba nie mają k.włoskiego, bo w wielu krajach mówi się fenkuł :P
16 listopada 2012, 12:53
Mikołaj Fenkuł- też ładnie.
16 listopada 2012, 13:06
aapa, nawet należy miec pewne zdystatansowane "ale".
Tyle, że warto, by na czyms sie opieralo, a nie na samej idei odwrotnego i podważajacego myslenia.
16 listopada 2012, 13:20
krzyżacki napisał(a):
aapa, nawet należy miec pewne zdystatansowane "ale".
Tyle, że warto, by na czyms sie opieralo, a nie na samej idei odwrotnego i podważajacego myslenia

Język, matka i jej rodzina, rodzinna miejscowość rodu, ojciec działający na granicy obu kultur, Toruń. Jest trochę tych podpórek. Przecież nie chodzi o to, że ma być odwrotnie tylko, że może tak być.
16 listopada 2012, 13:21
Marcus, do ciebie nic nie przemawia, powód tego juz opisałem. To nie jest jedyny wątek, w którym natrętnie udowadniasz, ze twoje musi byc na wierzchu i furkoczesz zajadle na inne opcje. Taki spursmaniakowy despota:)
Nie udowadniam na siłe polskości, a raczej dystansuje niemieckośc, bo niewiele o niej swiadczy. Pisanie o opcji "tak i chuj" nie ma racji, bo byłoby to aktualnme przy gołoslowiu, a tak nie jest.
Jesli ja komentuje twoje zachowania o ty komentujesz to zwrotnie, to nastepuje "o twoich komentarzach na temat twojego zachowania" Za trudny dla ciebie ten rozbiór logiczny??
Podwórkowy psycholog to nie jest obelga. To po prostu opis tego czym częstujesz. Gdzie tu obelzywość? A może jakas przewrażliwiona paniena jesteś na swoim punkcie, że ciebie tylko pasowym kwiatkiem mozna trącic?
Faktycznie robi sie śmierdzaco, wiec skonczmy.
Zbyt oporny jestes na cywilizowaną polemikę.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji