16 listopada 2012, 11:50
Powiedział gość, który w dyskusję wszedł z "cudownym za", że "nie podlega dyskusji". A co do tego co napisał Marcin, to do mnie nie przemawia, bo tak naprawdę nic nie zmienia i nie oznacza, niczego nie wyjaśnia. Interpretować można, że tak, interpretować można, też, że skoro niby tak, to dlaczego jakoś nic z tego nie wynika, więc może jednak nie? Jakbyś się minutę zastanowił, a nie tylko skupiał, żeby "pięknie' pisać, to może też pokapowałbyś się, że tu raczej trzeba udowodnić jego polskość, a nie niemieckość. Między innymi dlatego ci pisałem o 01 toku twojego rozumowania. Tak samo rozbawiasz mnie (chociaz to taki śmiech przez łzy) z argumentem, że jestem częścią narodowego "ale". Widziałeś, żebym twierdził ,że ty (może i wy) jesteście częscią narodowego "tak i chuj" ??
Cały twój "błysk" intelektu skupia się mniej więcej w
krzyżacki napisał(a):
A gdybym był złośliwy, to o twoim zachowaniu napisałbym, że jesteś najwyczajniej zakompleksiony, zas o twoich komentarzach na temat twojego zachowania, że nie rozumiesz sensu kierowanych do ciebie słów
No własnie jesteś złośliwy, dobitnie złośliwy. Jakbyś nie był to byś to po prostu zrobił, a nie gdybał. A może nie jesteś? Tylko wtedy wychodzi, że z myśleniem to u ciebie krucho duzo bardziej niż myślalem. Podobnie było z tym "ignorantem".
Odpowiem w "twoim stylu". Gdybym był złośliwy to bym, tytanie intelektu, zapytał się jak można stworzyć zwrot "zas o twoich komentarzach na temat twojego zachowania" ?? Nie kojarzę, żebym sam komentował swoje zachowania.
Proponuję zastanów się następnym razem, jak wyzwiesz, mnie czy kogokolwiek innego, od "podwórkowego psychologa" , bo może chwilę wcześniej sam dasz dowód, że jesteś na tyle "krótki", że taki na Ciebie wystarcza.